Na życzenie wielu naszych czytelników, którzy są nieco rozżaleni, że tak często wspominamy o nieznanym z treści akcie notarialnym podpisanym przez burmistrza Balcerka z deweloperem, który chce budować market na ul. Moniuszki – publikujemy go.  Lekturę pozostawiamy bez komentarza.  O tym dokumencie pisaliśmy w tekście Krzysztofa J.Kamińskiego „Akt notarialny czyli striptiz urzędowy„.

1a2a3a4a5a6a7a8aredakcja

reklama-top-01 (1)

Komentarzy: 36 o “Akt notarialny

    1. Akt notarialny jest delikatnie mówiąc dziwny i lewy. Wg radców prawnych nadaje się do podania Balcerka do sądu za działanie przeciwko interesom osób mieszkającym w okolicy marketu. Apel do mieszkańców okolic marketu, są już prawnicy, którzy pomogą Wam napisać pozew. Czy Was z nimi skontaktować?

      1. Dziękujemy za ewentualną pomoc prawną, ale my mamy prawników, natomiast uważamy, że nie jest to tylko kwestia napisania pozwu.
        Sprawa nie dotyczy bowiem tylko kilku domów, lecz stanowi zagrożenie dla całej okolicy.
        Budowa tak wielkiego obiektu handlowego i parkingu na ok. 100 samochodów w bezpośrednim sąsiedztwie przejazdu kolejowego, stanowi zagrożenia komunikacyjne nie tylko na ul. Moniuszki.
        Ponadto, o czym nie wszyscy wiedzą, w posiadaniu inwestora jest kolejne kilka tysięcy metrów kwadratowych, przylegających bezpośrednio do terenu, na którym planuje się ten nieszczęsny market. A wówczas może powstać kolejny tak duży obiekt handlowy i kolejny parking na 100 samochodów. Można chować głowę w piasek i mówić, że to ” spiskowa teoria dziejów”, ale w tym momencie powinna się wszystkim zapalić tzw. „czerwona lampka” zmuszająca do myślenia.

        1. Dlatego też mieszkańcy innych okolic jak my i nasi sąsiedzi z Niwki przyjdziemy we wtorek walczyć z markeciarstwem w Puszczykowie. Nikt nie chce tych marketów, a Balcerek ciągle powtarza , że robi to dla mieszkańców. To jest niewiarygodne , jak pieniądze deprawują ludzi i zmieniają ich w diabła.

          1. Szanowni Przyjaciele, Sąsiedzi z Niwki, dziękujemy za wsparcie, my też Wam aktywnie pomagamy. Miejcie świadomość, iż samo wywołanie planu nic Wam nie da, nie obroni Was przed niechcianymi inwestycjami.
            W Puszczykówku najpierw próbowano nam wcisnąć markety i blokowisko pod okna poprzez wydawanie warunków zabudowy.
            Mieszkańcy protestowali, burmistrz twierdził, że nie ma jego zgody na te przedsięwzięcie, po czym wstawił to wszystko do planu zagospodarowania i inwestor ma dostać wszystko ,czego się domagał , a może nawet więcej.
            Kuriozalne jest to , że przy tej okazji wyszły na światło dzienne inne pomysły Urzędu Miasta np. wiadukt na ul. Dworcowej!
            Konia z rzędem temu kto zna wszystkie zakusy tej ekipy.
            Wszystkich, którzy tu piszą, czy chodzą na sesje i komisje Rady Miasta nazywa się hejterami,
            niemal wrogami publicznymi. Należy tylko klaskać i cieszyć się z tego, że nas się upokarza ,pokazując palec…
            Gdzie my żyjemy?!?

      2. Panie Sędzio:
        jeżeli Pana zdaniem „akt notarialny jest delikatnie mówiąc dziwny i lewy” , a wg „radców prawnych nadaje się do podania Balcerka do sądu” , to czy Pana uważa, że jest to tylko sprawa kilku mieszkańców?
        Może zajmą się tym Radni, wśród których podobno, też są prawnicy?
        Za darmo, w czynie społecznym, dla dobra miasta i jego mieszkańców…

        1. Może faktycznie powinni to zrobić Radni , ale nie zgłoszenie o działanie niezgodne z prawem , tylko działanie Burmistrza na szkodę mieszkańców. Tutaj jes szansa na wygraną.

    1. Panie man. Balcerek jeszcze niedawno był przeciwko marketów na Moniuszki. Też nie dawał warunków zabudowy. I nagle dogadał się ze spółką i już jest za marketem koło domów. On jest niewiarygodny!

