O Grobli raz jeszcze..

Wszyscy zostaliśmy wpędzeni w machinę pędu za… no właśnie za czym? Rozwój cywilizacji, jego tempo sprawiło, że często zapominamy o podstawowych wartościach .. rodzinie, otoczeniu i naszej matce naturze. Dzięki nim zostaliśmy stworzeni i dzięki nim żyjemy. Codziennie wracając po dniu wytężonej pracy z Poznania do naszego ukochanego Puszczykowa w pewnym momencie możemy poczuć, że jesteśmy w innym świecie. Bramą manifestującą niepowtarzalny klimat miasta ogrodu jest Grobla. O każdej porze roku inna. Majestatyczny tunel drzew żyjących w latach, których nikt z nas nie jest w stanie pamiętać. W okresie jesiennym wieczorami spowity mgłą zmuszającą do zwolnienia i refleksji nad pięknem natury. Wydaje mi się, że drzewa rosnące na Grobli to symboliczne korzenie naszego miasta. Walczą z wylewami rzeki, z działalnością człowieka i nie poddają się pozostając przy tym jakże piękne.

Analizując ostatnie wypowiedzi dotyczące przebudowy drogi na Grobli należy pewne rzeczy wyjaśnić. Projekt koncepcyjny, który dostępny jest w internecie przewiduje wycinkę  po lewej stronie drogi wjeżdżając do Puszczykowa. Przy trasie rowerowej po tej stronie zaprojektowano pięciometrowe latarnie. Patrząc na rysunek należy stwierdzić, że główną przyczyną wycinki jest kolizja ze ścieżką rowerową. Pas drogowy zgodnie z deklaracjami ma być poszerzony do 6m. (obecnie ok. 5.60). Z projektu wynika, że tylko dwa drzewa są przewidziane do wycinki z powodu kolizji z poszerzaną jezdnią. Wniosek jest oczywisty. Jesteśmy miastem wyjątkowym, gdzie budowa proekologicznej ścieżki rowerowej finansowanej częściowo z pieniędzy unijnych powoduje wycinkę starodrzewia (!). Jeżeli drzewa są zbyt blisko drogi to dla tak wyjątkowego miejsca istnieje możliwość uzyskania odstępstwa od przepisów techniczno-budowlanych.

Aleja drzew z wyciętym lewym pasem, którego miejsce zajmą pięciometrowe latarnie manifestujące ostateczne wejście cywilizacji betonu i „nowoczesności” do Puszczykowa – to wizja niedalekiej przyszłości.

Cytując klasyka piszącego o nieuchronności katastrofy: ” Zostanie po nas złom żelazny i głuchy, drwiący śmiech pokoleń”.

Czy taką wizję bramy wjazdowej do miasta chcemy? Niestety tutaj nie wystarczą apele do obecnych władz o opamiętanie nawet jeżeli jest się z nią „po imieniu”. Burmistrz tłumaczy przed kamerami, że drzew do wycinki nie będzie 52 a 43, a być może jeszcze trochę mniej. Niestety nie jest to żaden argument. Władze powinny bronić każdego drzewa i szukać pomysłów alternatywnych. Drzewa rosną długo a papier jest cierpliwy. Czas i pieniądze są złym doradcą. Jeśli głos mieszkańców się nie liczy to co dopiero znaczą bezbronne drzewa.

Słyszymy argumenty  w audycjach telewizyjnych, że przebudowa jest potrzebna żeby autobusy mogły się mijać. Czy w chwili obecnej autokary się nie wymijają bez problemów?! Drugim argumentem jest bezpieczeństwo. Czy podnosząc dopuszczalną prędkość z jednoczesną likwidacją szpaleru drzew powodujemy, że będzie bezpieczniej. Oczywiście nie negujemy konieczności umocnienia skarpy ale nie kosztem przyrody.

W każdej sytuacji spornej należy szukać rozwiązań alternatywnych. Najlepszy kompromis tworzy tzw. „wartość dodaną”. A więc zróbmy ścieżkę rowerową ale z poszanowaniem dla otoczenia. Architektura kontekstu to podstawowa zasada dobrego projektowania.

Jak w podobnych sytuacjach poradzono sobie w innych miejscach? W lokalizacjach gdzie nie bano się wizji i uszanowano naturę tworząc niepowtarzalne rozwiązania. Nie rozpoczęto od decyzji o wycince drzew, nie bano się sąsiedztwa wody, nie zdegradowano otoczenia.. Zastanowiono się jak tą unikatową lokalizację wykorzystać i stworzyć „wartość dodaną”. Jak stworzyć coś zapamiętywalnego dla każdego z odbiorców przestrzeni. W Dźwirzynie przykładowo zaprojektowano prostą w formie ścieżką drewnianą przy wydmach, opartą na palach osadzonych w gruncie. Efekt jest niesamowity.

żródło: gk24.pl

Wszyscy przejeżdżający mają naturę na wyciągnięcie ręki. Nie jadą przy pędzących samochodach po betonowych trasach. Podobny przykład pochodzi z Ontario w Kanadzie gdzie nie próbowano walczyć z rozlewiskami rzeki przez usypywanie wałów i betonowanie ścieżek rowerowych. Zaprojektowano lekką konstrukcję unoszącą się nad poziomem wody.

żródło: rochestersubway.com

 

Oczywiście tego typu ścieżki mogą też pełnić funkcje dydaktyczne. Pomost w Dźwirzynie posiada wydzielone punkty widokowe i ma charakter ciągu pieszo rowerowego.

Reasumując, jeżeli nie możemy sobie poradzić z kolizją drzew ze ścieżką rowerową to zmieńmy jej przebieg poza ich granicę w stronę wody tuż przy brzegu. Oczywiście wymaga to wysiłku projektowego i podejścia indywidualnego ale wydaje się, że warto.

Jest to oczywiście propozycja alternatywna, która być może mogłaby rozwiązać zaistniały konflikt, tym bardziej, że granica własności jest w miejscach wycinki przesunięta mocno w stronę rozlewiska. Prosimy ją traktować jako głos w dyskusji, która naszym zdaniem powinna się odbyć zanim podjęto w tej sprawie jakiekolwiek decyzje.

Takie idee obrony miasta przed złymi, nieodwracalnymi działaniami przyświecają nam jako członkom Komitetu Wyborczego Wyborców Agaty Wójcik.

Oczekujemy współpracy i poparcia od wszystkich, którym zależy na tradycyjnych wartościach przestrzeni naszego miasta.

Jesteśmy otwarci na Wasze pomysły.

Musimy wspólnie współpracować Dla ludzi Dla Miasta.

