W poniedziałek 26 października miały miejsce zapowiadane obrady Komisji Rozwoju RM. Po naszych informacjach, że burmistrz wstępnie zgodził się na postawienie 5 bloków na terenie dzisiejszego Boltexu przy ul. Dworcowej, potwierdzenie tego samego miało miejsce w ostatnim wydaniu „Echa Puszczykowa”. Teraz głos zabrali radni podczas obrad komisji. W imieniu mieszkańców wytyczne alternatywnego projektu zagospodarowania tego terenu przedstawiła przewodnicząca RM Małgorzata Hempowicz. Projekt zakłada dopuszczenie na tym terenie budowy domów mieszczących maksymalnie 4 mieszkania. Domy te mogłyby mieć 2 kondygnacje naziemne, dachy ukośne.   Tyle w skrócie o wytycznych zgodnych z oczekiwaniami mieszkańców. Na koniec dyskusji radni podjęli uchwałę popierającą te wytyczne i wniosek, żeby do planu zagospodarowania wprowadzić taką właśnie funkcję dla omawianego terenu. Uchwała przeszła jednogłośnie.

I na tym kończy się optymizm i zaczynają się wielkie „ale”.

Bo po pierwsze o tym samym mówili radni już w grudniu ub. roku , a bliźniaczą do wczorajszej uchwałę ta sama komisja podjęła już w czerwcu. I co? I nic. Różnica jest taka, że w czerwcu przewodniczący komisji radny Musiał, był przeciw a teraz zmienił zdanie. A najważniejsze – wyraził wtedy już opinię, że uchwała ta nie ma żadnego znaczenia formalnego.   Wiele osób wówczas miało mi za złe, ale uważam podobnie: uchwały takie dobrze brzmią dla mieszkańców, ale z punktu widzenia prawa, żadnego znaczenia nie mają. Prace nad planem przez prawie rok nie posunęły się ani o centymetr. W każdym razie dlaczego obecnie ten sam przewodniczący Musiał zagłosował inaczej niż w czerwcu? Niektórzy mówią, że kampania wyborcza trwa 4 lata.

Pisałem na Forum Puszczykowo od wiosny, żeby uchwalić ten plan, podjąć prace. Pytałem o to na Komisji Rozwoju, ale był to głos ignorowany. Przewodniczący komisji mówił, że prace wstrzymuje do czasu uzyskania uzasadnienia wyroku sądu w sprawie inwestycji na ulicy Moniuszki. Po co? To wie tylko przewodniczący , który ciągle podkreśla swoje prawnicze kompetencje. Uzasadnienia nadal nie ma, ale teraz prace nad planem przewodniczący Musiał nagle chce zintensyfikować, na uzasadnienie już czekać nie musi. Tymczasem wszystko toczy się po myśli inwestora: burmistrz przedstawił swoją wstępną decyzję, którą mogliśmy przeczytać w ostatnim Echu Puszczykowa, a wcześniej na Forum Puszczykowo. Decyzję zgodną z wolą inwestora, zezwalającą na budowę paskudnych wizualnie pięciu kilkupiętrowych bloków, a plan zagospodarowania „ w lesie”.

Ale na tym niestety nie koniec złych wiadomości. Wielu radnych, wśród nich przewodnicząca RM bardzo chcieliby, aby plan zagospodarowania dla tego „konfliktowego” rejonu miasta, miał kształt      „ po myśli mieszkańców”. Wierzę w szczerość intencji. Ale dobrymi intencjami… Niestety odnoszę wrażenie, że radni są w tak zwanym „niedoczasie”.   Obawiam się, że jeśli radni nie staną na głowie (a i to może być za mało), to do czasu kiedy burmistrz będzie musiał decyzję wydać – 22 marca przyszłego roku, ze względów proceduralnych po prostu nie zdąży się takiego planu uchwalić.   Chciałbym się mylić, że będzie inaczej.   Jeśli do tego dodamy, że plan zagospodarowania w proponowanej przez panią przewodnicząca treści jest niezgodny z obowiązującym Studium ( a zgodność to warunek konieczny każdego uchwalanego planu zagospodarowania) i inwestor z łatwością będzie mógł go zaskarżyć, a prace nad nowym Studium też się ślimaczą… Trudno oprzeć się wrażeniu, że te opóźnienia, zaniechania to nie jest zwykły przypadek. Źle to wygląda.

Krzysztof J.Kamiński

W ostatnim czasie o tej wywołującej tyle emocji sprawie pisaliśmy w tekstach:

Tak ma wyglądać nowoczesne Puszczykowo!

Prezentowaliśmy również oświadczenia radnej Wójcik oraz radnej Dydowicz

Komentarzy: 2 o “Bloki na Dworcowej czyli radni mają głos

  1. A bo to pierwszy raz w Puszczykowie, że władza słownie, w mowie i piśmie, popiera mieszkańców, a zakulisowo sztucznie opóźnia działania, by dać szansę deweloperowi?

    W ten sposób nie zniechęca się do siebie wyborców, bo przecież na forum publicznym ich się wspiera, a kuluarowo trzyma się sztamę z przedsiębiorcą.

    I szafa gra. To taki prosty zabieg.

  2. Po ostatnim posiedzeniu KOMISJI Rozwoju Miasta mam wrażenie , iż w tej chwili są dwie strony sporu o wizję Puszczykowa. Po jednej stronie – Pan Burmistrz z deweloperami, po drugiej radni i mieszkańcy. Kto wygra? Czy radnym wystarczy sił i czasu , by wreszcie zakończyć ten ” festiwal obłudy „?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.