  1. Obserwując, od dobrych już kilku lat, działalność Pana Burmistrza Balcerka i jego współpracowników stwierdzam z całkowitą odpowiedzialnością, że nie wierze w żadne jego słowa wypowiadane, zarówno w formie ustnej / komisje, sesje Rady Miasta/, jak i pisanej / „Echo Puszczykowa” czy strona internetowa UM/
    .
    Gdyby to była bajka, a nie rzeczywistość, to Pan A.B. miałby nos dłuższy od Pinokia…

  2. Za kilka, kilkanaście lat, gdy już „przeminie epoka” obecnego Burmistrza, mały wnuczek zapyta:”
    a kto to był Balcerek”?
    Padnie wtedy odpowiedź: „Wnusiu, to był taki Pan, który zbudował nowoczesne Puszczykowo: z pięknymi wieżowcami, wielopasmowymi arteriami komunikacyjnymi i ślicznymi marketami. Zobacz, kochanie, jakie mamy śliczne ekrany przy torach, wspaniałe betonowe parkingi…
    A wnuczek na to: „Babciu, koniecznie temu Panu trzeba nadać tytuł „Zasłużony dla Miasta Puszczykowa.”

    Tak będzie… Niestety…

    1. 72 miejsca parkingowe, wyobraźmy to sobie.
      Czyli w jednej chwili mogą być w tym miejscu 72 auta plus dalsze przykładowo 50 jadących do kościoła. Taka może być upalna lipcowa niedziela. Lub dzień powszedni, non stop od rana dostawczaki parkujące jak im się podoba [bo teoria jedno a realia jakie są każdy wie] no i raz po raz tiry. I teraz wyobraźcie sobie, jedzie pociąg albo stoi, szlaban zamknięty na 15 minut, na przykład 100 aut daje kolejkę długą na 600 metrów [auto ma około 5 metrów plus metr odstępu] czyli sięga za Społem i blokuje tamtejsze skrzyżowanie. I tak dzień w dzień. Włączanie silnika samochodu to największa emisja spalin, wokół domy i drzewa blokujące ruch powietrza. Osoby tam mieszkające mają gwarantowane choroby płuc, alergie albo i co gorsza.

      Będą myśleć jak to rozwiązać, to może wiadukt.
      A wyobraźcie sobie wiadukt nad przejazdem kolejowym. Zaczyna się od apteki i sięga za kościół zamykając wjazd na kościelny parking. I wyobraźcie sobie lodziarnię Kostusiaka , Piaseckiej i wszystkie tamtejsze kramiki pod wiaduktem. A wyobraźcie sobie dworzec Puszczykówko i okoliczne domy widziane z wiaduktu który będzie musiał mieć 4 metrowe ekrany akustyczne. Budowla w tym miejscu zrówna się prawie z wieżą kościelną.

      1. Potwierdzam,
        ponadto jeszcze dodam , że w dokumentacji inwestorskiej w celu uzasadnienia?!? tej decyzji pojawiło się zdjęcie kościelnej wieży Parafii św. Trójcy. Pojawiła się też możliwość wybudowania wiaduktu . Na co , po co? Pytania retoryczne… Znamy odpowiedź : inwestor tak chce!!!

        1. No i jeszcze należy pamiętać ile więcej miasto wyda na remont ul. Dworcowej po której będą kursowały ciężkie samochody z dostawami do nowego marketu. Koszt podatku od nieruchomości (bo przecież to będzie firma z zewnątrz i podatki popłyną gdzie indziej) nie zrównoważy tego. Ten pomysł nawet finansowo się nie spina, a dodatkowo niszczy miasto i nie chcą go mieszkańcy. Burmistrz nie ma żadnych argumentów, a pomimo to forsuje go od lat. dlaczego?

        2. Przepraszam za błąd w nazwie . Oczywiści chodzi o wieżę kościoła pod wezwaniem św. Józefa.

  3. Chyba Piskorskiej. A drzewa blokujące ruch powietrza się wytnie. I zrobi dalsze miejsca postojowe itd. itd. Cóż, taką elementarną wyobraźnię, co spowoduje budowa kolejnego marketu i to w tym miejscu zdają się mieć wszyscy, tylko nie nasi włodarze, architekci itd.

    1. Kolejne 4 tys. m kw. będących w posiadaniu wiadomego inwestora / sąsiednia działeczka , w tym i ta z domem mieszkalnym poddanym aktualnie celowej rujnacji/ czeka na pozwolenie budowy jeszcze jednego marketu i parkingu. Będzie to łatwiejsze, gdyż istnieją przepisy o tzw. „dobrym sąsiedztwie.
      A potem już wiadukt będzie konieczny, oczywiście dla dobra mieszkańców.
      Kto jeszcze sprzeda dom w tej okolicy, aby powiększyć „zonę industriale?

