S T A N O W I S KO

Radnej Rady Miasta Puszczykowa

 W sprawie wniosku pana Jerzego Bolewskiego z czerwca 2015 o ustalenia warunków zabudowy dla 5 budynków wielorodzinnych w formie osiedla zamkniętego bez funkcji usługowej na terenie nieruchomości obejmującej działki nr 181/2, 175/2, 176 obręb Niwka, Puszczykowo.

Po   analizie wniosku o ustalenie warunków zabudowy dla osiedla budynków wielorodzinnych na terenie działek nr 181/2, 175/2, 176 oraz po konsultacjach z mieszkańcami z mojego okręgu, chciałabym niniejszym przedstawić nasze stanowisko w tej sprawie.

Projekt inwestora wprowadzający wysoką zabudowę deweloperską w centrum osiedla rezydencjalnego, z tak charakterystyczną dla Puszczykowa zabudową o niskiej intensywności i przeważającym udziale zieleni naszych Puszczykowskich ogrodów, burzy ład przestrzenny na tym terenie rażąco obniżając jakość przestrzeni publicznej, a nade wszystko degraduje poziom życia wszystkich okolicznych mieszkańców. Tym samym wniosek inwestora jest sprzeczny z wiodącą funkcją miasta jaką jest mieszkalnictwo niskiej intensywności z dbałością o ład przestrzenny i jakość przestrzeni publicznych oraz dążenie do uzyskania wyższych standardów zamieszkania, a także zapewnienie wysokiego poziomu usług dla jego mieszkańców z zachowaniem obecnego charakteru Puszczykowa „miasta – ogrodu”. Projekt napawa tym większym niepokojem, że niesie ze sobą niebezpieczeństwo trwałej zmiany dotychczasowego charakteru tej części miasta, a zawarte w nim koncepcje są sprzeczne z ideą miasta ogrodu, zagrażają utrzymaniu ładu przestrzennego i w konsekwencji spowodują obniżenie komfortu życia mieszkańców.

Mieszkańcy Puszczykówka doskonale znają wartość tego miejsca i z całą świadomością nie godzą się na jego utratę poprzez nierozważne ruchy inwestycyjne. Puszczykowo należy przecież do elitarnego grona 40 Miast Ogrodów w Polsce, jest jedynym miastem ogrodem w powiecie poznańskim i prawdopodobnie w całym województwie wielkopolskim. Unikatowy charakter wielu miast ogrodów w Polsce został na trwałe zabezpieczony poprzez wpisanie układu urbanistycznego wraz z zabudową i zielenią do rejestru zabytków, co w przypadku Podkowy Leśnej Miasta Ogrodu nastąpiło już w 1981 roku. W tym miejscu należy przypomnieć, że miasto ogród to ponad stuletnia koncepcja urbanistyczna, ale także praktyka społeczna przeniknięta duchem ideologii wspólnotowej, projektowaniem komfortu i estetyki miejsc bytowania ludzi oraz postulatami ich dobrostanu.

Koncepcja miasta ogrodu Ebenezera Howarda zakłada, że jest to połączenie zalet miasta i zalet wsi, a zalety miasta to przede wszystkim bogata oferta kulturalna i towarzyska, natomiast infrastruktura techniczna czy dostęp do obiektów użyteczności publicznej mają jedynie zadanie pomocnicze. To co jest szczególnym wyróżnikiem tego typu jednostki osadniczej, to przede wszystkim walory wsi, a więc świeże czyste powietrze, cisza i spokój, zielone tereny rekreacyjne zapewniający wysoką jakość zamieszkania nie tylko w willach z ogrodem ale i przebywanie na licznych publicznych terenach zielonych tj. parki, skwery czy tereny sportowe. Ponadto, jak już wspomniałam, w samych założeniach idei miasta ogrodu tkwiła zasada wspólnotowości. Nie chodziło przy tym tylko o więzi ekonomiczne łączące mieszkańców, ale o współwłaścicielski, samorządowy model zarządzania sprawami społecznymi. Troska o zasoby dobra wspólnego była wbudowana w intencję założycielską.

Uważam, że obowiązkiem władz Miasta Puszczykowa jest w pierwszej kolejności zabezpieczenie komfortu życia mieszkańców, a nie interesów inwestorów, którzy nie znając wyjątkowego charakteru Puszczykowa, nie będąc mieszkańcami naszego miasta, próbują za wszelką cenę, z pogwałceniem zasad ładu przestrzennego maksymalizować zyski z dzierżawionych lub wykupionych nieruchomości. Mam nadzieję, że w swojej decyzji uwzględnione zostaną postulaty bardzo licznej grupy mieszkańców, kierowane na ręce Pana Burmistrza, którzy będąc świadomi i dumni z zamieszkania w tym wyjątkowym mieście, od wielu lat z zapałem walczą o ochronę i utrzymanie unikatowego charakteru całego Puszczykowa Miasta Ogrodu, a szczególnie spokojnego letniskowego charakteru Puszczykówka.

