20 lipca 2018, awaria wody :ul.Poznańska /Rządowa,godz.10,30.  Zdarza się.

Straż Miejska ogradza spory teren taśmą. Po ok.godzinie przybywa ekipa Aquanetu, rozpoczyna się oczekiwanie na koparkę. Wody nie ma cały kwartał miasta. Zdarza się.

Nikt z miasta nie informuje mieszkańców o sytuacji. Przemyka swym samochodem straż miejska i znika. Ludzie pozbawieni informacji i zdenerwowani pytają pracowników Aquanetu jakie są szanse,zwłaszcza,że piątek,małe dzieci,zbliża się weekend…. Odpowiedź, że sprawa jest poważna,trzeba zamknąć dla ruchu ul.Poznańską…Ok.zdarza się.

Ok.godz.17 podstawiając beczkowóz z wodą pitną,który jak się dowiaduję będzie stał ok. 1 godziny.  Co z tego, że podstawiono beczkowóz, jeśli nikt mieszkańców nie informuje, że mogą się w wodę zaopatrzyć, nikt ich nie uspokaja? GDZIE JEST STRAŻ MIEJSKA ???GDZIE URZĄD ??? GDZIE RADNY Z TEGO REJONU ??? Zostaliśmy sami. OK.22 awarię usunięto ,dziękujemy ekipie Aquanetu.
Nie dziękujemy władzom i szczególnie straży miejskiej,która jak od dawna uważam JEST ZBĘDNA.Koszt jej istnienia ponosimy my. Nikt się mieszkańcami nie przejmuje.

Trzeba nam władzy dla ludzi i dla miasta!!!

Marek Błajecki

Komentarzy: 52 o “Awaria, czyli problem mieszkańców

  1. Panie Marku,

    Straszna sytuacja, jak Panu udało się przeżyć coś takiego? Prawdziwa awaria. To musiał być koszmar. Rozumiem, że takie przeżycie to powód, by się nim podzielić na forum, a Pan Kamiński uznał, że warto opublikować, bo to uderza we władze miasta, a publikacją dowolnej bzdury, byle tylko uderzała we władze miasta Pan Kamiński jest zainteresowany.

    Co ma zrobić urząd? Pewnie jak wszyscy pracujący ludzie w urzędzie mają zaplanowaną pracę. I mają ja rzucić, by biegać od domu do domu mówiąc mieszkańcom: jest awaria ale nie wiadomo, kiedy zostanie usunięta? A może ma to robić straż miejska? Pyta Pan gdzie radny z tego rejonu? Co ma zrobić radny? Pobiec do Pana i Pana uspokajać, mówić: „proszę się nie martwić, człowiek potrafi przeżyć bez wody kilka godzin”.

    Gdy zdarza się awaria to najczęściej nie wiadomo, kiedy uda się ją usunąć – dlatego, że to awaria – zdarzenie nietypowe i niespodziewane. Być może Aquanet liczył, że usunie awarię w ciągu kilku godziny, a gdy zorientował się, że jest to niemożliwe zdecydował o postawieniu beczkowozu.

    Co może zrobić urząd? No niech Pan chwilę pomyśli? Co konkretnie maą robić? Kwestia awarii sieci wodnej jest w gestii Aquanetu, który jak rozumiem niezwłocznie przystąpił do działania i już w piątek wieczorem miał Pan wodę.

    Może wystarczy iść do Żabki i kupić sobie butelkę wody. Tak dla uspokojenia.

    1. Może wystarczyło wysłać strażników żeby przez megafony ogłosili o podstawieniu beczkowozu. Po co mają megafony? W innym wypadku podstawienie beczkowozu to wyrzucenie pieniędzy w błoto, sztuka dla sztuki.

    2. Uspokoiłem się po Pani/pana wpisie,rzeczywiście histeryk ze mnie.Myślałem tylko że mogę liczyć na tych którym płacę.Oczywiście urzędnicy mają wiele ważniejszych zadań i prac niż przejmować się jakimiś pierdołami.Przeżyłem.Dobrego weekendu i pozdrawiam strażników,urzędników i innych zacnych władców miasta.
      P

    3. Niektórym to się wydaje, że władza jest tylko od reprezentacji za publiczne pieniądze i brania kasy. I za nic nie odpowiada.