  4. W poprzednim ustroju planowany był wiadukt w świetle ulic Kosynierów Miłosławskich i Moniuszki/Wspólna. Można się zastanowić czy możliwy jest powrót do tej koncepcji. Bo jak nie my, to kto?

    1. A po co? Chce Pani powrotu do komuny?
      Na co komu wiadukt? To pobudowali domy ludzie , tu mieszkamy. Można było planować coś takiego w szczerym polu i w lesie, kiedy jeszcze nas tutaj nie było. O czym Pani pisze i w jakim celu?

      1. Czekała pani kiedyś na karetkę, która utknęła za zamkniętym przejazdem? Koszmar, którego nikomu nie życzę. Nowych domów i mieszkańców przybywa, stąd rosnąca intensywność ruchu. Po zamknięciu przejazdu w ciągu ulicy 3 Maja Dworcowa będzie się korkowała częściej. Przypomniałam o planach wybudowania wiaduktu, bo miały istotny wpływ na ponadnormatywną szerokość ul.Kosynierów. Oczywiście upłynęło wiele lat, korzystamy z nowych technologii i rozmawiając możemy wypracować pomysł usprawniający komunikację pomiędzy Niwką, a Puszczykówkiem. Kiedyś planowany był wiadukt, może przejazd pod torami? Może ktoś ma lepszy pomysł na usprawnienie przejazdu przez tory kolejowe? Czas na pomysły jak zdobyć pieniędz e na realizację pomysłu też nadejdzie. Do tej pory władza stawiała nas przed faktami dokonanymi i następowały protesty. Po co tracić energię, denerwować się, zacznijmy sami przekazywać rozwiązania problemów nas dotyczących. Nie każdy ma szczęście mieszkać na bezproblemowej ul. Chrobrego.

        1. Rozumiem Pani dobre intencje, ale dlaczego wszystkie inwestycje mają być lokowane przy ul. Dworcowej?
          Ponadto ten temat został wywołany wyłącznie w kontekście budowy jakiegoś marketu .
          To dlatego się o tym mówi, a nie dlatego, ze są kłopoty z dojazdem karetki.

        2. „Może ktoś ma lepszy pomysł na usprawnienie przejazdu przez tory kolejowe?”
          – Tak, ja mam lepszy pomysł i najtańszy ze wszystkich – NIE BUDOWAĆ MARKETU.
          A ponadto:
          nie zwiększać ilości mieszkańców miasta i dostosować do tej ilości wydatki budżetowe, nie brać więcej kredytów i rozpocząć oszczędzanie. Nie wymyślać inwestycji które nie będą przynosić dochodów przekraczających nakłady, nie trwonić pieniędzy na projekty do szuflad i na przenoszenie tych samych funkcji z jednego miejsca do drugiego [biblioteka, CAK], wstrzymać budowę hali widowiskowej i zmniejszyć jej rozmiar, ściągnąć karę od PKP za błędy projektowe, i tak dalej.

    2. Jeszcze tylko tu wiaduktów brakuje.
      Radni do roboty bo będziecie współodpowiedzialni za to gratowisko. Jak się boicie CBA, Prokuratury, Sądów to chociaż idźcie do Wojewody po pomoc.

  5. Burmistrz i urzędnik piszący teksty dla burmistrza osiągnęli mistrzostwo w przekonywaniu nas, że wszystko robią dla naszego dobra. Na to mogą się nabrać jedynie mieszkańcy odległych od tego miejsca terenów i nie rozumiejących, że np. poszerzenie pasa drogowego to likwidacja ogródka pani Piskorskiej. Olbrzymi parking przed kościołem w tygodniu świeci pustkami. Czy burmistrz tu czasami bywa? Czy widzi, że w tygodniu olbrzymi parking przed kościołem stoi pusty?

    1. A wspominaliście coś o firmie czy spółce córce zarejestrowanej na Cyprze, co na ten temat wiadomo pewnego?

    1. Jak bym miał czas zaglądać wszędzie nie czytał bym waszego Forum. Jak już bierzecie na siebie rolę cerbera to do końca, jak chcecie żeby na kogoś od was głosować w wyborach.

        1. Była proponowana formuła…MY, i co jest? Jest JA…a wy napiszcie, zawiadomcie i roznieście…

  6. Do Pana zainteresowanego:
    Nie wiem, o co Panu chodzi, ale na pewno, nie stoi Pan po stronie mieszkańców. Są inne „media” lokalne, polecam Panu lekturę np. „Echa Puszczykowa”. I niech Pan już da spokój tej stronie internetowej..

