Kalendarzowa zima coraz bliżej i tak jak w ubiegłym roku otwartym pozostaje pytanie: czy będzie w Puszczykowie kryte lodowisko?  Pytanie jest otwarte, choć zgodnie z podpisaną przez burmistrza Balcerka jeszcze w 2013roku umową, każdej zimy od ubiegłej zaczynając, mieliśmy mieć na terenie Sportoteki kryte lodowisko.  Miało być według zapewnień burmistrza tak pięknie, ale jak pamiętamy, w ubiegłym roku musieliśmy odbyć się smakiem, o czym pisałem w tekście: „Puszczykowo – tu niektóre umowy do tylko kawałek papieru”.  Mimo zapisów umowy, mimo wcześniejszych zapewnień burmistrza, że podpisał znakomitą umowę – lodowiska nie było.  Właściciel Sportoteki lodowiska nie ustawił, nawet kar z tego tytułu nie zapłacił… i co my mieszkańcy możemy na to poradzić?  Od początku byłem tej umowie przeciwny, od początku alarmowaliśmy, że będą problemy z realizacją inwestycji, mimo zapewnień właścicieli spółki, która powstała kilka dni przed podpisaniem przez burmistrza umowy.

Ale to już historia, umowa podpisana.  Jak będzie tej zimy?  Czy dzierżawca najbardziej atrakcyjnego terenu w Puszczykowie – spółka MySport tym razem wywiąże się ze zobowiązań wobec miasta i mieszkańców?  Czy władze miasta wyegzekwują zapisy umowy?  Miejmy nadzieję, choć znając praktyki w naszym mieście można mieć uzasadnione wątpliwości.  Oby tylko nie skończyło się tak, jak z miejscami hotelowymi przy Sportotece: na początku tego roku wycięto drzewa „pod hotel”, ale hotelu nie ma, i chyba, nie powstanie do końca roku, a taki termin przewiduje umowa.

Przydałoby się lodowisko, bo funkcjonowanie innej zimowej atrakcji – saneczkowej górki, uzależnione jest od kaprysów pogody.  Śniegu od lat jak na lekarstwo, więc górka funkcjonowała przez lata niewiele dni.  Zaś kryte, sztuczne lodowisko zapewniłoby mieszkańcom Puszczykowa i okolic możliwość atrakcyjnego, zimowego spędzania czasu bez względu na to czy będzie mróz, czy go nie będzie.  Prawdziwych zim coraz mniej, więc dobrze byłoby, aby chętni do jeżdżenia na łyżwach puszczykowianie nie musieli jeździć do Poznania.

Przypomnę burmistrzowi i właścicielom Sportoteki rzymską maksymę: Pacta sunt servanda

KJK

 

Komentarzy: 4 o “Czy będziemy jeździć na krytym lodowisku w Puszczykowie?

  1. Mam nadzieje że lodowisko powstanie, trzymam kciuki- Burmistrz sam przecież amator sportów więc myślę że rozumie potrzebę, dodam jeszcze że super by było gdyby posiadali takie bałwanki do pomocy nauki jazdy dla najmłodszych.

  2. Pozostaje pytanie czy zobowiązanemu taniej będzie organizować lodowisko czy zapłacić karę umowną z racji niewywiązania się z umowy. Z tego co pamiętam kary nakładane za takie rzeczy przez miasto są raczej śmieszne.

  3. Lodowisko i umowa to jeszcze jeden z wielkich (…) tej jakże wspaniałej” ekipy zagranicznej”.

  4. Pani Tamaro ależ Pani jest dociekliwa .Tacy są bardzo potrzebni w trzyliterowych bardzo ważnych instytucjach co to na terenie Warszawy wiele „prawidłowości” odnalazły.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.