    4. Cieszę się, że się Pan uspokoił po moim komentarzu.

      Jasne, straż miejska mogła jeździć o ogłaszać przez megafon, że jest podstawiony beczkowóz. Może nie wiedzieli, że Aquanet planuje postawić. Jasne mogli się dowiedzieć. Może nie pomyśleli, że mogą użyć megafonu, by ogłaszać na Poznańskiej, że jest beczkowóz. Są tylko ludźmi takimi jak Pan i ja – może po prostu nie przyszło im to do głowy.

      Aquanet wyrzucił pieniądze w błoto podstawiając beczkowóz. A gdyby nie podstawił, to inny mieszkaniec napisał by zjadliwego posta, że nawet nie było beczkowozu z wodą i musiał wydać 2 zł na butelkę wody.

      Tylko co do tego wszystkiego mają władze miasta? Radny? Co oni konkretnie mają zrobić?

      Piszę o tym, bo takie wpisy i dyskusje powodują, że nikt rozsądny nie chce zostać w tym mieście radnym. Bo Pan Kamiński obsmaruje każdego, kto zrobi inaczej niż on sobie wyobraża, używając do tego niewybrednych epitetów. A grupa stałych czytelników forum go w tym wspomoże pisząc frazesy w stylu: „biorą pieniądze za nic”.

      Ludzie mądrzy, dojrzali i co którzy coś osiągneli nie chcą być radnymi, nie chcą wspierać naszego miasta w rozwoju, bo boją się, że cokolwiek zrobią będą z nazwiska obsmarowani przez forum Puszczykowo.

      Pozdrawiam serdecznie i cieszę się, że woda na weekend jest.

      1. Szanowny Panie Marku
        ma Pan małe wymagania wobec urzędników – rozumiem, ma Pan takie prawo, tylko proszę innym nie odbierać ich praw – choćby do krytyki.
        Wymienienie mojej osoby w tym komentarzu, wydaje mi się jakąś obsesją. Twierdzenie zaś, że z mojego powodu brak jest kandydatów na radnych, to już wyraz grubej przesady co do mojej siły sprawczej. Uspokoję Pana, pomniejszając swoje wpływy:przed 4 laty, kiedy to forum nie istniało, też kolejki na radnych nie było. Przyczyna tkwi chyba gdzie indziej. Pozdrawiam Pana.

      2. Do Marka:
        tego, co Pan pisze nie da się komentować – po prostu bezsens…
        Brak kandydatów na radnych, ponieważ mogą być opisani na Forum Puszczykowa?
        Szkoda czasu i atłasu na odpowiedź na takie zarzuty.

          1. Panie Marku, aby Panu odpowiedzieć, posłużę się cytatem z Pańskiego wpisu.
            „Ludzie mądrzy, dojrzali i co którzy coś osiągnęli nie chcą być radnymi, nie chcą wspierać naszego miasta w rozwoju, bo boją się, że cokolwiek zrobią , będą obsmarowani przez Forum Puszczykowo”.
            A czy pomyślał Pan, że ludzie mądrzy i dojrzali nie chcą wspierać w rozwoju miasta tych, którzy próbują nam zabrać spokój i godne miejsce do życia , próbują na siłę , wbrew naszej woli, wprowadzić markety po domy, poszerzać ulice kosztem prywatnych posesji, likwidować ścieżki rowerowe, budować tunele dla tranzytu przez środek miasta?
            Może ludzie mądrzy i dojrzali nie chcą takiego rozwoju?
            Pomyślał Pan o tym?
            A swoją drogą mam nadzieję, że znajdą się mądrzy i dojrzali mieszkańcy, którzy zechcą kandydować na radnych…tacy, którzy przywrócą ład, porządek i spokój w naszym mieście.
            Tego sobie i naszemu miastu życzę.

  2. No to się Wam Puszczykowianom III wojna św trafiła faktycznie . Wszechmocna i wszechwiedząca radna Małgorzata Szczotka nie pomogła ? Może na wakacjach , zdarza się .