 

Z poważaniem,

Dorota Łuczak-Dydowicz

Radna Rady Miasta Puszczykowo

Komentarzy: 23 o “Radna Dydowicz w sprawie osiedla na ul. Dworcowej

  1. Czy nie możemy mieć innego burmistrza?! Dlaczego musimy cierpieć pod władzą, która nas bezczelnie ignoruje? Dla której jakiś przedsiębiorca z Mosiny znaczy więcej, niż setki wyborców? Co powoduje, że władza tańczy, jak jej inwestor zagra? Dlaczego ten urząd ma w nosie standard życia mój i mojej rodziny, za to w 100% realizuje życzenia pojedynczego przedsiębiorcy?

    1. Pytanie być może powinno brzmieć, nie dlaczego burmistrz tak robi, ale (…) (moderator – operujmy faktami a nie domysłami). A w kwestii pierwszego pytania, tak, możemy mieć innego – procedura referendum odwoławczego jest w Ustawie o referendum lokalnym i zachęcam do zrobienia z niej użytku.

  2. Pani Doroto, to dobrze, że jest Pani przeciw tej haniebnej decyzji, ale proszę powiedzieć, jakie działania Pani podejmie w tej sprawie? Może nakłoni Pani członków Komisji Rozwoju do jak najszybszego dokończenia MPZP dla tego obszaru? W końcu 4 z 7 jej członków dostało się do rady z tego samego komitetu, co Pani, więc chyba jakiś wpływ na nich Pani ma (a przynajmniej na 3 z nich). Liczę na Panią.

  3. Mili Państwo! Te blokhauzy powinny nazywać się Bollwerk, albo ewentualnie Fort Balzer. To architektura jakby wyjęta ze snu neonazisty.

  4. Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że ta ulica, o której mowa, to dzisiaj po prostu podwórze firmy Boltex. Tak, proszę Państwa – to podwórze! I z niego chce się zrobić de facto miejską ulicę!
    Piszę o tym dlatego, że niektórzy myślą, iż te bloki powstaną przy ul. Dworcowej.

  5. Czyli dwie radne nie zgadzają się na budowę bloków w Puszczykowie, a 13 innych jest za? To znaczy że wybraliśmy sobie fajną radę miasta.

    1. Pani Doroto Dydowicz gdzie pani była do tego czasu?Panie radny historyku Krzyżański pan to akceptuje?Pozostali członkowie rady co robiliście przez omal rok w tej sprawie?Rzeczywiście fajną radę sobie wybraliśmy.Co jeszcze schrzanicie?

      1. Co się czepiać Dydowiczowej. Grzeszy naiwnością i to jej wina. A historyk Krzyżański twierdzi że bloki budowane w mieście za rządów jego dziadka to też typowe dla naszego Puszczykowa budownictwo. Niczym się już od Balcerka nie różni. Że nie jest mu wstyd.

  6. A co na to pozostali radni , zwłaszcza którzy dostali mandaty z ramienia Zielonego Puszczykowa ,
    Panowie L.Grzonka i J.Łagoda ? Pan M.Krzyżański ma własny blog więc ma gdzie się wypowiadać .
    Swoją drogą dowiemy się w końcu co się stało że napadł na G. Ozorowską i teraz na K.Kamińskiego i redakcję forum?
    Skrzywdziliście go czymś ?
    Potrzebne jest klarowne wyjaśnienie wyborcom z jego okręgu , ludzie mają prawo poznać prawdę aby wiedzieć czego oczekiwać , po co można pójść do radnego , na co nie można liczyć i jak głosować w bliskiej przyszłości .

    1. Może się mylę, ale wydaje mi się, że tylko Pan Kamiński pozostał wierny swoim poglądom głoszonym w kampanii wyborczej. Dla pozostałych kandydatów z ramienia „Odświeżmy Puszczykowo” ważniejsze była i jest „dobra atmosfera w Radzie Miasta”. Jeśli się mylę, to chętnie posłucham, co w minionym roku zrobili dla nas , ale proszę o konkrety…

      1. Myli się pani,ja też pozostałem wierny swym poglądom.Co do pozostałych: no cőż,odwaga zdrożała,zwłaszcz jak się jest radnym
        Marek Błajecki

      2. Przypominam, że do tej pory Radna Agata Wójcik niezłomnie stoi po stronie idei przeświecającej Zielonym. Radna Dydowicz, jak wiatr zawieje czasami sobie przypomina pod jakimi hasłami szła do wyborów. Pozostali ulegii magii opcji burmistrzowskiej, tu wiedzą jak wygrywa się wybory! Omamiła ich magia tych co dzierżą władzę, tym bardziej, że bonusem może być członkostwo w Radach Nadzorczych.

    2. Myślę, że środowisko Kuriera, a i sam pan K. Kamiński bardzo zaszkodzili tym trzem młodym chłopakom, którzy chyba nie byli i wciąż nie są charakterologicznie przygotowani do tego, żeby sprawować swoje mandaty. Są zbyt słabi, żeby oprzeć się wpływom i pokusom władzy. Nie mają doświadczenia, wiedzy, siły woli, żeby w opozycji trwać przy ideałach środowisk, które wyciągnęły ich z niebytu i wywindowały do rady miejskiej. Niestety, nie mają dość przyzwoitości i nie poczuwają się do elementarnej lojalności wobec wyborców, którzy wybrali ich tylko z racji poparcia pana Kamińskiego czy innych znanych osób w mieście. To musi być gorzka lekcja, np. dla p. Gabrieli Ozorowskiej, która promowała radnego Krzyżańskiego, a on odpłacił Jej pięknym za nadobne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.