W imieniu Komitetu Wyborczego Wyborców Agaty Wójcik Dla ludzi Dla Miasta:

Sławomir Manikowski

tytuł od redakcji

Komentarzy: 78 o “Alternatywa dla wycinki drzew na puszczykowskiej grobli

  1. Niedawno wróciłem z wakacji z Norwegii, poszanowanie dla natury ma tam chyba każdy mieszkaniec, domy budowane między drzewami, w miastach zielono, drogi rowerowe poprowadzone bez betonu i wycinki drzew, tylko je omijające. Przeciwieństwo Polski z ludźmi którzy nie szanują natury i wycinają drzewa bo im przeszkadzają na podwórzu. Dramat.

  2. Panie Sławomirze, w zeszłym roku byłem obecny na sesji Rady Miasta i omawiany był temat Grobli, oprócz tego nasadzeń drzew wzdłuż ulicy Poznańskiej. Zabrałem głos w sprawie obrony drzew na Grobli, a dyskusja była emocjonalna, przedstawiając te same argumenty co w pana tekście przytoczyłem podobne przykłady alternatywnych rozwiązań; jest taka droga rowerowa na palach przerzucona przez jezioro Margonińskie czyli przykład jeszcze bliższy, możliwy do obejrzenia przez radnych i zwłaszcza tych projektantów dróg ze starostwa.
    I co z tamtej dyskusji zostało ? Jesteśmy dokładnie w tym samym punkcie o rok później. I obawiam się dalej będziemy w tym punkcie bo niektórzy projektanci, panie Sławomirze, także architekcie, są inaczej myślący. Dlaczego ? Nie wiem. Nie wiem dlaczego nie znajdują przyjemności poszukiwania ciekawych dizajnerskich rozwiązań. Może za wygodnie im na etacie. Albo nie wiem dlaczego nikt od nich tego nie wymaga co wymagane zostało w przykładach które pan pokazał. Mam wrażenie że między nami a władzami gminy i powiatu wzniesiona jest jakaś niewidzialna a ciężka betonowa ściana. Pytam się ich dlaczego ? Po co ? Co wam szkodzi raz posłuchać i wykorzystać pomysły które podpowiadamy a które pożytek przyniosą i wam i nam.
    Pozdrawiam
    Zbigniew Cichocki

    1. Panie Zbigniewie..Bardzo mnie cieszy, że są mieszkańcy mający podobną wizję poszanowania otaczającej nas przestrzeni. Bardzo żałuję, że nie mogłem Pana wspomóc na spotkaniu z radnymi, o którym Pan pisze. Uważam, że kropla draży skałę i musimy mówić o dobrych rozwiązaniach przy każdej okazji. Dodaje mi Pan nadziei, że może nie jest za późno.
      pozdrawiam: Sławek Manikowski

    1. Oczywiście na wysokości samej grobli, czyli na końcu ul. Poznańskiej. Doskonały pomysł.

      1. Droga rowerowa mogła by mieć dokładnie taki przebieg jak na foto ,,żródło: gk24.pl”, od lasu jadąc z miasta skrajem Grobli po środku można poszerzyć ją do platformy widokowo wypoczynkowej z ławkami. Następnie zakrętem wczepia się jakieś 20 – 30 metrów w drogę rowerową wzdłuż 430 omijając po lewej stronie drzewa i krzewy. Zero jakiejkolwiek wycinki drzew. Tak dokładnie jest na jeziorze Margonińskim. Tam, duża wieś a ma z głową światową projektantów a my tu wielkie miasto z ambicjami metropolitarnymi a przy drogach wsiowe biało-czerwone pancerne balustrady jak obecnie te stare na Grobli albo nowe w Łęczycy. To jest właśnie skutek braku Wydziałów Architektury Krajobrazu w starostwach.
        Wada systemu, oczywiście wadą systemu nie są projektanci którzy nie myślą dizajnersko. Czy tak trudno dodać było do Zarządu Dróg Powiatowych jakiegoś projektanta detali architektonicznych ? Tego nie rozumiem.
        ZC

    2. Poza aleją po lewej stronie jest rozlewisko. Nie ma tam lasu. Właśnie tą skarpę Starostwo chce wzmacniać.
      Jedną z technologii wzmocnienia skarp jest palowanie. W Dżwirzynie umocniono wydmy zatapiając w gruncie pale żelbetowe a do ich górnej części zamontowano konstrukcję drewnianą ścieżki rowerowej. Połączono przyjemne z pożytecznym – zabezpieczono grunt osuwiskowy i uzyskano fundament dla trasy rowerowej.

  3. Panie Sławku, nie po raz pierwszy zabiera Pan głos w sprawach niezmiernie ważnych dla naszego miasta,
    Świetna propozycja, na pewno godna rozważenia przez miejskie i powiatowe władze.
    Cieszę się, że popiera Pan też moją kandydatkę na Burmistrza – Panią Agatę Wójcik.
    Dobrze, że takich mądrych ludzi ma ze sobą i za sobą.

    1. A ja liczę że pan Sławomir Manikowski będzie kandydował na radnego w swym okręgu. Architekt z naturą społecznika ładnie piszący jest miastu i nam wszystkim niezbędnie potrzebny. W końcu z definicji Rada Miasta ma radzić więc muszą się wreszcie znaleźć w niej nie moderatorzy a fachowcy. Architekta jeszcze nie było w radzie. Namawiam pana. Czy ktoś jest przeciw ? …… cisza. Więc nie ma sprzeciwu, jednogłośnie przyjęte.
      PozdrawiamZC

  4. Drogi Panie Sławku I mieszkańcy Puszczykowa. Martwi mnie, że nie dostrzegają Państwo obłudy obecnego burmistrza I jego zwierzchników. Tu nie o dróżkę rowerową I bezpieczeństwo chodzi. Tam nie autobusy mają się mijać, tylko TIRy ! I dalej na rozjazd autostrad w Luboniu. Owe brednie o bezpieczeństwie to ściema I kłamstwo. Ja, stary Puszczykowianin nie pamiętam z Grobli żadnego wypadku. A Balcerek nie ma już serca, mimo że tysiące razy mijał te drzewa jak rosły gdy jechał do domu. Znieczulica I tatalna władza Cie człowieku opętała! Nawet nie wiesz jak bardzo staniemy po stronie bezbronnych drzew, ptaków I przyrody!

