Nasze miasto słynie z nowatorskich pomysłów.  Kiedyś twórcy Puszczykowa, wpadli na pomysł stworzenia miejsca, gdzie buduje się domy w otoczeniu ogrodów, do którego dzięki walorom przyrodniczym przyjeżdżały tysiące mieszkańców Poznania, po powietrze, ucieczkę od zaduchu wielkiego miasta.  To było miejsce gdzie chciało się żyć.  Zmienił się system i nowe władze wpadły na pomysł, aby tak rządzić, że już nikt nie wybierał gdzie chce żyć, ważne aby w ogóle przeżyć.

Nasze obecne władze nie chcą być gorsze i właśnie wpadły na nowatorski pomysł: jak rozładować długą kolejkę ulic zapisanych w rankingu do modernizacji!

Nastąpiło to dość przypadkowo, ale największe wynalazki to dzieła przypadku:

Na ostatniej sesji Rady Miasta zjawili się mieszkańcy ulicy Klasztornej na Starym Puszczykowie.  To ci, którym się nie podobają plany miejskich władz wobec ich działek.  Nie  zgadzają się oni na poszerzenie ulicy, co odbyć się ma przez przymusowe wywłaszczenie z części ich własnych ogrodów.   Bezczelni ci ludzie nie chcą mieć szerokiej ulicy, po której śmigać będą samochody!  Napisali do urzędu protest, że wolą spokój i drzewa przed oknami.  Przyzna każdy – mają tupet.

W Puszczykówku zaś jest ulica Wiązowa.  Przez lata tak wyboista, że jechać się po niej nie dało.  Aż tu kilka miesięcy temu ją wyrównano.  Położono na niej nawierzchnię melafirową.  Wielu pewno nie wie co to: to kamienie używane jako podkład pod tory kolejowe- też puszczykowski patent ulepszania dróg.  Ale tu niewdzięcznym mieszkańcom też się to nie podobało.  Narzekali, że łatwo uszkodzić opony i samochody, a że melafir był z odzysku, mówili, że im śmierdzi.   Też bezczelni, bo przecież ulica nie jest od wąchania.  Ale znowu władze miasta poszły niewdzięcznikom na rękę: melafir pokryły piaseczkiem.   Prawie plaża za progiem.  Wyobraźcie sobie drodzy czytelnicy, że i to im się nie podoba! Teraz narzekają, że się kurzy!  Władze się starają, a ci ciągle niezadowoleni.  (na zdjęciu Wiązowa po modernizacji)

A teraz wracamy do patentu władz: otóż nasz szanowny pan wiceburmistrz niezadowolonym mieszkańcom Klasztornej, których zalewa woda po deszczach i krew, że chcą im zabrać ogrody oznajmił, że jeśli nie chcą modernizacji ulicy (poszerzenia kosztem ich ogrodów), to ich ulica nie będzie modernizowana, a na to miejsce zrobi się inną np. Wiązową.  I tu jest patent naszych władz: na tej innej ulicy, władze również zaproponują poszerzenie pasa drogowego kosztem ich ogrodów i jest pewność, że i tu mieszkańcy nie będą chcieli takiej modernizacji, bo skoro nie chcą ci na Ratajskiego i Klasztornej…  Wtedy wyznaczy się następną ulicę z kolejki i mieszkańcom zaproponuje się wykup części działek na poszerzenie drogi…  i tak dalej, i tak dalej.  W ten sposób ranking ulic do modernizacji  do czasu wyborów ulegnie likwidacji, ulic gdzie mieszkańcy chcą przebudowy nie będzie.   Kolejka zniknie – eureka!

Krzysztof J.Kamiński

Komentarzy: 8 o “Eureka!! Puszczykowski sposób na kolejkę ulic oczekujących na modernizację

  1. Dla niektórych remont ulicy i rozbudowa ulicy kosztem działek mieszkańców to to samo. Twierdzenie, że skoro nie chcecie rozbudowy ulicy to się równa temu, ze nie chcecie jej wyremontować, żeby np. woda deszczowa nie zalewała posesji jest bardzo słabe. To jest lekceważące podejście do mieszkańców i celowe zmuszanie to podjęcia niekorzystnych dla niech decyzji.

