W ramach naszej współpracy, długoletniej przyjaźni z Głosem Puszczykowa i jej redaktorem, publikujemy w całości tekst wywiadu udzielonego przez pana burmistrza Puszczykowa – Andrzeja Balcerka, opublikowanego w ostatnim numerze.  Pada w nim ważna deklaracja.

Tekst rozmowy publikujemy w całości, wiedząc, że Głos Puszczykowa dociera jedynie do części mieszkańców naszego miasta, a porusza liczne sprawy przez Forum Puszczykowo wcześniej opisywane.  Czytelnikom życzymy miłej lektury:

Wszystkim mieszkańcom Puszczykowa, a w szczególności tym zamieszkałym na ulicach: Klasztornej, Nadwarciańskiej, Reymonta, Słowackiego, Moniuszki i Solskiego zwracamy uwagę na krótki tekst opublikowany powyzej, na drugiej stronie – wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi „Przebieg drogi publicznej…”.  W naszym mieście nic się nie dzieje przypadkowo i przywołanie tego wyroku, też przypadkowo w Głosie Puszczykowa się nie znalazło.

Redakcja FP

Komentarzy: 42 o “Burmistrz Balcerek nie jest wielbłądem

  1. Czyli Pan Burmistrz liczy na reelekcję…
    Mam nadzieję, że się przeliczy…
    bo już dość,,,

  2. A jakiż to cel publiczny przyświeca, by zabrać 100 m prywatnego ogrodu / narożnik Solskiego/ Moniuszki?
    Wygodny dojazd do marketu? Dla tirów?

    1. Czy wy myślicie że ten wiadukt albo tunel ma być dla tych mieszkańców od przejazdu 3 Maja?
      To przejdźcie się na spacer a zobaczycie na własne oczy [wyobraźni] wiadukt który ma być TRANZYTEM w interesie dewelopera budującego bloki przy szpitalu!
      Trasa samochodów tego osiedla ma być taka:
      1 wariant: GROBLA, WCZASOWA, CYRYLA RATAJSKIEGO, NADWARCIAŃSKA – do szpitala [ten wariant napotkał silny opór mieszkańców]
      2 wariant: TRASA 430, DWORCOWA, MONIUSZKI, WIADUKT, KOSYNIERÓW MIŁOSŁAWSKICH – do szpitala [ten wariant powiązany jest z interesem marketu na Moniuszki, po to kombinowane jest jej poszerzenie ]
      !
      No to jaki szlaban na 3 Maja? Szlaban może sobie być dla ludu Puszczykowa na Dworcowej albo dla ludu Mosiny na 431 ale nie na drodze do sprywatyzowanego szpitala i bloków mieszkalnych, tam ma być komfortowy dojazd. Nawet po trupie Puszczykowskiej przyrody, zabytków i komfortu mieszkańców. Idźcie tam na spacer i zobaczcie miejsce planowanego wiaduktu a ułożą wam się puzzle!

    2. Czy wy myślicie że ten wiadukt albo tunel ma być dla tych mieszkańców od przejazdu 3 Maja?
      Nie!
      Piszą że: „… – muszę sprostować, nie chcemy budować żadnego tunelu. Jeśli zdecydujemy się na analizowaną obecnie koncepcję, to powstać będzie musiał wiadukt kolejowy, a samochody pojadą pod nim. …” – mówi [jeszcze] burmistrz nie wielbłąd Puszczykowa w rozmowie z Urbanowiczem.
      To jak to ma być? linię kolejową chcą podnieść, na wiadukt? No chyba oszaleli!
      Przecież, jak wmawiała nam kolej, pociągi będą tu jechać z prędkością 160km/h co 8 minut. Czyli żeby kolej nie wyleciała jak V1 z katapulty ten wiadukt musi się chyba zaczynać na początku Puszczykówka a kończyć w Mosinie! No taki wiadukt musi mieć, żeby meblowóz dewelopera mógł pod nim przejechać, wysokość cirka 7 metrów i na nim ustawią ekrany akustyczne 6 metrów razem daje jakieś 13 metrów wysokości budowli na odcinku całego Puszczykówka!
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      To już nie jest MIŚ Barei to wkraczamy w krainę gospodarek WIELBŁĄDÓW!
      Co oni wymyślają?