    1. Janie Nowaku wiemy. Ale dobrze że pan S.Manikowski architekt, fachowiec opowiedział jak powinien być zrobiony remont Grobli bo inni ludzie nie są obeznani z tematem i może im się wydawać że ci z Zarządu Dróg Powiatowych mają rację a nie mają, oni tam wykonują rozkazy i je ,,naukowo uzasadniają”. Tylko że nie mają już żadnych argumentów tylko kpinę w żywe oczy że podniesienie prędkości zwiększa bezpieczeństwo na drogach, że droga jest w złym stanie bo droga rowerowa jest w złym stanie kiedy żadne oznaki nie wskazują na to. Remontu wymaga tylko droga rowerowa. Nawierzchnia jezdni nie wskazuje na jakieś problemy techniczne. Artykuł się podoba bo jest krytyka polityczna i jest głos fachowca który pokazuje alternatywne rozwiązanie, ludzie mają co ocenić, wybór jest prosty zero-jedynkowy.

      p.s. Te zdjęcia większe niż napisy przypnijcie do drzew Grobli żeby ludzie tamtędy jadący widzieli jaka jest alternatywa .

  5. Obejrzałam program w TVP 3 z panią A. Rosadzińską – Wójcik i bardzo mi się podobał. Widać klasę kandydatki na burmistrza. Wreszcie ktoś na poziomie. Pan Balcerek nie przyszedł i to daje dużo do myślenia.

      1. A cóż miał powiedzieć? Że już jest pozamiatane? Wiedział, bo informacja o rozstrzygnięciu przetargu nosi datę 23 sierpnia.
        Audycja telewizyjna była już później.
        Nie przyszedł do studia telewizyjnego, bo dziennikarze mogli już wiedzieć i wprost o przetarg i jego rezultat zapytać.
        I cóżby miał wtedy powiedzieć?
        Panie Burmistrzu, tak się nie robi, oj, oj!

    1. Dziękuję za informację – rzeczywiście przetarg na modernizację ścieżki rowerowej na naszej grobli został rozstrzygnięty 23.08. 2018 r.

      Czy członkowie Stowarzyszenia Nasze Puszczykowo i Komitetu Wyborczego Kocham Puszczykowo nic o tym nie wiedzieli ?
      Mamy 4 września i dalej zbierane są podpisy pod petycją w sprawie uratowania grobli?
      Droga , na której mieści się grobla to droga powiatowa a szefem Powiatu jest Pan Grabkowski.
      Pani Janicka podobno działa w powiecie i nie ma bieżących informacji?

    2. Czy dobrze rozumiem, że bur-miszcz Balcerek poinformował mieszkańców dopiero jak już było pozamiatane?

      1. Na to wygląda, ale to przecież nie pierwszy raz. Niektórzy mieszkańcy już się do tego przyzwyczaili / nie mylić z „pogodzili”. /
        Dwie kadencje takich działań wystarczą!

  6. I cóż p. Janicka , która tak się odgrażała, że tyle może uzyskać protestując w Poznaniu w sprawie grobli , uzyskała? Jakieś działania stowarzyszenia? Jakieś pisma do , no nie wiem, wszystkich świętych ? Cokolwiek?

      1. Tu można się zastanowić – jeśli p.Janicka wie, gdzie pisać, co pisać i jak pisać, by osiągnąć skutek, dlaczego robi to po zapadnięciu decyzji i po ogłoszeniu przetargu (przetarg na modernizację grobli został rozstrzygnięty 23.08.2018r.).
        Dlaczego nie włączyła się w rozmowy na komisjach tak jak inni mieszkańcy o modernizację grobli w roku 2017r.?
        Pytanie ma dla mnie oczywistą odpowiedź, która autorowi wpisu oj ta Janicka; 6 września 2018 nie musi się spodobać.
        Oj ta kampania wyborcza;

        1. Nic nie robiła przez ostatnie 8 lat. Nikt jej nie zna, oprócz tych, którzy pamiętają jej niechlubne odejście z funkcji wiceburmistrza. Jak się dowiadujemy działa w powiecie.
          Nagle przed wyborami chce zaistnieć i robi wiele szumu wokół grobli.
          Gdzie Pani, Iwono Janicka, była, gdy mieszkańcy o tę groblę walczyli na posiedzeniach Rady Miasta dużo wcześniej?
          Gdzie Pani była, gdy mieszkańcy Puszczykowa walczyli z innymi niekorzystnymi decyzjami władzy miejskiej?
          Nie było Pani tutaj z nami. A teraz Pani liczy na nasze poparcie?
          Nic z tego.

          1. Na FB? A gdzie Pani Janicka była fizycznie przez ostatnich 8 lat. Na pewno nie razem z mieszkańcami. Nie widać jej było na posiedzeniach Rady Miasta, nie zabierała głosu w żadnej ważnej dla mieszkańców sprawie.
            Nagle odradza się jak „feniks z popiołów?”

          2. Teraz będzie się przypinać do drzew na grobli, gdy ruszyła kampania wyborcza, chociaż o planowanej wycince tych drzew wiedziała co najmniej od czerwca 2017 r., czyli co najmniej od roku.
            No, cóż , ale wtedy było jeszcze za daleko do wyborów.
            Oj, oj…

      2. Jakieś źródło? Link? Miejsce, gdzie można zapoznać się z tymi informacjami ? Petycja – ok. Tylko co się dalej z nią dzieje?
        Bo jakoś trudno znaleźć te dowody aktywności

  7. Zwróciłam uwagę na komentarz dziennikarki w materiale filmowym o grobli, przedstawionym przez TVN. Powiedziała wtedy, że sprawa wydaje się przesądzona. Ktoś kiedyś mi jednak powiedział, że dopóki drzewa rosną to jeszcze nic straconego. Jestem już daleko od przepisów i nie podpowiem żadnego rozwiązania. Nie chcę również nikogo namawiać do przywiązywania się do drzew ale może są jakieś sposoby na unieważnienie przetargu??? Pani Agato, dlaczego radni nic o tym nie wiedzieli? Dlaczego tak późno rozpoczęto alarm? Jeśli chodzi natomiast o koncepcję poprowadzenia ścieżki, to jeszcze wtedy gdy powstawała obecna sugerowałam usypanie poniżej szosy wzmocnionego nasypu- półki, na którą można by skierować rowery. Grunt jest prywatny, ale właścicielka zgodziłaby się na jego odsprzedanie. Korzyść na pewno podwójna: atrakcja widokowa i bezpieczeństwo, bo w sposób naturalny możnaby dostosować ścieżkę do poziomu tej wzdłuż drogi 430 oraz odsunąć od szosy.

  8. P.S. Dokładnie tak jak na zdjęciu miała wyglądać część edukacyjnej ścieżki spacerowej wzdłuż Warty na odcinku od parkingu przy Cyryla Ratajskiego do Zakola Warty, na którą pod koniec kadencji 2006-2010 udało mi się uzyskać z Programu Infrastruktura i Środowisko 650 tys. zł dotacji ( piszę mi, bo sama pisałam ten wniosek). Niestety w 2011 r. Miasto nie przystąpiło do realizacji projektu i oddało te pieniądze agencji zarządzającej programem. Skorzystała na tym Mosina! Ponieważ wniosek składaliśmy na wspólne inwestycje w ramach Mikroregionu Wielkopolskiego Parku Narodowego, to Mosina go zmodyfikowała i w ten sposób i zagospodarowała teren wokół glinianek. Prawda, że cieszy oczy?

