Markety w Puszczykówku to historia, z której powstałoby, gdyby chcieć opisać wszystko dokładnie, opasłe tomisko. Uchwalanie planu zagospodarowania dla terenu przy Moniuszki początkami sięga rządów burmistrz Tabędzkiej i roku 2009.  Koncepcji – ile ma być w tym rejonie marketów, jakiej wielkości i w których miejscach – trudno zliczyć. Tak jak trudno zliczyć protesty i pisma mieszkańców.

W lipcowym „Echu Puszczykowa” szefowie komisji rozwoju, radni Musiał i Krzyżański, obwieścili czytelnikom, że w nowym projekcie mpzp dla rejonu Dworcowej, Solskiego, Moniuszki i Kościuszki przewidziano możliwość budowy marketu o powierzchni 300 metrów przy ulicy Moniuszki , w sąsiedztwie torów.  Przypomnijmy, że kiedy inwestor chciał wcześniej wybudować tam obiekt handlowy i wystąpił o stosowne zgody, po oddaniu sprawy do sądu przez mieszkańców musiał ustąpić . Sąd przyznał rację sąsiadom i zabronił budowy marketu w tym miejscu.  Teraz na budowę 300 metrowego  obiektu miał zezwolić plan zagospodarowania.

moniuszki

Tu ma być market, przy którym ruch samochodowy zakorkuje Puszczykówko

Tak było jeszcze w lipcu, kiedy mieszkańcy Moniuszki wyjeżdżali lenić się na wakacjach, a Echo Puszczykowa oddano do druku. Od tego czasu nastąpiła cicha rewolucja. Mimo przerwy wakacyjnej, niektórzy wcale  nie odpoczywali.  Na pewno nie odpoczywał burmistrz Balcerek, który podpisał 11 lipca akt notarialny pomiędzy miastem a spółką Area Perfecta – właścicielem wolnego terenu przy torach.  W akcie tym spółka oświadcza, że wybuduje na swoim terenie 1200 metrowy market, o powierzchni sprzedaży 750 m2. W zamian za to wybuduje przy markecie parking, z którego będą mogli korzystać mieszkańcy Puszczykowa, chcący zostawić tu samochód i np. pojechać pociągiem. Jakby już teraz nie mogli tego zrobić na kościelnym parkingu.

Dalej spółka zobowiązuje się do poszerzenia jezdni na ul. Moniuszki, gdyż zarówno burmistrz jak i spółka potwierdziły notarialnie, że jak będzie market, to i ruch samochodowy wzrośnie.  Aby do poszerzenia ulicy Moniuszki doszło, musi się to odbyć kosztem małego, ale sympatycznego ogródka przy lodziarni Piskorskiej. Właścicielka pewno jeszcze o tym nie wie, bo nie wpadła, że ktoś będzie chciał ją pozbawić ogródka na którym opiera się cały biznes. Jak plan będzie zatwierdzony, władze powiedzą jej, że nie wnosiła sprzeciwu kiedy można było – a że były wakacje i prawdopodobnie nic nie wiedziała o planach miasta –  jej problem.

piskorska Zamiast ogródka ma być tu dojazd do marketu

Pracowicie spędzili wakacje planiści i szybko, zamiast ogłoszonych już w „Echu Puszczykowa” 300 metrów powierzchni sklepowej, w projekcie pojawił się zapis, gdzie wielkość obiektu handlowego określono tak, jak widnieje w umowie ze spółką – 1200 metrów.   Wraz z podpisaniem umowy z Area Perfecta zmieniono zapisy w projekcie mpzp. Nic to, że burmistrz ośmieszył tym aktem przewodniczących komisji rozwoju i wszystkich radnych, którym pokazał ich miejsce. Jednym podpisem pod umową ze spółką Area Perfecta wrzucił do kosza to, nad czym radni wcześniej pracowali. Ale to najmniejszy problem. Większy jest w tym, że sąsiedzi inwestycji pojechali na wakacje bez świadomości, że jak z  nich wrócą w końcu sierpnia, to minie czas na składanie uwag, w których mogli zgłosić swój sprzeciw. W czasie wakacji, szast prast,  przeprowadzono cały etap konsultacji z mieszkańcami, a 29 sierpnia mija termin składania uwag!  Zamiast obiektu 300 metrowego, jeśli radni uchwalą plan, mieszkańcy Moniuszki będą mieli za płotem 1200 metrowy sklep.