      1. To nie Oni wymyślają te głupoty, Ty je wymyślasz. Jeśli już uparłeś się aby myśleć, to zacznij myśleć pozytywnie i z pożytkiem.

        1. Piszą że: „… – muszę sprostować, nie chcemy budować żadnego tunelu. Jeśli zdecydujemy się na analizowaną obecnie koncepcję, to powstać będzie musiał wiadukt kolejowy, a samochody pojadą pod nim. …” – mówi burmistrz Puszczykowa w rozmowie z Urbanowiczem.
          :
          Tu ma Jul definicje pojęć: tunel, wiadukt kolejowy i wiadukt drogowy. Następnie niech sobie sam wybierze właściwe i opowie jakie widzi racjonalne i techniczne możliwości „budowy wiaduktu kolejowego bez budowy tunelu” w Puszczykowie.

    3. A jaki to cel publiczny , który na ul. Klasztornej nakazałby zabranie 150 m2 ogrodu? Dojazd do domów jednorodzinnych, które stoją od lat, nagle musi być szeroooki, nie mówiąc o tym, że wjazd z ul. Sobieskiego musi być jak na autostradę? Do nowo wydzielonych działek jest przecież możliwy dojazd z ul. Sobieskiego, która i tak już jest szeroka i bardzo ruchliwa. Ul. Klasztorna z powodzeniem może być jednokierunkowa, o co mieszkańcy wielokrotnie wnioskowali. Dlaczego nikt nas nie słucha?
      Nie wystarczy zapytać na sesji lub posiedzeniu. Odpowiedź jest mglista i lekceważąca problem ( że jeszcze nic nie wiadomo, że decyzja nie została jeszcze podjęta ).
      I jeszcze jedna sprawa : tak, burmistrz został wybrany w demokratycznych wyborach. Ale to nie daje mu mandatu do tego, by lekceważyć swoich wyborców, by nie brać pod uwagę ich zdania, by robić z Puszczykowa wbrew ich woli betonowego potwora, by dawać powody do jakichś podejrzeń o świadome działanie przeciwko naszemu miastu w imię ” układów „.
      Oświadczam, że nie chcę przejąć władzy w mieście i nie interesuje mnie polityczny aspekt władzy w Puszczykowie. Kocham to Miasteczko i nie mogę patrzeć, jak ginie to, co w Nim najcenniejsze.

      1. Droga pani. Jak wam wpiszą w plan że poszerzają ulicę to zabiorą działkę i nie będzie zmiłuj. Wyrok sądu jest jednoznaczny. Walczcie żeby wam w plan nie wpisali poszerzenia i na Balcerka nie liczcie.

          1. Najlepszym adwokatem w sporach sądowych jest

            > proste i klarowne wyłożenie racji w pozwie napisanym przez inteligentnego młodego prawnika polscy sędziowie są w przeważającej większości autentycznie niezawiśli<

            a złą opinię o sądownictwie celowo rozpowszechniają skorumpowane środowiska po to aby odebrać uczciwym ludziom wiarę w obronę własnej racji stanu.

        1. Nie jest ani celem publicznym ani interesem publicznym zabieranie gruntów jednym właścicielom prywatnym aby zaspokoić wymagania drugich.
          Oto jeden z przykładów:
          „Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 27 październi-
          ka 1998 r. […] oddalił skargi Wojewódzkiego Zarządu Polskiego Związku Działkow-
          ców w P. oraz Pracowniczego Ogrodu Działkowego […] w P. W uzasadnieniu tego
          rozstrzygnięcia Naczelny Sąd Administracyjny podniósł w szczególności, że: po
          pierwsze – fakt, iż art. 1 ust. 4 ustawy z dnia 9 marca 1949 r. o pracowniczych ogro-
          dach działkowych (Dz.U. Nr 18, poz. 117) traktuje ogrody działkowe jako „urządzenia
          użyteczności publicznej”, nie przesądza o dopuszczalności wywłaszczenia, ponieważ
          art. 3 ust. 1 ustawy o wywłaszczaniu nieruchomości stanowi, że wywłaszczenie jest
          dopuszczalne, jeżeli określona nieruchomość jest: „niezbędna na cele użyteczności
          publicznej, cele obrony państwa albo dla wykonania zadań określonych w
          zatwierdzonych planach gospodarczych”; stąd sama przydatność nieruchomości na
          cel użyteczności publicznej nie była więc jeszcze wystarczającą przesłanką wy-
          właszczenia nieruchomości, natomiast ubiegający się o nią powinien wykazać jej
          „niezbędność” na określony cel, zaś organ orzekający powinien dokonać oceny i
          ewentualnej weryfikacji tego zamierzenia; …”