    1. Seneka a bez głowy. To nie jest jej okręg wyborczy, więc trak kroki w bok od radnej proszę.

      1. Z głową i to mocno osadzoną na karku . Jestem mieszkańcem tej miejscowości od 8 miesięcy , ale zdążyłem poczynić obserwacje odnośnie działań radnych i ich zasięgu . Stąd to pytanie , całkiem zasadne moim zdaniem , ale skoro odebrane inaczej … Tylko ubolewać

  3. Może rozważ zmianę nika. Seneka jak wiadomo był stoikiem, czyli osobą opanowaną i zrównoważoną duchowo. Atakując pana Błajeckiego pytasz co mógł zrobić urząd, podpowiem ci napisać karteczki z informacją o awarii, informacją o zamierzonych lub poczynionych krokach urzędu, przeprosiny i deklarację o jak najszybszym usunięciu awarii i za pomocą gońca lub strażnika miejskiego roznieść do skrzynek zainteresowanych. Tylko tyle i AŻ TYLE.

    1. Pisząc te słowa nikogo nie atakowałem personalnie , wyraziłem jedynie empatię w stosunku do mieszkańców ul. Poznańskiej bo awaria poboru wody jest bodaj najgorszą z możliwych . Nie rozumiem tylko dlaczego nick został przypisany jako określenie cech charakterologicznych ?.

    2. Seneko,

      Gdy nie ma wody to wystarczy zadzwonić na infolinie Aquanet (która działa bardzo sprawnie) i zgłosić awarię, a gdy ktoś wcześniej ja zgłosił do dowiedzieć się jaka jest sytuacja. Proste i skuteczne.

      Dlatego pisanie, że urząd miasta powinien coś zrobić w tej sprawie (a w szczególności roznosić karteczki) jest dla mnie absurdalne.

      1. Awaria, czyli problem mieszkańców, że przyjedzie beczkowóz, postoi godzinę, niewiele osób skorzysta, bo nikt ich o tej możliwości nie poinformował -trudno, w naszym mieście mieszkaniec musi sobie radzić sam

      2. „Co my możemy?” ” to od nas nie należy”, „napiszcie podanie”, „napiszcie do Wojewody”, „idźcie do Sądu”.
        Wiele razy przez ostatnie lata można było to usłyszeć.
        Czy to w porządku?
        Mieszkańcy mają prawo upominać się u władz samorządowych reakcji na różne sprawy.
        Telefon z Urzędu do Auanetu trudno było lokalnej władzy wykonać, a później poinformować mieszkańców o podjętych działaniach i ich rezultatach.?
        Oj, oj, tak mało , a tak wiele…

      3. A może Urząd wynajmie firmę / jak to już bywało/ i poroznosi karteczki?
        A może najpierw przeprowadzi sondaż / najlepiej jak najdalej od miejsca awarii/ z pytaniem :
        „czy mamy zawiadamiać Aguanet?”

      4. W sobotę na terenie Mosiru była organizowana impreza pod patronatem instytucji miejskiej z grami planszowymi. Niestety nie pomyślano o dostępie do toalet.

  4. Dziękuję wszystkim Państwu za „coś do poczytania” Zaparzyłem sobie kawę i treści było w sam raz. Ubawiłem się, troszkę podenerwowałem, a przed ostatnim łyczku podsumowałem, Wam się tu wiara normalnie nudzi!

    1. Chcę się nudzić w Puszczykowie, chcę odzyskać utracony spokój. Na razie jednak spokój i nuda w sferze marzeń.

    2. …to i dobrze żeś się nie udławił. Nie dziękuj, nie nie nudzi się, właśnie cumujemy w Marina Porec, jutro wypływamy do Marina Funtana to chcieliśmy sobie trochę przy drinku o filozofii porozmawiać z mieszkankami Puszczykowa…ha,ha,ha
      Pozdrowienia z rejsu po Adriatyku

    3. Nam się nudzi? Nuda, to stan obojętności i braku zainteresowań.

      Nikt nie ma obowiązku domyślać się czego potrzebujesz. Wchodzimy na Forum, rozmawiamy i wiemy, że nie jesteśmy osamotnieni w wizji miasta. Połączyły nas rozmowy na Forum, stanowimy realną siłę, z którą się liczą.

      Podobno „Gdy bosmana swędzi broda, będzie deszcz albo pogoda”
      Nieustającej pogody ducha dla tych co na morzach i oceanach 🙂

  5. A co było przyczyną tej awarii? Pytamy, bo jak nam u góry nawali, to leżymy.

    1. Na co my liczymy, co nam najbardziej potrzebne jest w Puszczykowie ? No co najbardziej ?
      Odpowiedź: SPOKÓJ.

  6. Widzieliście J.C. Junvkera na bani ? A o chorobie ,,filipińskiej” pamiętacie ? A teraz pytania:
    1. Czy pod wpływem alkoholu można prowadzić samochód ?
    2. A czy alkoholik może dobrze sprawować funkcje kierownicze w administracji ?
    3. Czy pod wpływem alkoholu można podejmować racjonalne decyzje administracyjne ?

