W tym miejscu miał znaleźć się kolejny tekst autorstwa radnej lub radnego… Minęło pół roku działalności nowej Rady Miasta, więc zadaliśmy pytania wszystkim radnym o ich spostrzeżenia i plany. Do każdego wysłaliśmy osobnego maila. Tak jak wcześniej zamieściliśmy odpowiedzi na zadane pytania radnych Agaty Wójcik i Jana Łagody, tak chcieliśmy publikować odpowiedzi pozostałej „trzynastki”. Niestety, od pozostałych radnych odpowiedzi nie otrzymaliśmy, mimo, że czekaliśmy ponad 10 dni ponad ustalony termin.

Wszystkim puszczykowskim radnym zadaliśmy te same, poniższe pytania:

  1. Jakie punkty pani programu wyborczego udało się już zrealizować, a które są w trakcie realizacji? Proszę o informacje na temat najbliższych planów w zakresie realizacji programu wyborczego.
  2. W jaki sposób realizuje pani mandat radnej? W jaki sposób komunikuje się pani z mieszkańcami okręgu wyborczego i miasta?
  3. Burmistrz forsuje budowę hali sportowo-widowiskowej, której koszt wyniesie ok.10 mln zł. Jak pani zdaniem można będzie sfinansować budowę oraz utrzymanie hali, skoro od wielu lat, wszystkie uchwalane budżety zakładają deficyt?

 

Każdy z czytelników sam oceni, czy pytania były napastliwe, obraźliwe lub w inny sposób mogły skłaniać do nieodpowiadania. Wszystkim radnym wysłaliśmy informacje, że udzielone przez nich odpowiedzi będą opublikowane w całości.

Dlaczego więc 13 radnych nie odpowiedziało na zadane im pytania?

Tego nie jestem w stanie zrozumieć. Może uznali, że medium, które krytycznie patrzy na działania władz miasta, nie jest godne odpowiedzi? Ale znaczy to, że radni gotowi są rozmawiać tylko z tymi, którzy się z nimi zgadzają. Pamiętam deklaracje sprzed pół roku wszystkich kandydatów, że będą otwarci na mieszkańców. Czy tak jest, skoro nie odpowiadają na pytania lokalnego medium? Przecież odpowiedzi na te pytania nie miały zapoznać mnie – Krzysztofa Kamińskiego, z pracą poszczególnych radnych, z ich poglądami. Ja na bieżąco interesuję się pracami komisji i rady, więc mam wyrobione zdanie. Mam wyrobioną opinię, czy stać nasze miasto na budowę i utrzymanie hali sportowo – widowiskowej. Ale nie każdy z mieszkańców żyje na co dzień sprawami miasta, więc zamysłem redakcji było przedstawienie różnych opinii tych, którzy decydują o wydawaniu publicznych środków. Również tych, z którymi się nie zgadzamy. Odpowiadając ogólnodostępnemu medium, odpowiadają mieszkańcom, przez co im wyrażają szacunek.

Zgodnie z ustawą o samorządzie radni utrzymują stałą więź z mieszkańcami. W jaki sposób czynią to radni, którzy nie dość, że nie mają dyżurów ( te mają tylko radni Wójcik i Krzyżański), to jeszcze nie odpowiadają na pytania mediów? Pewno powiedzą, że kontaktują się z wyborcami na ulicy, pod telefonem etc. Może, ale znaczy to, że poza tymi, którzy mają odwagę do nich się zwrócić, z innymi kontaktu nie mają. Niech każdy z czytelników odpowie sobie jak często zwraca się do radnego bezpośrednio, albo radny zgłasza się skonsultować z nim jakiś problem lub sprawę? Ilu ma to szczęście? Inni zaś napiszą, że komunikują się poprzez artykuły w Echu Puszczykowa. Tylko że tam, piszą to co oni chcą, a nie to, o co chce się ich zapytać.

Szczególnie przykro jest mi z powodu braku odpowiedzi ze strony trzech radnych, którzy kilka miesięcy temu, wspólnie ze mną startowali w wyborach z KWW Odświeżmy Puszczykowo. Wspólnie deklarowaliśmy, lepszy niż dotychczas, kontakt z wyborcami. Ale jak wspomniałem, takie deklaracje składali wszyscy kandydaci na radnych. Co z tych deklaracji zostało?

Nie otrzymaliśmy odpowiedzi, więc sukcesywnie sami podsumowywać będziemy działania poszczególnych radnych. Subiektywnie, ale prawdziwie.

Krzysztof J.Kamiński

Ps. Raz jeszcze bardzo dziękujemy za nadesłane odpowiedzi radnym: A. Wójcik i J. Łagodzie.

Tu odpowiedź radnej Agaty Wójcik i radnego Jana Łagody

Wcześniej informowaliśmy o wysłanych pytaniach w tekście Minęło pół roku od wyborów naszych radnych

Komentarzy: 10 o “Do wyborów daleko, więc radni… nie muszą odpowiadać czytelnikom.

  1. Tak jak wybraliśmy/ście tak mamy/macie.Na fotce brak w.czcigodnego radnego Ryglewicza.Czy to cos oznacza?

  2. Oni już są władzą, dlatego uważają, że nie muszą się już nikomu z niczego tłumaczyć ani odpowiadać. Ale za 3,5 roku znowu będą mili.

  3. To jest przede wszystkim arogancja władzy. Choć czasem jak czytam i patrzę, to dochodzę do wniosku, że może ci radni są bezradni. I zwyczajnie nie umieją nawet odpowiedzieć na zadane pytania. Są zagubieni, nieprzygotowani do społecznej roli, jaką powierzyli im wyborcy. To smutna konstatacja, ale poziom władzy mamy mizerny. Do władzy jakoś nie garną się ludzie energiczni, mądrzy, skuteczni. Jest więc selekcja negatywna. Jak komuś źle idzie, nie ma pracy, to zostaje radnym. Diety to zawsze jakiś dochód. I jak tacy ludzie mają kształtować rzeczywistość wokół nas?!

  4. Margaret, uprzedziłaś mnie, jesteśmy jednomyślnie. W takim razie podpisuję się pod powyższym wpisem.

  5. Piszecie , że ustawa mówi, że radni utrzymują stałą więź z mieszkańcami. Trzeba dopisać, że większość z nich utrzymuje stałą więź z mieszkańcami przez kasę miejską. I do tego się ich związek ogranicza.

      1. zibi – czepiasz się jak radny (niedouczony), więc wyjaśniam słowami naukowca – fachowca:

        W Narodowym Korpusie Języka Polskiego ciągi ustawa mówi i ustawa stanowi są niemal równoliczne, ale pierwszy występuje tam chyba tylko w sprawozdaniach sejmowych, a drugi w tekstach bardziej zróżnicowanych: w sprawozdaniach, publicystyce i tekstach urzędowych. Ciągi te różnią się więc stylistycznie i pewnie dlatego tylko drugi wydaje się Panu, jako prawnikowi, dopuszczalny. Moim zdaniem oba są akceptowalne, a wybierać należy jeden albo drugi, zależnie od typu wypowiedzi.
        Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

  6. Po przeczytaniu artykułu profesora Mirosława popieram Zibiego ponieważ w rzadnym akcie prawnym nie używa się zwrotu , że ustawa mówi .

    1. Panie prawniku, ale ja nie pisałem ustawy tylko komentarz. A po drugie prawnik powinien umieć czytać ze zrozumieniem. Profesor napisał: „oba są akceptowalne”. I tyle na zakończenie dyskusji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.