          …przydatność nieruchomości na cel użyteczności publicznej nie była więc jeszcze wystarczającą przesłanką wywłaszczenia nieruchomości, … ten argument pasuje do ulicy Klasztornej , rzekomego Muzeum Motoryzacji i Wielspinu.

          Lub inny przykład:
          Nieważność decyzji o lokalizacji celu publicznego dla elektrowni …
          wysokienapiecie.pl/…/193-niewaznosc-decyzji-o-lokalizacji-celu-publicznego-dla-ele…
          15 paź 2013 – Ostateczna decyzja o lokalizacji celu publicznego wydana dla … por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z dnia 20 …
          …………. ten przykład na wypadek gdyby komuś zechciało się na Górnym Puszczykowie założyć fermę wiatrową [jeden dawny radny miał taki pomysł].

          1. Dziękuję za tę informację, jest dla nas bardzo cenna.

  3. Ludzie. Balcerek to nie wielbłąd. Raczej porównać go trzeba do innego zwierzaka – beeeeee. Przecież on się na niczym nie zna i gada co mu ślina na język przyniesie. Bełkot straszny.

  4. Nie wielbłąd dalej pisze: „… – Opozycja atakuje Pana również w sposób bardziej bezpośredni. Zarzuca Panu, że podpisał Pan umowę na usługę bankową Miasta z bankiem, z którym ma Pan równocześnie podpisaną umowę najmu dotyczącą Pana prywatnej nieruchomości.” i dalej „… Ponadto zależało nam na rozszerzeniu umowy z bankiem o kredyt z rachunku …” i jeszcze dalej „…Ponieważ mówimy o obrotach rzędu milionów złotych…”
    Aha! I znowu kredyty, i dalsze zadłużanie miasta! Czyli nie jest dobrze z finansami miasta. A w deklaracji wyborczej Puszczykowo miało być oddłużane. Jest odwrotnie!

    1. Pozostaje, wrócić do starych korzeni, sprzedając lody ( chyba jedyna rzecz, jaką potrafi ) a budżet miasta będzie na plusie 🙂

        1. Ale Halina poważna, no tak tylko mięso,wędliny,drób. , ale później zmienił asortyment na lody, fruktowolukrowane… Ha,ha.

    2. Fakt, że Pan Burmistrz nadal nie widzi w tym problemu i podstawowego konfliktu interesów to jak dla mnie dyskredytuje go jako samorządowca. Zresztą nie pierwszy i nie ostatni raz, zapewne.

      Czy sprawę badała już RIO lub Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych?

  5. Pan Burmistrz mówi o sobie, że nie jest wielbłądem.
    Ciekawa jestem w takim razie, jak o sobie rzeczywiście myśli i jak sam siebie nazywa.

  6. Psy szczekają a karawana idzie dalej. Mieszkańcy mogą sobie skamleć, wyć, a władza robi dalej, co chce…

  7. Proszę nie obrażać wielbłąda.Nic pan nie wiedział jako radny a teraz wszystko pan wie?Panie Urbanowicz logiczniej układaj pan wypowiedzi p.Balcerka tak żeby już do cna go nie
    kompromitować.