  7. Radny NIE USPOKAJAŁ mieszkańców? Rozumiem, że kilkugodzinna awaria doprowadzała do omdleń i wycieńczenia z braku wody… niedobry radny, a fe! Powinien stać i cucić omdlewające mieszkanki i mieszkańców.

    1. A propos radnych :
      myślę sobie , że radny nie musi uspokajać mieszkańców, radny nie musi czegokolwiek robić.
      Radny nawet nie musi być radnym… w następnej kadencji.

      1. Od likwidacji awarii wody jest gestor sieci, w tym przypadku aquanet. Radni maja okreslone zadania i chyba w zakres tych zadań nie wchodzi asystowanie pracownikom
        Gestora w trakcie raptem kilkugodzinnej awarii

          1. A dlaczego? Czy w moim wpisie jest jakas nieprawdziwa informacja?

  8. Czy panie nie odnosicie wrażenia że to co wyprawia obecna totalna opozycja prowadzi wprost do

    rozpętania wojny domowej i rozlewu krwi ?

    Te prowokacje bojówek ulicznych dla zaspokojenia zagranicznych gazet i polityków brukselskich za którymi kryje się zagraniczny establishment broniący swoich nieopodatkowanych zysków w Polsce i ta agresja w Sejmie i poza nim w stosunku do polityków i sympatyków PIS i to opublikowanie przez posła PO adresu domowego rodziny policjanta który uspokajał manifestantów; do czego ma doprowadzić jak nie do rozlewu krwi ?

    Czy panie popieracie to co się dzieje , co wyprawia totalna opozycja i KOD ?

    1. To nie totalna opozycja jest agresywna. To PiS i duda niszczą demokrację w Polsce wmawiając ludziom że walczą z establishmentem.

      Elżbieta Lipińska: Trójpodział władz w swojej ostatecznej formie został opisany w epoce Oświecenia przez Monteskiusza I Locke’a. Jest to model organizacji państwa, w którym funkcje prawodawcze, wykonawcze i sądownicze są od siebie oddzielone i powierzone niezależnym od siebie organom. Tyle może wyczytać każdy w Wikipedii. Jak i to, że zawarto tę zasadę już w Konstytucji 3 Maja.
      W Polsce wyrazem tej zasady jest art. 10 Konstytucji z 1997 roku, który mówi:
      1. Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej.
      2. Władzę ustawodawczą sprawuje Sejm i Senat, władzę wykonawczą Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i Rada Ministrów, a władzę sądowniczą sądy i trybunały.
      Skupię się tu na sądowniczej, bo ją znam najlepiej, a także aby wyjaśnić, dlaczego władza z takim uporem dąży do jej uzależnienia od władzy wykonawczej.
      Przepisy Konstytucji mówią nam: art. 178. 1. Sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom.