I niech ktoś powie, że władze miasta nie słuchają obywateli. Przedstawiciel spółki Area Perfecta przyszedł i został dokładnie wysłuchany, co nawet burmistrz potwierdził notarialnym aktem. A że głos mieszkańców ulicy, Puszczykowa i nawet sądu tym samym zignorował!?  Widać, głos jednego inwestora więcej znaczy. Wydarzenia wokół planów zagospodarowania z ostatnich dwóch miesięcy można nazwać striptizem naszych władz miejskich – obnażyły całkowicie swoje intencje i metody.

Na koniec o spółce Area Perfecta informacje z Krajowego Rejestru Sądowego. Dowiedzieć się można, że spółka ta jest w całym łańcuszku innych spółek, których powiązania są tyle skomplikowane co zastanawiające. Kapitał spółki wynosi 3.400,- złotych. Właścicielem tej spółki są dwie inne, ze sobą powiązane spółki, z których jedna zarejestrowana jest w Nikozji na Cyprze. Puszczykowo dzięki burmistrzowi Balcerkowi zaczęło robić iście międzynarodowe interesy.

Krzysztof J.Kamiński

 rys. info.porady.domiporta.pl

mama

Komentarzy: 33 o “Akt notarialny czyli striptiz urzędowy

  1. Brawa dla Burmistrza i Radnych – nawiązujemy kolejne kontakty międzynarodowe…
    Może zamiast do Francji będziemy robić wycieczki na Cypr?

  2. Szanowne Forum nie takich (…) ujarzmiano jak chcą nam zniszczyć Miasto ogród. Niech ta EKIPA wybierze sobie okolice w polach Dopiewa a nie tu będzie nam stawiała wieżowce. A co na to ta RADA MIASTA co na to ci BEZRADNI jakie oni pilnują interesy,czy tu też rządzi taka sama EKIPA jak warszawska pani HGW. Prędzej czy póżniej ich rozliczymy a może a może by tak puszczykowianie stukneli się w czółko i zwołali referendum by rozgonić tą EKIPĘ . Tak prostackiej RADY BEZRADNYCH spiskującej przeciw wyborcom w dziejach Puszczykowa nie było. Puszczykowianie OBUDZCIE SIĘ
    (tekst moderowany)

  3. Takie podejrzane sprawy w wydaniu członków i sympatyków PO są wodą na młyn dla PiS. Aferze w Warszawie trudno zaprzeczyć. Tutaj ten akt notarialny też brzydko pachnie. Urzędnicy opamiętajcie się, wszystkie wasze potknięcia działają na korzyść PiSiorów! Już się cieszą, że przed nimi jeszcze co najmniej dwie kadencje… 🙁

  4. Ciekawe, kto komu naraił? Czy to Cypryjczyk przyszedł do urzędu, czy urząd poszukał gościa z ciepłych krajów? A może by tak sprawdzić, gdzie kto spędzał wakacje? 🙂

  5. Smutne jest to, że wiceprzewodniczący komisji rozwoju, nawet nie wie z kim burmistrz Bacerek podpisał akt notarialny, o którym wyżej napisałem. Błędnie informuje mieszkańców Puszczykowa na swoim blogu (który to już raz), że akt notarialny podpisany został z siecią Piotr i Paweł. Znaczy to, że w ogóle nie zna dokumentu. Ten przykład pokazuje miejsce radnych w szeregu decyzyjnym. Przykre.