  8. Ani jedno słowo w tym „wywiadzie” nie należy do Balcerka Andrzeja! Urbanowiczu, aleś nam pierdoły podesłał.

    1. Spokojnie. Niech se Urbanowicze, piszą te rzekome wywiady ile chcą. Mnie martwi tylko jedno, że ECHO wydawane jest za nasze – mieszkańców pieniądze. Głos Puszczykowa zaś to prywatna szczekaczka i tam sobie właściciel może wymyślać co chce i dawać w prezencie też komu chce, co czyni. Ale na „Lewickie” bzdety się nie zgadzajmy i na to pieniędzy nie dawajmy. Czas z tym skończyć!

  9. Obecni włodarze Puszczykowa,9 radnych, zasiedziali z czasów Napjerały urzędasy czynią zło miastu I mieszkańcom.

    1. Dla przypomnienia: CBA na Politechnice – nieprawidłowości w zamówieniach publicznych …
      http://www.lepszypoznan.pl/…/cba-na-politechnice-nieprawidlowosci-w-zamowieniach-pub...
      20 wrz 2016 – Agenci CBA podczas kontroli prowadzonej na Politechnice Poznańskiej … powiedział Janusz Napierała, kanclerz Politechniki Poznańskiej w …

      Do nowych mieszkańców Puszczykowa – kanclerz J.Napierała to ten wieloletni burmistrz Puszczykowa od przemysłowego rozwoju który przegrał wybory z M. Ornoch-Tabęcką. Puszczykowianie już raz masowo się wypowiedzieli że chcą miast-ogród. I nie chcą strefy przemysłowej wzdłuż torów kolejowych.

    2. Szanowni Państwo,

      naprawdę proszę nie krzywdzić taką opinią osób, które pracują w urzędzie i starają się jak najlepiej wykonywać swoją pracę. Miałam okazję część z tych osób poznać i pomimo mojej krytyki jakieś ponad 10 lat temu to wiem ile większość z nich serca oddaje miastu.

      Szefa i radę wybieramy MY wszyscy jako mieszkańcy, więc na to mamy wpływ… Warto następnym razem dogłębniej zapoznać się z sylwetką kandydatów/kandydatek, a urzędnicy cóż… mogą co najwyżej żyć zgodnie z zasadą „szanuj szefa swego – możesz mieć gorszego”. Mogą też odejść z pracy, ale … burmistrz/radni przeminą za 4 lata i wtedy wiedza urzędnika będzie na wagę złota. Stąd też proszę, aby nie oceniać źle wszystkich urzędników.

      Pozdrawiam,
      Iwona Janicka

      1. Czy pani komentarz znalazł się w niewłaściwym miejscu? Czy chce pani przypodobać się urzędnikom? Owszem źle tu się od czasu do czasu wspomina działania pani Stępniak (dziesięć lat temu też też się mieszkańcom narażała i nic pani z tym nie zrobiła). Naraża się nam skarbnik i zastępca, ale na ich wybór nie mieliśmy wpływu i mieć w nowych kadencjach także nie będziemy. Nikt tu się nie krzywdzi urzędników, po co ten apel?

        1. Musi pani uważać z komentarzami bo kandydaci na burmistrzów w pani osobie widzą zagrożenie…

          1. Kulka w płocie, podwójna. Aspiracje tej osoby są wyższe, moje nie związane z urzędniczymi posadami. Ponadto od dziesięciu lat pani Janicka oprócz umieszczenia kilku komentarzy nie wykazuje większej aktywności.

          2. Podpuszczać jednych przeciwko drugim, rozpuszczać plotki i judzić. Plan na najbliższy rok aby zachować władzę.

          3. > Ponadto od dziesięciu lat pani Janicka oprócz umieszczenia kilku komentarzy
            > nie wykazuje większej aktywności.

            Ciekawe, bo ja jestem pełna podziwu dla jej aktywności i zaangażowania na wielu polach, bo pomimo, że urodziła dwójkę dzieci to ani na chwilę nie zwolniła tempa – liczne działania dla rodziców w całym kraju (kąciki!), w wielu gminach w Wielkopolsce wdrażała ciekawe rozwiązania – także w Komornikach i w Luboniu, bo tam się z nią miałam okazję zetknąć.
            Cały czas się udziela i nie odpuszcza. Dopiero co mi podpowiedziała coś z innej gminy, co mogę wykorzystać w pracy. Tak pracuję w urzędzie, ale nie w Puszczykowie.
            Może po prostu jest tam, gdzie ją bardziej chcą, np. tutaj:
            http://www.maszglos.pl/o-nas/zespol/
            M.