    1. No cóż Pani Małgorzato, jak widać zamiast zrobić coś sensownego, władze miasta wolały przeznaczać pieniądze na kolejne miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego , przeciw którym protestowali mieszkańcy.
      Dlaczego – niech każdy na to pytanie odpowie sobie sam.

      A odpowiedź wiceburmistrza znamy. „A kto w Puszczykowie jeździ rowerem?”

    2. Lepiej było odkupić pas wzdłuż Warty (wówczas ścieżka spacerowa), a nie zmuszać właścicieli tego terenu do płacenia podatku za fragment działki użytkowany przez spacerowiczów. Ludzie się „wkurzyli”, ogrodzili swoją własność i …. pozamiatane.

      1. Widzę, że zrobiłam błąd. Przez ostatnie lata nie zaglądałam do Forum, właśnie dlatego by się nie odezwać. Z tego samego powodu nie brałam udziału w posiedzeniach Komisji i Rady mimo że w dalszym ciągu bardzo zależy mi na Puszczykowie. Teraz napisałam komentarz i od razu dostałam po głowie. Ma Pan niestety fragmentaryczną wiedzę o własności działek nad Wartą. Wykupić grunt pewnie można było wcześniej, bo za czasów mojej kadencji węikszość właścicieli nie chciał go już sprzedawać. Właśnie z szacunku dla własności próbowałam znaleźć inne rozwiązanie. Zapewne popełniłam kilka błędów będąc burmistrzem i dlatego przegrałam wybory ale nie obraziłam się ani na mieszkańców ani na nową władzę i byłam, jestem zawsze gotowa do współpracy. Szkoda, że nikt nie pomyślał, że mając dużą wiedzę o mieście mogę wiele pomóc. Skoro przez następne kilka lat jako konsultantka Związku Miast Polskich mogłam doradzać samorządom w całej Polsce mogłabym i w Puszczykowie… Stare przysłowie mówi jednak prawdę, że najtrudniej być prorokiem we własnym kraju!

        1. Proszę mi wybaczyć ale choć się znamy nie podpiszę komentarza. Małgorzato, mówisz o swoich błędach to powiem o jednym bardzo ważnym, że zabrakło tobie rzecznika prasowego który umiejętnie, przekonująco i na bieżąco prostować powinien grę opozycji przez Głos Puszczykowa. Pozwoliłaś sobie przykleić wiele nieprawdy, podam przykład w czasie toczonej ostatnio dyskusji o Grobli moja żona przyszła ze spotkania z koleżankami które były stu procentowo przekonane że to ty wybudowałaś tą sypiącą się drogę rowerową. Czy możesz przypomnieć historię Grobli ?
          Ale ja tu chcę cię namówić na jeszcze inną rzecz, żebyś opowiedziała i wyjaśniła wszystkim jak i dlaczego wygrałaś wybory w 2006 roku. Może to towarzystwo które tu się kłóci dokona jakiejś refleksji za pięć dwunasta.
          Znajomy

          1. Do niepodpisanego znajomego. Jestem zaszokowana. Próbuję zrozumieć dlaczego boisz się podpisać ??? Ostatnio napisałam do twórcy i moderatora portalu, że zauważyłam na portalu kilka osób, które mają odwagę używać swojego imienia i nazwiska. Są to przeważnie rzeczowe uwagi, czasami kontrowersyjne ale z reguły odnoszące się do faktów a nie podejrzeń i insynuacji. Piszę to w tej chwili do wszystkich forumowiczów. Może czas przedwyborczy jest tym momentem, gdy trzeba, a nawet warto ujawniać wprost, z imienia i nazwiska jakie jest nasze stanowisko, jakie są nasze obawy, dlaczego się z kimś zgadzamy a dlaczego nie.
            Brzydzę się kłamstwem i manipulacją i może dlatego nie odpowiada mi formuła portalu, na którym można bezpodstawnie kogoś osądzać bazując jedynie na uprzedzeniach. Może dlatego rownież nie odpowiadałam na zaczepki Głosu Puszczykowa, bo nie chciałam zniżyć się do poziomu magla. Poza tym konsekwentnie dbałam, by Echo Puszczykowa było informatorem miejskim, a nie tubą propagandową burmistrza. DUR to skrzętnie wykorzystał. Media społecznościowe 8 lat temu nie były tak rozwinięte i nawet rzecznik prasowy niewiele by zdziałał. Pan DUR nigdy nie przyjął mojego zaproszenia do rozmowy. Dla mnie to było jasne – niewiedza uzasadniała arogancję! Wydawało mi się, że jeśli pokażę w kampanii, że spełniłam 80 % obietnic wyborczych i realizowałam z powodzeniem program Puszczykowa-miasta ogrodu, to zostanie to docenione. Zwyciężyły jednak emocje. Tak jak napisałam wcześniej, nie obraziłam się na Puszczykowo i jego mieszkańców. Wiele się nauczyłam przez cztery lata, a potem mogłam się tą wiedzą dzielić z innymi i zasiadać a grupie ekspertów europejskich w d/s Dialogu Społecznego. To czego nauczyłam się w Brukseli, wśród ludzi różnych narodowości, wyznań i interesów – to przekonanie, że tak długo jak rozmawiamy o wspólnych celach, rzeczowo i bez uprzedzeń, to mamy szansę na porozumienie. A , tutaj wspólnym celem jest przecież nasze Miasto. Dlatego uważam, że nie ma sensu pisać o przeszłości. Trzeba patrzeć pozytywnie do przodu. Czego wszystkim serdecznie życzę.
            Na koniec jeszcze raz apel. Proszę podpisujcie się własnym imieniem i nazwiskiem.

  9. Na stronie https://www.biotope.pl/realizacje/ znalazłam ciekawostkę z 2015r. została wtedy zlecona inwentaryzacja dendrologiczna. Kto ją widział, kto zna wyniki?

    Droga powiatowa nr 2490P w Puszczykowie
    Inwentaryzacja dendrologiczna (drzew i krzewów) w obszarze planowanej inwestycji polegającej na przebudowie ścieżki rowerowej przebiegającej w sąsiedztwie drogi powiatowej nr 2490P w Puszczykowie (gmina Puszczykowo, powiat poznański, województwo wielkopolskie).

    Data realizacji:
    2015 r.