    1. Tekst zamieszczony na blogu p. Krzyżańskiego mógłby napisać mieszkaniec Białegostoku lub Barcelony. Od mieszkańca i radnego, który wszędzie powtarza jak ważne jest zachowanie charakteru naszego miasta oczekiwałbym własnego stanowiska, a nie informacji. Przyjmuję, że jest za budową tego marketu i nic nie może jako radny i nic nie chce po stwierdzeniu: ” Zmiany w mpzp prawdopodobnie są skutkiem porozumienia zawartego przez burmistrza.” Z chęcią dowiedziałbym się: Jakie korzyści finansowe (podatki) odniesie miasto po wybudowaniu marketu? Jakie koszty poniesie miasto w perspektywie kilku lat związanie z powstaniem marketu? W jaki sposób planowane jest zorganizowanie ruchu ulicznego na skrzyżowaniu Dworcowej i Moniuszki by uniknąć paraliżu komunikacyjnego? Jaka jest wytrzymałość dróg dojazdowych do marketu i o ile wzrosną koszty remontów ulicy Dworcowej przy regularnych dostawach w ciągu kilkunastu lat? Czy usytuowanie marketu w tym miejscu poprawi komfort życia mieszkańców Puszczykowa wg Pana Radnego.

      1. Czy to prawda , że akt notarialny , o którym mowa ,został przez Burmistrza podpisany w tym samym dniu, w którym wyłożony został plan zagospodarowania dla terenu :Dworcowa. Solskiego, Kościuszki i Moniuszki?
        Jeśli tak, to po co w ogóle mieszkańcy mieli wnosić swoje uwagi, skoro Pan Burmistrz już zdecydował o powstaniu obiektu handlowego o pow.1200 m kw. i parkingu na minimum 75 samochodów. Mieszkańcy pisali swoje uwagi nie wiedząc, iż sprawa jest już przesądzona.
        Stracili tylko czas i tusz w drukarce.

        1. Mam pytanie do Pana Radnego Krzyżańskiego: w którym miejscu aktu notarialnego jest napisane, iż na ul. Moniuszki powstanie „Piotr i Paweł?”.

          Akt notarialny mówi, że umowa została podpisana z jednej strony przez Spółkę AREA PERFECTA , z drugiej przez Pana Andrzeja Balcerka działającego w imieniu Miasta Puszczykowa.
          Cytuję: „Spółka oświadczyła iż przy ul. Moniuszki zamierza wybudować obiekt handlowo-usługowy oferujący towary jakością i standardem równoważne do oferowanych w sieci supermarketów Piotr i Paweł o powierzchni zabudowy 1200 m kw.”

          Panie Radny : czy Pan umie czytać ze zrozumieniem?

          I tak przy okazji : czy nie jest Panu wstyd przed wyborcami, że pisze Pan jedno a robi drugie?

          1. To teraz macie dowód dlaczego parking przesiadkowy zaplanowano po tamtej stronie torów. Ten teren od dawna był zarezerwowany pod market. Wycinka drzew w poprzedniej kadencji i wypowiedzi byłego Przewodniczącego Rady {z jednej strony za, z drugiej przeciw a z trzeciej za…} wskazywały trop. A jak podążycie dalej tym tropem to może dojdziecie do Geoperspektywicznego widzenia.

          2. Oto artykuł z Bloga Puszczykowa:Czy ogródek lodziarni Piskorskiej zniknie?
            Maciej Krzyżański*

            Czy mnie wzrok nie myli i ja jeszcze czytam ze zrozumieniem ale M.Krzyżański krytykuje Burmistrza A.Balcerka ?
            Panie Macieju może Pan dokonać wielkiego odkrycia jak Pan prześledzi takie fakty: Jak nazywa się firma która buduje markety dla sieci Piotr i Paweł? Jakie ma firmy siostrzane, spółki córki, gdzie zarejestrowane ? Jak nazywają się prezesi firmy matki ? Gdzie mieszkają ? Gdzie i z kim chodzili do liceum w latach 70-tych?
            Jest Pan historykiem, naukowcem, niech Pan zbada listy uczniów Liceum Sportowego w Puszczykowie z lat 70-tych…

  6. Uważam, że nasz puszczykowski KOD powinien zainteresować się tą sprawą. Kochani, pikniki integracyjne są fajne, ale teraz trzeba wziąć się do konkretnej roboty i bronić naszego miasta przed blokami i marketami!!! Piszcie do naszych radnych, niech coś z tym zrobią, wpłyną na burmistrza. Pozdrawiam!