        2. Po prostu uważam, że powinniśmy ważyć słowa. Może był czas, że i mi tego kiedyś zabrakło, bo emocje i to co działo się w mieście sprawiło, że w pewnym momencie również mi zabrakło dystansu.
          Wiem, że był potrzebny.

          Co do meritum. Kadrę przecież dobiera Burmistrz – tylko on i nikt inny. I to w stosunku do niego powinni Państwo kierować w pierwszej kolejności swoje uwagi.

          Moja uwaga tyczyła się zwykłych ludzi, którzy wykonują swoją codzienną pracę, a często nie daje im się możliwości działania i totalnie ogranicza ich funkcjonalnie. Jesteśmy wrogo nastawieni wszyscy do wszystkich, gdzie wzajemny szacunek w naszej codzienności.

          Co do osób na funkcji kierowniczej, które dobrał sobie p. Andrzej Balcerek, mam uwierzyć, że nie wiedzieliście Państwo kogo wybieraliscie w wyborach na burmistrza?? Nie znaliście Państwo doświadczeń samorządowych Pana A.Balcerka? Nie wiedzieliście, że przychodził na komisje czy sesje rady przez wiele lat i nie wiele się odzywał, pobierał diety i tyle?
          Nie. Nie uwierzę w to. Było dla wielu mieszkańców miło, fajnie i wygodnie, że „jeden z nas” będzie burmistrzem.
          A później wyszło jak wyszło…
          Nie uwierzę też, że akurat osoba, która próbuje mi w tej chwili zarzucić, że nic nie zrobiłam w sprawie pani Aliny St., głosowała na p. Balcerka. Zakładam też, że doskonale zdaje sobie sprawę z faktu jakie miałam możliwości działania i raczej ani kiedyś ani teraz nie popiera jej działania.
          Dopuszcza myśl, że jesteśmy więc po tej samej stronie.
          Po cholerę więc tej atak!??

          Pozdrawiam z Kongresu Regionów we Wrocławiu…
          Może gdyby więcej było tu naszych ” samorządowców „, to może jakimś cudem zaraziliby się inwestowaniem w lokalną społeczność, życie lokalne, edukację…
          Ech wiele by mówić…

          Pozdrawiam,
          Iwona Janicka

          1. Pani poczuła się atakowana pytaniem o sens pani wypowiedzi? Pisze pani „Moja uwaga tyczyła się zwykłych ludzi, którzy wykonują swoją codzienną pracę”, moje pytanie właśnie dotyczyło tej uwagi – przeczytałam wcześniejsze wpisy i nadal nie wiem po co pani to napisała. Nikt nie atakował urzędników, a takim wpisem rzuca pani złe światło na forumowiczów. Rozumiem zamiast przepraszam obrona przez atak – tak sobie panią zapamiętałam i widzę, że nic się nie zmieniło.

          2. Pani Iwono, sądzę, że czytelnicy Forum krytykując niektóre działania urzędników miejskich, nie mieli na myśli przeciętnych urzędników, którzy zapewne starają się dobrze i sumiennie wykonywać swoje obowiązki.

            Nie mogę zgodzić się z Panią, że mieszkańcy – wyborcy znali działalność (lub raczej jej brak) pana Balcerka jako radnego. Nie wiedzieli, bo i skąd mieliby wiedzieć i nie wiedzieli, bo przeciętni mieszkańcy spawami miasta się na co dzień tnie interesują. (grupa zainteresowanych to w mojej ocenie może 7-8%). Najczęściej ludzie idą do wyborów, oddają swój głos na kogoś kogo znają, albo na listę wyborczą na której kogoś znajomego widzą i ich zainteresowanie pojawia się, albo wtedy gdy kolejny raz idą do wyborów, albo gdy władza swoimi działaniami „dopiecze” im tak bardzo, że są zmuszeni zainteresować się ich działalnością. Między jednymi a drugimi wyborami, demokracja lokalna na poziomie przeciętnego mieszkańca nie istnieje, tym samym ma charakter dość fasadowy, bo zaczyna i kończy na wrzuceniu kartki do urny. A władzy (każdej) takie minimalne uczestnictwo wyborców, jak najbardziej pasuje.