    Rodzaj usługi:
    Inwentaryzacja dendrologiczna

      1. A ja wam dodam trzecią ekspertyzę

        ,,Budowa wielkiego zamczyska w Puszczy Noteckiej, na obszarze chronionym Natura 2000, wzbudza ogromne kontrowersje. Portal Niezalezna.pl ustalił, że raport na temat oddziaływania inwestycji na środowisko naturalne stwierdza, że budowa… „w związku ze stosunkowo niedużą powierzchnią” nie wpłynie negatywnie na przyrodę. Pod dokumentem podpisał się prof. dr hab. Piotr Tryjanowski – dyrektor Instytutu Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczniczego w Poznaniu i znany ekolog, który niedawno protestował przeciwko „niszczeniu” Puszczy Białowieskiej prof. Trojanowskiego…”

        tyle warte są ekspertyzy !

        W dzisiejszych czasach ekspertów używa się w podobny sposób jak w powstaniu warszawskim pędzono na barykady przed czołgami ludność cywilną. Eksperci mają zadanie utorować drogę podjętym decyzjom biznesowym w takim naukowym żargonie aby ewentualnym protestującym odebrało mowę. To jest rodzaj przemocy stosowanej w dyskusji, taktyka ta ma polegać na tym że jak powiedzą wam że wykonano odwierty to wy macie obalić ten argument też gdy wykonacie sobie odwierty.
        Była też na początku ekspertyza w sprawie MIMOZY że nie da się jej uratować i trzeba rozebrać. Pamiętacie ?
        A Grobla ? Szosa jest w doskonałym stanie a oni nam mówią że nie bo wykonali odwierty. Droga rowerowa się obsuwa ale ona jest dodana obok szosy w 2006 roku.

        Robią odwierty w drodze która nie wykazuje żadnych śladów złego stanu technicznego ?

        Nie dajcie się zniewalać ekspertyzami. Bądźcie sceptyczni, miejcie otwarte oczy, otwarty rozum.

        1. A pamiętacie ekspertyzę mówiącą, że obok Jedynki jest kurzawka i dlatego nie można było rozbudować szkoły. Wszystko żeby kupić grzybka na Rynku i zlikwidować CAK. A później powstała druga ekspertyza, kurzawki już nie było i można było wybudować halę. Tyle warte są w Puszczy ekspertyzy: kto płaci ten wymaga.

      2. To nie jest „obok”…
        Warto przeczytać, by zorientować się od kiedy toczy się „gra.”

  10. Nasłuch podaje że remont Mimozy pociąga większe koszty niż myślano. Takie słuchy są jak rwanie w kolanie przed nadchodzącą burzą. Dom Kultury w Mimozie jest pod znakiem zapytania. A jak coś w Puszczykowie ma znak zapytania to ma i wykrzyknik.

    1. Są dwie formy aktywności społecznej:

      1. AKTYWNOŚĆ SPOŁECZNA RZECZYWISTA.
      2. AKTYWNOŚĆ SPOŁECZNA TEATRALNA.

      ad.1 AKTYWNOŚĆ SPOŁECZNA RZECZYWISTA wydaje owoce, społecznicy są aktywni skutecznością. Ale czasami są nie widoczni. Przykład to interwencja pani Ozorowskiej i pana Cichockiego u Konserwatora Powiatowego i skutek uratowanie Mimozy przed potencjalną rozbiórką. Cała 16 letnia działalność SPP to też aktywność rzeczywista bo skuteczna i przeliczalna werbalnie.

      ad. 2 AKTYWNOŚĆ SPOŁECZNA TEATRALNA to w skrócie metodyczne ,,parcie na szkło’ jak określa się celebrytów którzy często zabierają głos, ot po prostu stale są obecni . Tyle że ta obecność nie przelicza się na konkretne zdarzenia, nie da się sygnować autorstwem lub współautorstwem żadnego istniejącego dzieła.
      Wśród przykładów można by wymienić nazwiska niektórych radnych i to wieloletnich lub niektórych ,celebrytów’ społecznych .

      W interesie społecznym leży teraz dylemat między którą formą aktywności społecznej dokona się wybór w wyborach samorządowych. A cała sztuka narracji wyborczej będzie polegać, z jednej na INFORMACJI, a z drugiej na DEZINFORMACJI, do której z podanych dwu grup aktywności społecznej należy dany kandydat. Mam nadzieję że w najbliższych wyborach samorządowych zwycięży PRAWDA. I KŁAMSTWO będzie pokonane.
      z

  11. A ja się pytam jak w takim razie ci nowi kandydaci się orientują w sprawach miasta? Skoro przetarg ogłoszono i rozstrzygnięto, a oni robią larum właściwie po fakcie. Przetarg nie był tajny. Czekali z hałasem aż wjadą maszyny czy do kampanii wyborczej aby zrobić sztuczny hałas wokół pozamiatanej sprawy. Jakie będą koszty odstąpienia od realizacji kontraktu.
    Co do pomysłu z kładkami etc. fajny ciekawy, ale niestety w okolicy grobli mamy istoty problem z terenem, który taką inwestycję czyni horrendalnie drogą ergo bezcelową ekonomicznie Problemy te zresztą dawały się we znaki samej grobli już o tym nikt nie pamięta czy znowu bije pianę.
    Macie dobry nowy pomysł to przedstawcie go ale razem z kosztorysem i możliwościami technicznymi, a nie w oparciu o życzeniowość i niestworzone pomysły. Wolę konkret od gruszek na wietrze.

    1. „Macie dobry nowy pomysł to przedstawcie go ale razem z kosztorysem i możliwościami technicznymi”
      Pomysł kładki nad groblą w świetle ścieżki rowerowej poddał Pan Sławomir Manikowski, architekt (serdecznie gratuluję, pomysł świetny).
      Jak pan sądzi ile czasu zajęłoby zrobienie kosztorysu? Pomiary, ekspertyzy, przeliczenia, rozeznanie rynku materiałowego, rozeznanie kosztów robocizny, i inne czynności, o których nie mam pojęcia – do tej pory zajmowałam się jedynie logistyką, przygotowaniem i przeprowadzaniem jedynie remontów i modernizacji w swoim domu.
      Koszt modernizacji ścieżki rowerowej nie będzie niski, dlaczego nie zrobić tego dobrze przy okazji omijając drzewa.

      1. Dokładnie. Pan Wojciech pisze zróbcie na swój koszt. A ja pytam co robi urząd i urzędnicy i Pan Balcerek? Cokolwiek na swój koszt?