      1. Do Lili i sąsiadki: może nie wprowadzajmy podziałów.
        Wszystkie ręce na pokład ponad podziałami. Jednoczy nas miejsce zamieszkania.

    1. Co Pani wypisuje ? To ze środowiska miejscowego KOD i im zaprzyjaźnionych wywodzą się ci co chcą przeorać Puszczykowo inwestycjami. Pani uwierzyła że bronią demokracji ? Wyście uwierzyli we własną retorykę antypisową i zastąpiliście nią własny wnikliwy i trzeźwy ogląd rzeczywistości. Nie pisiory a mafie gospodarcze stanowią realne zagrożenie. A jest to zagrożenie o skali utraty państwowości, utraty suwerenności szczególnie gospodarczej i powiązanej z nią administracyjnej.

  7. Piskorskiej chcą zabrać ogródek żeby tiry mogły wyjeżdżać z marketu. To przecież skandal, że my mieszkańcy jeszcze za to mamy zapłacić. Dlatego chcę zadeklarować panu Balcerkowi, że od dziś jadąc do centrum zawsze będę jeździć ulicą Chrobrego.

    1. Bardzo ciekawy pomysł inicjatywy obywatelskiej. Może jakby każdy z nas zaczął jeździć obok domu burmistrza byłaby to forma uświadomienia problemu i wywarcia presji.

    2. Niech całe Puszczykowo jedzie do pracy przez Chrobrego i po pracy też. I niech zatrąbi przy domu Balcerka. Namówię też całą Mosinę.
      Rewelacja. Słuchajcie, jeździmy i trąbimy. Podajcie też adresy radnych, Pani Aliny i tych Geowizjonerów.

  8. A ja mam pytanie do redakcji: dlaczego radny Musiał, który jest szefem komisji decydującej o tym co i gdzie się w Puszczykowie buduje, jest członkiem PO w kole na Ratajach?

    1. Radny Musiał nie jest członkiem PO w Poznaniu, z tego co mi wiadomo został Przewodniczącym PO koło w Puszczykowie. Nie przesadzajmy ze znaczeniem komisji. Każdy miejscowy plan uchwalają wszyscy radni na sesji a jak nie ma planu to warunki zabudowy wydaje wyłącznie Burmistrz.

  9. Pan Radny Musiał jest Przewodniczącym Komisji Rozwoju i ma określone prawa ,a także obowiązki związane z tą funkcją. W jaki sposób działa i jak traktuje mieszkańców mających inne zdanie, można przekonać się przychodząc na posiedzenia przez niego prowadzone.
    Nie można mówić / pisać/, że Pan Przewodniczący Musiał nic nie może. Mógłby wiele, ale najpierw musiał by chcieć.

    1. Widziałam na stronie urzędu, że 15 września odbędzie się posiedzenie komisji rozwoju. Może na tym posiedzeniu radni zabiorą głos w sprawie warunków zabudowy terenu wokół Hotelu i planów budowy marketu przy ul. Moniuszki. Tematów posiedzenia nie podano.

        1. Popieram! Nie patrzeć na podziały polityczne. Brońmy naszej małej ojczyzny. Brońmy demokracji. Trzeba przyjść. Zresztą PO już mnie nie obchodzi, to przez nich mamy to co mamy.