  7. Jak się powiedziało „A” wypadałoby powiedzieć „B”.
    To nie jest informacja tajna:
    „Unamare Co. Ltd. z siedzibą w Nikozji, Cypr”

  8. Unamare Co. Ltd. z siedzibą w Nikozji była udziałowcem PBO Anioła SA.
    To takie przedsiębiorstwo budowlane z Kostrzyna. Moja firma (tzn. firma, w której pracuję) była ich podwykonawcą na kilku budowach. Jakieś małe robótki, już nie pamiętam czy zapłacili czy nie jak się przewracali.
    Walnęli z pewnym hukiem:
    http://natemat.pl/125267,budowal-biedronki-i-lidle-teraz-z-hukiem-zbankrutowal
    Ale tu muszę zauważyć, że w branży budowlanej to normalka.
    Spektakularne bankructwa przy których to okazjach często się mówi o „wyprowadzaniu pieniędzy” co pewnie czasem jest prawdą a czasem pewnie nie.
    No i namnażanie spółek, do każdej inwestycji jedna – to też się robi powszechnie.
    Potem już nikt nic nie wie.

    1. Teraz mamy pełną wiadomość z kim są zawierane tajne porozumienia i kto o tym jeszcze wiedział w Urzędzie. Może Burmistrz nie wiedział co podpisuje, takie papiery mu podsunęli? To już nie jest sprawa dla CBA a dla CBŚ. Ta sprawa bardziej nadaje się na ulotki niż bloki.

  9. Na stronie 3-4 ostatniego numeru Echa Puszczykowa jest wywiad ze Skarbnikiem Miasta Piotrem Łoździnem pt. Płaćmy podatki w Puszczykowie – bądźmy lokalnymi patriotami.
    Proszę Państwa, ten wywiad jest skandaliczny. Dwie kwestie trzeba koniecznie skomentować.
    Przejdę od razu do sedna, Skarbnik Miasta Piotr Łaździn grozi szykanami i prześladowaniami przedsiębiorcom którzy nie zastosują się do polecenia przekierowania podatku PIT na adres Urzędu Puszczykowa, grozi im donosem do CEiDG co może skutkować według jego oczekiwań wykreśleniem przedsiębiorcy z ewidencji. Zadajmy sobie zatem pytanie dlaczego Skarbnik sięga po argumenty przemocy? Odpowiedź jest prosta bo widocznie obliczył że po wybudowaniu Hali widowiskowej miastu GROZI BANKRUCTWO. Dlaczego taka myśl? Proszę Państwa, jest to przeczucie, wszyscy wiemy że kot jak jest najedzony potulnie śpi na kanapie a głodny wściekle goni myszy po kątach.
    I to właśnie zapowiedział Pan Łoździn, że Urząd Puszczykowski będzie prześladował „puszczykowskie myszy”, wszystkich którzy nie płacą w Puszczykowie podatku, według jego szacunku co najmniej 200 przedsiębiorców i nieoszacowaną liczbę osób fizycznych.

    Druga kwestia również jest oburzająca, otóż Pan Łoździn wszem i wobec dał pisemny dowód że jest pomysłodawcą marketu 1200mkw na Moniuszki. A wszyscy myśleli że z takim pomysłem do Urzędu przyszła firma Area Perfecta ? No niesłychane, to Skarbnik Miasta jest lobbystą marketowym, nikt się nie spodziewał? Ale jego pomysły obciążają wizerunek A.Balcerka jako Burmistrza i puszczykowianina – lokalnego patrioty [?]. Na nim skupiła się krytyka. A tu masz…

    Gdybym był Burmistrzem moja rozmowa z każdym takim lobbystą była by krótka, powiedział bym: „Szanowny Panie, zajmij się swoimi obowiązkami, dopóki jestem Burmistrzem tego pięknego miasta nie pozwolę na żaden market większy niż 300mkw. I nie będę z nikim zawierał żadnych umów notarialnych. A inwestorowi: Szanowny Panie,Tu w Puszczykowie jest wystarczająca ilość sklepów, niech Pan może spróbuje w innej gminie. Mieszkańcy nie zgłaszali zapotrzebowania na market „Piotr i Paweł”. Puszczykowo leży tak blisko Poznania, Mosiny i Komornik że czują się komfortowo z tym co mają”.

    1. Niech Pan Łoździn zajmie się swoim Dopiewem, gdzie mieszka, a nie niszczy nam Puszczykowa.
      Nie chcemy jego pomysłów rodem z piekła…

  10. Tyle tutaj zostało powiedziane a ja skwituję to jednym zapytaniem: na ch… nam market?!!! Rynek – Biedronka Mosina Lidl Tesco i co tam jeszcze Luboń to samo. A może ktoś z rządzących ma w tym jakiś interes ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.