            Będąc radnym albo członkiem władz miasta, albo społecznikiem, a jak nazywają nas niektórzy członkowie władz miasta – oszołomem, ma się nieco zachwianą optykę: to co oczywiste i ważne, zupełnie nieznane jest przeciętnemu puszczykowskiemu Kowalskiemu, bo tymi sprawami się nie zajmuje i nimi nie żyje.

            I tak niestety jest od wyborów do wyborów, stąd późniejsze zawody i narzekania.

          3. Dodam, że nie poczułam się atakowana, ani sama nie uważam, żebym atakowała 🙂
            Trzeba naprawdę mało życzliwości, aby w mojej prośbie o ważenie słów w przypadku pracowników zatrudnionych w mieście, aby „dopisywać” mi jakiś atak 😉
            Tylko jedną panią kojarzę, która dość aktywna jest w Internecie, ale jakoś nigdy okazji nie miałam do konstruktywnej rozmowy. Może kiedyś.

            Naprawdę mamy dużo więcej kluczowych problemów w Polsce, w regionie i też w naszym mieście od tego czy mnie ktoś mniej lub bardziej będzie próbować obrazić.

            Miłego dnia życzę i pozdrawiam,
            Iwona Janicka

          4. „> Ponadto od dziesięciu lat pani Janicka oprócz umieszczenia kilku komentarzy
            > nie wykazuje większej aktywności.”
            ————-
            lepsza taka aktywność niż żadna.
            M

  10. Kandydaci na burmistrzów?; nie strzelają kulek w płot ale … dają się zauważać komentarze-szpilki przy osobie pani Janickiej i innej mające na celu umniejszanie tych ewentualnych kandydatur; tak na wyrost…

    1. Zdecydowana nadinterpretacja mojej wypowiedzi. Nie jestem znajomą pani Janickiej, ani jej przeciwnikiem, pozwoliłam sobie napisać zdanie jakie wyrobiłam sobie na temat ww osoby. Więcej, jestem szczerze zainteresowana aktywnością pani Janickiej na sesjach, komisjach, akcjach społecznych jakie miały miejsce w naszym mieście. Wszystko w tym temacie.

  11. A gdzie jest konflikt interesow z tym bankiem ? Ma czlowiek obiekt to go wynajmuje. A gdyby w przetargu- bo taki sie odbyl jak sprawdzalem – Pekao dalo najlepsza oferte ale poniewaz burmistrz wynajmuje im lokal wybranoby dla świętego spokoju drozsza oferte? Wtedy zarzucilibyscie mu narazenie miasta na stratę skoro musialoby placic za obsluge więcej tylko dlatego ze burmistrz ma jakis lokal. Jaka tu logika czepiaja sie Państwo bez sensu trochę akurat tego. Ot jest kij to walicie po plecach. ..wielbłąda) Zawsze powtarzam ze nie przepadam za tym burmistrzem bo miasta potrzebuja menadżerów a to gosc tkwiacy w poprzedniej epoce- Glos Puszczykowa tylko utwierdza wssystskich w tym przekonaniu pokazujac oficjalki i wywiady ze zdjęciem przy biurku i dlugolisem. Ten czlowiek nie ma wizji ani powera ale akurat czepianie sie banku to zlosliwosc.

  12. Jasne,nie trzeba być aktywnym żeby być burmistrzem- patrz casus p.Balcerka.Ba,nie trzeba mieć nawet do tego niezbędnych kompetencji-patrz casus p.Balcerka.Wystarczy „odpowiednia” kampania wyborcza i ……już się jest burmistrzem.
    Tak więc p.Janicka- powodzenia a nuż się uda,jeśli oczywiście wyborcy panią zechcą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.