          1. Aśko KODziaro i niejedne z wielu czy was ktoś w jakimś zmechanizowanym warsztacie nakręca na te modły do demokracji ?
            Proszę o normalny język, i na temat Puszczykowa, proszę o ustosunkowanie się do tematów wywłaszczania działek, prywaty i szemranych interesów, na temat katastrofy architektonicznej z udziałem PKP i samorządu. Czy to nie za dużo aż o tyle prosić ?

  10. Dlaczego wszystko, co piszą i mówią radni oraz burmistrz ma zawsze drugie dno? Dlaczego nie możemy wierzyć w ich dobre intencje? Dlaczego musimy stale być czujni, bo nigdy nie wiadomo, co nam zgotują swymi ciągłymi zmianami w planach zagospodarowania, w których to zmianach mamy obowiązek orientować się lepiej niż urzędnicy, bo jak nie, to nam bezczelnie i z premedytacją dowalą? Dlaczego kłamią w żywe oczy, zaprzeczają sami sobie i mówią, że wszystko jest zgodne z prawem? Dlaczego radni nie są naszymi przedstawicielami? Dlaczego nie mamy spokoju?
    Po co nam te nieustanne walki z niepotrzebnymi nikomu ( nikomu? ) inwestycjami, z niszczeniem naturalnego środowiska, z obłudą radnych, z arogancją władzy?
    Przed Balcerkiem było różnie, ale żyło nam się lepiej. On po prostu nie lubi nas i Puszczykowa. Lubi kogoś innego, kto może jest bardziej sympatyczny niż my, głupi naród zamieszkujący taką dziurę jak Puszczykowo i broniący tych bzdurnych drzew, wąskich uliczek, spokoju. A przecież beton, wieżowce i markety to jest cywilizacja, nie tam jakieś ptaszki, zwierzątka i drzewa.

    1. Do Pana M. Krzyżańskiego:

      od kiedy Pan wiedział, że ogródek Pani Piskorskiej może zniknąć w związku z poszerzeniem ulicy Moniuszki?
      Akt notarialny zawarty między Panem Burmistrzem , a spółką zamierzającą wybudować tego molocha handlowego , został podpisany 11 lipca. Tego samego dnia został wyłożony plan zagospodarowania dla tego terenu, w którym można było się zapoznać m.in. z „propozycją ” dotyczącą własności Pani Piskorskiej.
      Informację o tym, co jej ewentualnie grozi ,podał Pan 31 sierpnia, już po upływie terminu wnoszenia ewentualnych uwag do planu.
      Gdyby nie mieszkańcy, którzy poinformowali Panią Katarzynę o tym nieszczęsnym planie, Pani Piskorska do dzisiaj by nie wiedziała o zakusach na jej kawiarenkę.

      A tak przy okazji horror komunikacyjny, który grozi całej okolicy po wybudowaniu tego monstrum na ul. Moniuszki Panu nie przeszkadza?
      Korki na Dworcowej będą skłaniały kierowców jadących w stronę Mosiny do zjeżdżania z tej ulicy już na ul. Kościuszki. Zagrożenia komunikacyjne dotyczyć więc będą również m.in. ulic : Kościuszki, Solskiego i Wspólnej.
      Proszę o tym pomyśleć, zanim Pan podniesie rękę…

    2. Dlatego tak jest, bo komuna głęboko przeorała ludzkie sumienia i mentalność. Brak etosu urzędnika i samorządowca. Wielu radnych, choć oczywiście nie wszyscy, nie tylko zresztą w Puszczykowie, a w całej Polsce, instrumentalnie traktuje swoje funkcje, a demokracja bywa tylko czczym frazesem. Co tu wiele mówić, chodzi o szerokość horyzontów. Pod hasłem „postęp”, „rozwój” kryje się prywata, a czasem techniczna, choć często pozorna modernizacja. Nie zaś wyjście naprzeciw wyzwaniom XXI wieku. Poza tym chyba wiele osób, co zresztą poruszają uczestnicy naszego forum, nie rozumie, że urząd i władze winny służyć społeczeństwu, a nie odwrotnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.