      2. Pani Mariolu.. W tej chwili musimy walczyć o drzewa. Przetarg był rozpisany na projekt i wykonawstwo dlatego nic jeszcze nie jest przesądzone bo nie ma projektu budowlanego i nie ma pozwolenia na budowę. Odnośnie kosztów mogę powiedzieć, że w przedstawionym przykładzie wykonano 200 m kładki przy wydmach na wodzie, na 200 palach drewnianych w cenie ok. 900 tys. zł. Jeśli zastosowano by bardziej trwałą technologię pali koszt mógłby być trochę większy. Nie są to kwoty powalające jak niektórzy sugerują. Może byłby to fajny pomysł w ramach budżetu obywatelskiego..

        1. Zaangażowałam się w rozpowszechnianie prośby o podpisanie petycji, podpisałam jako jedna z pierwszych osób. Wiem, że nie ma gwarancji, ale nic nie robienie w moim przypadku nie wchodzi w grę.

          Pomysł z budżetem obywatelskim, jak zwykle – udany 🙂
          Jest rok wyborczy kwota budżetu urosła ze 100 tys. zł do 250 tys., a wybrany tym roku projekt został rozszerzony decyzją burmistrza i rady do kwoty prawie 700 tys. zł., więc wszystko jest możliwe.

          1. I znów przedszkolny błąd : „drodzy państwo, nie mieszajmy myślowo dwóch różnych systemów walutowych 🙂 ”
            Przecież tu nie chodzi o to , czy ścieżka ma przebiegać tak czy siak, wzdłuż drogi czy przez środek bagna – IM to jest obojętne . IM chodzi o poszerzenie jezdni – koniec , kropka . Żeby puścić ciężki ruch w kierunku Niwki i dalej na most w Rogalinie. Dziekuję. Dobranoc

        2. Popieram pana S.Manikowskiego nam chodzi o uratowanie charakteru Grobli jako zielonej bramy wjazdowej do Puszczykowa temat drogi rowerowej takiej czy innej jest wtórny. Nie będziemy też przypinać się do drzew jeśli jakieś jedno czy dwa drzewa rosnące zbyt blisko szosy trzeba wyciąć. Na pewno nie będzie zachowaniem charakteru Grobli wyrżnięcie drzew na całej długości Grobli, nasadzenia nowych nie odtworzą tego charakteru. Chyba że zrobili by tak jak robią Holendrzy którzy potrafią wsadzić w środek miasta duże stare drzewo.
          Grobla jako zielona brama Puszczykowa jest naszą wartością kulturową i powinna być objęta ochroną administracyjną.
          ZC

          1. Panie Zbigniewie..właśnie to jest najważniejsze..tylu mądrych ludzi mieszka w naszym Mieście…i nie umiemy sobie poradzić z głupotą!!!

      3. Przypomniałem że pomysł kładki na palach był przedstawiony już rok temu, J.Musiał też miał taki pomysł, rozmawialiśmy. Z góry wyjaśniam, przypominając temat nie liczę na żadne zlecenia projektowe ze strony budżetówki, zawsze miałem i mam dość pracy na rynku prywatnym. Co piszę to tylko głos w dyskusji. Żeby było jasne!
        ZC

        1. do pana Zbigniewa.
          Tak przy okazji : czy na tej komisji, o której wcześniej Pan wspominał była omawiana tylko kwestia grobli, czy przebudowa całej drogi powiatowej / Nadwarciańska, Ratajskiego, Wczasowa , Poznańska/? Czy Pan pamięta?
          Pozdrawiam.

          1. Nie byłem od początku, omawiana była Grobla w tym samym zakresie jak obecnie i nic więcej jeśli chodzi o trasę do szpitala. Ponad to omawiane były nasadzenia na Poznańskiej. Moderatorem tej sesji czy komisji, nie pamiętam, był J.Musiał, on też miał pomysł drogi rowerowej na palach, rozmawialiśmy później o tym.
            ZC

    2. Szanowny Panie Wojciechu, rozumiem Pana dobre intencje. ja też chcę mieć radnych wybranych najlepszych z najlepszych,
      Ale… niech Pan nie oczekuje od mieszkańców, że będą po nocach wczytywać się we wszystkie ustawy, uchwały, czy rozporządzenia. Gdyby Burmistrz Miasta Puszczykowa na bieżąco informował o wszystkich planach związanych z przebudową drogi powiatowej kończącej się groblą, to na pewno znalazłoby się wielu mieszkańców, którzy znaleźli by czas i poświęciliby go na analizę dokumentacji. I być może byłby czas na wysunięcie pomysłów, a może nawet na wstępne przygotowanie kosztorysu.
      Pamięć ludzka jest zawodna i na pewno moja też, więc chciałabym zapytać, w których numerach pisma urzędowego, jakim jest „Echo Puszczykowa” pisano o grobli ?
      Będę wdzięczna za informację. Pozdrawiam.

  12. Larum podniosły 2-3 panie ze Stowarzyszenia Nasze Puszczykowo, ale nie chodziło im o groblę , lecz o ochronę ulicy Cyryla Ratajskiego przed tranzytem .
    Sprawa grobli de facto zaistniała niedawno / tuż przed wyborami/ , gdyż kolejne 2 panie i jeden pan , zaczęli zbierać podpisy pod petycją dotyczącą uratowania grobli, licząc na zbicie kapitału politycznego / wyborczego/. Przeciętni mieszkańcy Puszczykowa mogli nic nie wiedzieć, ale osoby wskazane powyżej na pewno wiedziały dużo wcześniej , o tym , jakie są zamierzenia władz powiatowych i miejskich.
    Spiskowa teoria dziejów? Być może tak, być może nie.

    1. Ten jeden pan podpiął się później. Dla przypomnienia oddajemy głos na petycji od 12 sierpnia, jeden pan podpiął się po 20 sierpnia.