  2. Niech się cała Rada i pół Urzędu, koniecznie szefowie i Pani Alina, wybiorą na wyjazd służbowy do Anglii, na angielską prowincję. I niech zobaczą tamten zachodni skansen jakie tam są wąskie drogi i jaką mają nawierzchnię. A komentatorzy niech zamilkną i ani słowa o wycieczce na koszt podatnika, bo ja nawet bym zorganizował puszczykowską kwestę na ten cel.

  3. Jadąc do pracy z mojego Sankt Augustin do Bonn przejeżdżam autobusem przez Geislar i Schwarzrheindorf. Takie tam wąziutkie uliczki, jednokierunkowe, a autobus jeszcze tam ma trasę. Mimo wszystko równe i zadbane i jakoś nikt nie chce tej sytuacji zmieniać – bo po co, skoro funkcjonuje i ma się dobrze. To, że czasem autobus ma opóźnienie bo akurat wywózka śmieci nie ma znaczenia. I jakoś nikomu to nie przeszkadza.

    Może więc uczynić z części puszczykowskich uliczek również jednokierunkowe (gdzie to możliwe), utwardzić je i nie poszerzać? Czy nie byłoby to lepszym rozwiązaniem niż poszerzać prawie wszystkie ulice uderzając w krajobraz Puszczykowa?

    Popieram wycieczkę krajoznawczą Pp. Radnych – z dystansu widać rzeczy inaczej

  4. Mamy przykład poszerzonej ulicy kilka lat temu Ul. Kosynierów. I co , mamy pseudo łączkę, ale ani krawężniki, ani nie zrobione dojścia do działek??? A teren odebrany właścicielom przed laty i teraz miasto o ten teren nie dba i nie martwi się. Nie zauwaźyłam aby kiedyś radny zainteresował, przespacerował się po terenie. Niektóre ulice się poszerza a inne niepotrzebnie zawęźa (np. wjazd na pieszojezdnię od ul Dworcowej – niepotrzebne zwęźenie, a o skwerek i tak nikt nie dba….

  5. A grac 52 i koleżanek pełno było wszędzie do obrony demokracji ale jak trzeba bronić heimatu (małej ojczyzny Puszczykowa) to ani be ani me…

    1. A skąd Pan to wie?
      Wszyscy jesteśmy mieszkańcami Puszczykowa i możemy wypowiadać się indywidualnie w sprawach dla miasta najważniejszych i wbrew temu, co Pan sugeruje robimy to.
      Poza tym, to Komitet Obrony Demokracji , a nie Komitet Obrony Puszczykowa. A tak przy okazji mam pytanie : czy kiedykolwiek napisał Pan uwagi do planu zagospodarowania przestrzennego, czy wypowiadał się Pan na sesjach, czy komisjach Rady Miasta na temat ewentualnych zagrożeń dla naszego miasta? My to robiliśmy i robimy…

      1. Pani sobie kpi? Nie ma was wśród komentatorów Forum jak referowane są tematy ale na odczepne to potraficie się odezwać, a może boicie się śladów w postaci pisanych dokumentów; w tłumie bezpieczniej?

      2. Niech „jedna z wielu pożytecznych” przeczyta sobie wywiad z Kaczyńskim w Wirtualnej :akt. 30.05.2016, 10:29
        Jarosław Kaczyński: nie zgadzamy się na oligarchię

        fragment: – Świetny był niedawny wywiad w „Do Rzeczy” z profesorem psychiatrii, który fachowo mówił o obłędzie, jaki w Polsce zapanował – mówił lider PiS pytany o demonstracje organizowane przez KOD i opozycję pod hasłami obrony demokracji. – Bo to jest obłęd w najczystszej postaci. Obłęd wywołany przez pewna grupę i przenoszony na innych.

        Kaczyński tłumaczył, że za rządów PiS demokracja „jest nieporównywalnie bardziej praktykowana niż w czasie rządów Platformy Obywatelskiej”.

Odpowiedz na „M.07Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.