      3. Sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów.
      Art.179.Sędziowie są powoływani przez Prezydenta Rzeczypospolitej, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, na czas nieoznaczony.
      Art. 180. 1. Sędziowie są nieusuwalni.
      Czyli tłumacząc z polskiego na nasze, sędziemu nie można wydać polecenia, JAK ma orzekać, sędziego nie mogą wiązać żadne polecenia, a gwarancją tej swobody orzekania jest nieusuwalność (z wyjątkiem sytuacji dyscyplinarnych). Aaa, święte krowy, wołają niektórzy!
      Nie rozumieją, że jedyną kontrolą, która umożliwia niezawisłe orzekanie jest kontrola instancyjna, czyli kontrola sądu wyższej instancji nad wyrokami sądów niższej instancji. Zwykle też zapominają o tym, że każdy z nich może kiedyś trafić do sądu, bo sąd to przecież nie tylko sprawy dot. przestępstw, a wtedy z pewnością będzie chciał, żeby sąd orzekał obiektywnie, a nie w myśl jakichś wytycznych innych niż litera prawa.
      Istotną gwarancją takiego orzekania jest nieusuwalność. Gdyby prezes mógł zwolnić sędziego za to, że orzeka w sposób niezgodny z czyimś, najpewniej polityków, życzeniem, nie wiadomo, ilu sędziów miałoby odwagę orzekać, ryzykując utratę pracy. A ci, którzy nadal byliby wewnętrznie niezawiśli, pewnie by tę pracę szybko stracili.
      Jak się to ma do dzisiejszej sytuacji?
      Kilka kwestii wymaga tu poruszenia. Po pierwsze: ustawodawca (parlament) miał prawo zmienić wiek emerytalny sędziów, jednak NIE MIAŁ PRAWA zastosować tego prawa wstecz, a zatem wiek ten mógłby stosować się wyłącznie do sędziów, którzy zostali mianowani po wejściu w życie tych przepisów. A zatem zmiana ta NIE MOŻE stosować się m.in. do sędziów Sądu Najwyższego, co dzieje się na naszych oczach.
      Po drugie: odmienna sytuacja dotyczy I Prezesa Sądu Najwyższego, bowiem jego kadencję reguluje wprost Konstytucja, a skrócenie wymagałoby jej zmiany. A zatem skrócenie kadencji prof. Małgorzaty Gersdorf z powodu osiągnięcia przez nią nowouchwalonego wieku emerytalnego byłoby próbą zmiany Konstytucji za pośrednictwem aktu prawnego niższego rzędu, jakim jest ustawa.
      Dalsze istotne zmiany dotyczą sądu dyscyplinarnego, jeszcze osobowo niepowołanego, na który decydujący wpływ ma mieć Minister Sprawiedliwości, pozbawiając to postępowanie cech obiektywizmu I profesjonalizmu.

      1. Jak powoływać się na Monteskiusza, to lepiej wcześniej przeczytać jego dzieło „O duchu praw”, a nie tylko słuchać, co TVN czy inne „autorytety”, również te sądowe mówią. Otóż Monteskiusz pisał o trójpodziale władzy, że każda z nich musi być równoważna, wzajemnie się kontrolująca ! A w Polsce kto kontroluje władze sądowniczą?
        Pisał też, że władza sędziowska powinna być wybieralna! Dożywotnim urzędom sędziowskim był przeciwny, powinni być oni wybierani na czas określony, aby „ta władza nie stała się despotyczna”, właśnie po to, aby nie powstała kasta. Powołująca się na Monteskiusza grupa dożywotnią „nieusuwalność” wpisała sobie w konstytucje! – zaprzeczając jego poglądom. Jego zdaniem władza ta nie powinna być oddana tylko jednemu stanowi -prawnikom. A jak to obecnie wygląda? itd.itd. Co to ma wspólnego z tym, na co „autorytety” się powołują?
        I jeszcze: zgodność z prawem zmiany wieku emerytalnego (prawo działające wstecz), podobnie jak kradzież przez rząd Tuska naszych pieniędzy z OFE, potwierdziły „niezależne” sądy: najwyższy i konstytucyjny.
        Konstytucja i ustawy są jak przepisy vatowskie: każdy w nich coś dla siebie znajdzie, jeden artykuł przeczy drugiemu.

        1. Nie udowadniajmy sobie, kto lepiej zna Monteskiusza i bez złośliwości proszę, bo ja nie pisze o tym, że Pani słucha Radia Maryja i innych „autorytetów” w stylu Fronda. Monteskiusz pisał o równoważeniu się władz.
          Bzdury Pani pisze: urzędy sędziowskie nie są dożywotnie – to propaganda PiS. Kadencja pierwszego prezesa SN trwa 6 lat. Pozostali sędziowie są kontrolowani przez wyższe instancje. Ten system działa bardzo dobrze i jest stosowany w wielu krajach.
          Ale popatrzmy kto kontroluje zwykłego posła kaczyńskiego? Nikt. A jego pachołków, chętnych by nachapać się z państwowych spółek ile się da (z stylu Misiewicza) – nikt.
          A więc zwykły poseł kaczyński może ogłaszać, co zrobi prokuratura (niezależny organ Państwa), bo jest na jego usługach. Sejm stał się parodią, bo zamiast dyskusji i merytorycznego prawa jest przepychanie ustaw. Prezydent jest gotów wstać w nocy i jak notariusz podpisać wszystko, co dostanie na stół. To nie jest Państwo prawa, to republika bananowa – to uczynił kaczyński z Polski. Śmieją się z nas w całej Europie.