  13. ,,Dwie kadencje wystarczą” tym tytułem trybuna ludu puszczykowskiego mieszkającego w Luboniu lub Stęszewie otwarła co wyborcze pałowanie opozycji.
    Kto zna ten ,papier’ od początku zauważy że słowotok jest zawsze ten sam jedynie zmienia się tarcza strzelnicza. Na początku była Małgorzata Ornoch-Tabędzka, później członkowie i zarząd SPP i redaktorzy Kuriera Puszczykowskiego, później pan Muth i pan Kamiński, teraz kolej na następnych. Zawsze temu redaktorowi nie mieszkającemu w Puszczykowie się nie podoba co życzą sobie mieć mieszkańcy Puszczykowa. Niesamowite. Ostatnio błysnął tym wiaduktem pod torami który według niego ma sens. Teraz mu się nie podoba że jest jeszcze opozycja w Puszczykowie i nie zgadza się z burmistrzem. Dla niego to zawsze garstka. Dla niego obecnie zarządzający są przykładem sukcesu i wzorowego gospodarowania. Bo najpierw do sukcesu doprowadzili własne przedsiębiorstwa a później je zostawili i bezgranicznie ukochali samorządność. Miasto za poprzedniej burmistrz według nich i redaktora miało dług około 13 mln i było na skraju bankructwa a w ich genialnych rękach ta sama cyfra jest oznaką sukcesu ekonomicznego a nie porażki. Dług się pewnie sam spłaci.
    Wszystko co by nie wymieniać jest sukcesem tylko mieszkańcy w rosnącej liczbie nie dorośli do jego zrozumienia i wciąż protestują. A tych niezadowolonych jest setki i tysiące, jest kilka nowych stowarzyszeń ale ten kłopotliwy fakt redaktor nie wymienia. Dla przykładu, w świetle logiki redaktora oznaką rozwoju kultury jest ilość zakupionych książek przez bibliotekę. Niesamowite, hurtownie mają jeszcze więcej. I tak dalej i tak dalej.
    Na koniec powtórzymy, panie redaktorze dość już mamy tych pana ,,wiaduktów pod torami”, zajmij się pan swoim miejscem zamieszkania. Dwie kadencje z panem wystarczyły. KWW RDM ma swój organ wyborczy Echo Puszczykowa, a potrzebny jeszcze Głos ? Ach tak, nie wypada żeby Echo pałowało opozycję hejtem i jadem.
    KuP

    1. ,,Drogi zamiast ogrodów” to kolejny tekst w jednym numerze wart skomentowania. Dla redaktora świat rzeczywisty zawarty jest wyłącznie w liczbach a nie w faktach i odczuciach odbiorców. Próbuje chyba wmówić czytelnikom że mieszkańcy sami sobie wymyślili że władza może chcieć poszerzać drogi kosztem ich ogrodów kosztem historycznych drzew, historycznie ukształtowanej tektonice urbanistyki miasta Puszczykowa.
      Redaktor usiłuje wam drodzy czytelnicy wmówić że nie podlegacie prawodawstwu pokoju a prawu wojennemu które polega na tym że żołnierz nie ma prawa odmówić wykonania rozkazu, musi rozkaz wykonać a później może napisać zażalenie do przełożonych. Na przykład gdy dostanie kulą w łeb z powodu głupiego rozkazu. Tak my puszczykowianie nie powinniśmy

      PROTESTOWAĆ PRZECIW ZAMIAROM

      poszerzania dróg kosztem ogrodów a dopiero po wyrządzonej szkodzie. Po szkodzie. Zaiste to jest redaktor dla stanu wojennego. Może taki zamierzają wprowadzić w przyszłej kadencji by ,,dwie kadencje opozycji sumienia i rozumu” wystarczyły. I nie przeszkadzała więcej w interesach. Cypryjskich.
      KuP

      1. tu macie kilka zdań o Urbanowiczu – ciekawa persona , od zawsze do wynajęcia :- ) Czy to źle ? – oczywiście , że nie . Czy na samo wspomnienie o nim można dostać torsji ? – cóż takie ryzyko w odbiorze byłych rzeczników do wynajęcia …:-). Trza tolerować .
        I pamiętajcie o tym, bo was bumiSZCZ nazwie ksenofobami i zaściankiem 😉
        http://poznan.wyborcza.pl/poznan/1,36001,1248753.htm

      2. ,,Nie unikam trudnych pytań” to 3 tekst wart analitycznego upamiętnienia.
        Trzeba być zgodnym z prawdą i oprzeć się na powszechnie znanych faktach z kampanii wyborczej 2010 roku, sesji Rady Miasta i prasy papierowej Echa i Głosu i sparafrazować słowa tytułowe burmistrza ,,nie unikam trudnych pytań”, i dopisać jeśli odpowiadają na nie za mnie moi współpracownicy bo tam gdzie miał być sam i odpowiedzieć na pytania czyli w tv Poznań tam burmistrz zrobił unik.

        Na koniec tekst ,,Korzystne zmiany w upadłości konsumenckiej”, co ma znaczyć taki temat czy to wizja upadłej przyszłości Puszczykowa przy kontynuacji takiego nakręcania dużych inwestycji w mieście i memento mori tego co może nastąpić:

        PUSZCZYKOWO – OSTROWICE.

        Czyli ogłoszenie upadłości i likwidacja gminy Puszczykowo.
        KuP

        1. A ja mam nadzieję, że ten numer pp. AB i G. z durem i jego/ich gadzinówką tym razem się nie uda. Mieszkańcy już tak głupi i naiwni nie są.

          1. Jak widzisz Jacek myślą że mieszkańcy są tacy sami jak byli.
            Dlatego nie założyli swojego bloga a nadal trzymają się papierowej prasy.

      3. Nie da się czytać tekstów dura czy też D. Urbanowicza bez uczucia zażenowania. Chciałam być „ponad tym” i zignorować te teksty, ale jakoś nabyta ( nie wrodzona ) skłonność do pyskowania nie pozwala mi być cicho. Nasza spiskowa teoria nie ma szans, jak pisze dur : od 2014 r. miasto przejęło TYLKO 225 m2 cyt. ” tzw. ogrodów”. Jasne, że tylko. Podpowiem panu, dlaczego. Bo właściciele się nie zgodzili i walczyli o swoje „tzw.” ogrody i spokojną ulicę za płotem.Ode mnie samej chcieli ponad 200 m2 i gdybym nie walczyła wraz z innymi mieszkańcami Klasztornej, mogliby się poszczycić co najmniej dwukrotnym przejęciem naszych tzw. ogrodów! Oj, panie dur, panie dur! Pana wypowiedzi przypominają mi styl skompromitowanego, byłego już radnego. Niech pan nie idzie tą drogą, panie dur! Droga dość śliska…

        1. Każdorazowo z wielką przyjemnością zatwierdzanie Pani komentarze. Pozdrawiam serdecznie

          1. Dziękuję, staram się… jakoś, żeby było po polsku…

    2. No już wiadomo, że „Echo” w tej sprawie zastąpił FB puszczykowskiego KOD.

      Słuszne były podejrzenia / przez niektórych określane mianem „spisku”/,że Komitet Wyborczy Kocham Puszczykowo / / KOD Nowoczesna/ idzie ręka w rękę z Komitetem Razem dla Puszczykowa / obecny Burmistrz/. I mamy Komitet Razem kochamy Puszczykowo’.
      Tylko po co to oszukiwanie ludzi?
      Po co ta grubymi nićmi szyta manipulacja?

  14. Oczywiście, że Orka ma rację. Chodzi o modernizację całej drogi powiatowej w kierunku Rogalina i budowę zintegrowanego węzła przesiadkowego przy dworcu w Puszczykowie.
    A niestety grobla jest częścią tej drogi…

    1. A wiecie ( bo ja się doszukałem dzisiaj) , że był ciekawy konkurs na dofinansowanie różności w dziedzinie komunikacji …? Dofinansowane będą :Oborniki, Poznań, Luboń, Tarnowo Podgórne. NIe chce mi się szperac w warunkach ogólnych , ale czy Puszczykowo nie mogło sie starać o dofanansowanie?
      Jeśli nie – to spoko.
      Jeśli mogło – to czy urząd miasta zatrudnia ludzi, którzy mają jakiekolwiek pojęcie o funduszach europejsckich., czy tylko ciotki, wnuczów , kolesiów? Co na ten temat może powiedzieć dopiewski desant – jakieś pojęcie o wnioskach ma , czy nie ma …? No rece opadają . Naprawdę Puszczykowo zasłużyło na TAKIE COŚ w urzędzie miasta?
      Naprawdę wszędzie dookoła są myślący ludzie – tylko w urzędzie miasta w Puszczykowie ameby?
      No , czyba , że nie mogliśmy się starać o te kilkadziesiąt milionów – to przepraszam.

      BTW Luboń dostanie 13 mln dofinansowania do projektu o wartości 17 mln – może wymieńmy skarbnika z DOpiewa na skarbnika z Lubonia 😉

      https://wrpo.wielkopolskie.pl/nabory/171
      https://wrpo.wielkopolskie.pl/system/file_resources/attachments/000/007/023/original/Za%C5%82%C4%85cznik_nr_2_do_Uchwa%C5%82y_w_sprawie_wyboru_do_dofiansowania_Podzia%C5%82nie_3.3.3.pdf?1501235058

      1. Oczywiście, że nie mogliśmy się starać. Nie mogliśmy, bo mieliśmy takiego burmistrza. Mam nadzieję, że zastapi go Pani Agata Wójcik. Ma bardzo puszczykowski program.

  15. Pan Małgorzato , niestety jest tak, że odwaga kosztuje .
    Nie każdy jest gotów znieść tzw. hejt i fake szerzący się na portalach społecznościowych.
    W Puszczykowie też.
    I dlatego najbardziej szczere są wypowiedzi anonimowe.

    1. Chyba już ze sto razy i na Zielonym Puszczykowie i na Forum Puszczykowa napisałem że czy ktoś podpisuje się nazwiskiem czy nie to jego prywatna sprawa. Motywy są różne, także szlachetne jak ktoś na to nie wpadł podpowiem że można się nie podpisywać tylko używać nicku :
      1. Na prośbę rodziny lub znajomych.
      2. Ze względu na ważny interes społeczny, polityczny, gospodarczy, wyznaniowy lub osobisty.
      3. Ze skromności.
      4. Z uczucia.
      5. Z rozumu.
      6. Żeby nie być posądzonym o stronniczość.
      7. Żeby nie być celebrytą.
      8. Ze względów artystycznych.
      9. Żeby nie prowadzić rozmowy o tym kto mówi tylko co mówi .
      10. I sto innych powodów.

      Żeby nie być gołosłownym podaję przykłady pierwsze z brzegu: Witkacy, Agata Christie, Elvis Presley, Kora, Hubal, Inka, Mahomat, Chrystus, itd.
      Zapytałem skromnie bez podpisu żeby nie być posądzonym o stronniczość czy autorem drogi rowerowej na Grobli jest burmistrz J.Napierała czy burmistrz M.Ornoch-Tabędzka ? W zamian dostałem elaborat na temat odwagi cywilnej. RĘCE ROZKŁADAM i nie pytam o nic więcej.
      Znajomy

      1. „Autorem” ścieżki rowerowej na grobli i ul Poznańskiej oraz wstrętnych lamp na Poznańskiej jest burmistrz Napierała akceptacja decyzji w takiej postaci.

        1. Czy to ten sam były burmistrz Puszczykowa ?

          ,, …Co na to władze politechniki? Kanclerz Janusz Napierała w rozmowie z Radiem Merkurym broni się, że uczelnia stosowało taki tryb wiele razy i nigdy nie było do niego zastrzeżeń.

          Czytaj więcej: https://gloswielkopolski.pl/cba-na-politechnice-poznanskiej-kontrola-wykazala-nieprawidlowosci/ar/10645476

          Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego, którzy skontrolowali Politechnikę Poznańską, wykryli nieprawidłowości przy udzielaniu zamówień publicznych za 5,6 mln zł. Kontrolę na PP przeprowadziła Delegatura CBA z Lublina. Agenci biura kontrolowali wydatki uczelni w latach 2012-2016. „Agenci CBA ustalili, że uczelnia udzieliła zamówień publicznych o łącznej wysokości ponad 5,6 mln zł w niekonkurencyjnym trybie zapytania o cenę, bez spełnienia przesłanek jego zastosowania” – informuje Wydział Komunikacji Społecznej CBA. Zamówienia, o których mowa w komunikacie, to m.in. usługi stolarskie czy usługi ochrony mienia.

          Czytaj więcej: https://gloswielkopolski.pl/cba-na-politechnice-poznanskiej-kontrola-wykazala-nieprawidlowosci/ar/10645476

          Czy na tej samej politechnice zamówiono ekspertyzę w sprawie Grobli ?
          Gdzie się składa zamówienia u rektora czy u kanclerza ?
          Bo jak u kanclerza to jest niezły pasztet, kanclerz sam sobie wykonał, rękami eksperta ekspertyzę. Oni myślą że co było w 2006 roku ludzie nie pamiętają i nie skojarzą
          faktów ?
          mieszkaniec Puszczykowa

  16. Pomysł i wykonanie naprawdę ciekawe tylko zastanawiam się jak finalnie będzie to wszystko funkcjonowało, bo przecież projekt to jedno, a używanie to drugie. Na pewno uroku dodadzą meble miejskie, a zwłaszcza kosze betonowe np. takie jak tutaj https://eko-asklepios.pl/sklep/17-betonowe ponieważ fajnie byłoby utrzymać porządek na takim poziomie jak był przed wycinką drzew.

    1. Pani Magdo, drugi raz odsyła Pani do linka z koszami betonowymi, a problemem w Puszczykowie jest regularne opróżnianie koszy. W pierwszym wpisie pochwaliła Pani ławkę na zakolu (kompatybilną z dewnianym koszem) i zaproponowała Pani zamianę dobrego kosza, na inny kosz. Proszę się nie gniewać, ale trochę to niegospodarne.
      Osobiście jestem zdania, że to architekt miejski powinien decydować o tzw. małej architekturze.

  17. Panie Sławku w demokracji wygrywa większość ,a jak Pan myśli więcej jest mądrych czy delikatnie mówiąc głupszych. No to ma Pan odpowiedz na działania głuptasków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.