          1. I znów mowa pani Dulskiej, ,,śmieją się z nas w całej Europie”, a my musimy się podobać całej Europie, oto mowa zakompleksiałego drobnomieszczaństwa.

            Właśnie wróciłem z dłuższego pobytu w Niemczech, specjalnie żeby coś sprawdzić w każdym miejscu mówiłem po polsku choć znam niemiecki, na nikim to nie robiło żadnego wrażenia; życzliwi jak zawsze…

            Ci od totalnej mają jakąś prowincjonalną manię prześladowczą z tym wstydem.
            Jeśli czegoś się wstydzić to tylko europosłów PO ,co za wstyd, co w tej Europie sobie myślą po takich Lewandowskich czy Thun, że wszyscy Polacy są tacy sami ?

          2. Jeśli nie wie Pan, że sędzią u nas jest się dożywotnio to nie mamy o czym rozmawiać.

        2. Pana Marka argumenty są polityczne w treści i merytoryczne w formie a faktograficznie przeciwskuteczne, SUWEREN dał PIS zielone światło i chce, żeby tacy hamulcowi jak Rzeplińscy, Gersdorfowie, czy Iwulscy i inni wreszcie nieodwołalnie odeszli na emeryturę. Dość już tego towarzystwa ! SUWEREN jest władzą nad tymi trzema władzami których trójpodział stał się po 25 latach III RP fikcją papierową.
          Panie Marku i tym podobni, dość tego bełkotu o traconej demokracji, odpuście sobie wreszcie, uspokójcie się bo zdążacie wprost do

          wojny domowej i rozlewu krwi.

          Kijami Kijowskimi nie zatrzymacie wezbranego nurtu przemian. Suweren chce europy dla wszystkich a nie dla kast i korporacji, dla cwaniaków, malwersantów, kombinatorów, pośredników i przedstawicieli zagranicznego kapitału!

  9. Era panowania tej pani minęła bezpowrotnie. Nikt już dziś nie ma wątpliwosci, że zdyskwalifikował tę panią tylko jeden błąd. Był nim POparcie KOD-u. I nic już tego nie naprawi. Oczywiście szacunek pozostanie, jako do kobiety. Cóż, polityka.

  10. Z Aqunetem jest problem bo były radny członek rady miasta i rady nadzorczej Aquanetu ma zarzuty karne!!!

    1. To w ślad za swym wzorcem postępowania Gawłowskim powiedzą że prokurator pójdzie siedzieć i Aquanet też pójdzie siedzieć. Wszyscy pójdą siedzieć którzy ośmielają się stawiać ,,Pierwszym Obywatelom” zarzuty. I tak totalna opozycja stanie się totalną władzą. Cały naród pójdzie siedzieć.

      Jak kto zdobywa władzę tak ją sprawuje.

  11. Stowarzyszenie Przyjaciół Puszczykowa przez wiele lat walczyło o utrzymanie unikatowego charakteru naszego miasta.
    Pani Gabriela Ozorowska, jako jego Przewodnicząca, wspierała mieszkańców mających inną wizję Puszczykowa, niż nasze lokalne władze.
    Mimo upływu lat, nic się nie zmieniło. Stąd wydaje mi się , że Pani Ozorowskiej powinno być bliżej do mieszkańców skupionych wokół Forum Puszczykowa, niż do tych, którzy zawiadują naszym miastem.
    A tak przy okazji – chodniki, markety, tunele, wiadukty, ścieżki rowerowe, nie mają barw politycznych.
    Mamy jedno miasto i od nas wszystkich zależy jakie ono będzie w przyszłości i w jakich warunkach będziemy tutaj żyć.

  12. Delilah pisze: ,,A tak przy okazji – chodniki, markety, tunele, wiadukty, ścieżki rowerowe, nie mają barw politycznych.” ale pieniądze za wykonanie tych wszystkich rzeczy trafiają do kieszeni która MA ORIENTACJĘ POLITYCZNĄ …

  13. A może nam głównie jest potrzebna „orientacja samorządowa”, czyli taka ,
    która decyduje o „samorządności
    społeczeństwa obywatelskiego”.
    Ponad podziałami?
    Po to wybieramy radnych i burmistrza?
    Tak sobie myślę i marzę.
    I czy to musi być tylko marzeniem?

  14. Na ulicy Poznańskiej / za ośrodkiem zdrowia/ powstaje olbrzymi obiekt budowlany.
    Czy ktoś wie, co tam ma być?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.