Wczoraj odbyła się sesja puszczykowskiej Rady Miasta, której głównym punktem obrad było rozpatrzenie uwag mieszkańców i przyjęcie lub odrzucenie projektu planu zagospodarowania dla rejonu ulic Dworcowa, Kościuszki, Solskiego Moniuszki.  Plan ten uchwalany od 2009 r. powstawał przy bardzo licznych protestach mieszkańców, o czym wielokrotnie informowaliśmy.

Radni, większością na ogół taką jak w tytule, poparli odrzucenie przez burmistrza kilkuset uwag mieszkańców (niektóre uwagi były podpisane przez blisko 200 osób) do tego planu i uchwalili plan zagospodarowania, w którym zapisano dla dewelopera możliwość wybudowania 1200metrowego marketu na ul. Moniuszki.  Odrzucenie każdej uwagi zabierało radnym około 8 sekund.

Radni którzy głosowali za odrzuceniem uwag, czyli w konsekwencji „za marketem” (to wyjaśnienie dla pana radnego Krzyżańskiego, który albo nie umie czytać ze zrozumieniem, albo wie nad czym głosował) to:

1. Elżbieta Bijaczewska (siedzi pierwsza od lewej)

2. Elżbieta Czarnecka (siedzi druga od lewej)

3. Alfreda Brączkowska ( siedzi trzecia od lewej)

4. Maciej Krzyżański ( stoi pierwszy od lewej)

5. Jakub Musiał ( stoi trzeci od lewej)

6.Tomasz Potocki ( stoi czwarty od lewej)

7.Ryszard Teuschner (stoi pierwszy od prawej)

8. Filip Ryglewicz (stoi drugi od prawej)

9.Władysław Hetman (stoi czwarty od prawej)

O sprawie tej będziemy szeroko informować, a każdemu z radnych, którzy poparli stanowisko burmistrza i głosowali za marketem w tej lokalizacji, poświęcimy osobny tekst.

red.

Ps. Takie decyzje władz doprowadzą do tego, że ceny naszych nieruchomości spadną do poziomu tych w Luboniu lub Mosinie.

baner-kancelaria-podatkowa-729x90_c

Komentarzy: 31 o “9 za, 5 przeciw, 1 wstrzymujący się czyli radni chcą marketu

  1. Okres gigantomanii hula na całego! Hala tam gdzie mogła być sala gimnastyczna taka jak ta, która obsługuje sp2 i gim.2, pierwszy wielki market pośród domków jednorodzinnych, następny będzie maszt. Co dalej? Moja propozycja pomnik burmistrza.

  2. Proszę o sprostowanie artykułu, gdyż przebieg głosowania był inny niż tutaj przedstawiony. Było 8 za, 5 przeciw i 2 wstrzymujące. Przypominam, że wstrzymałem się w czasie głosowania.

    1. Tekst dotyczy odrzucania kilkuset uwag mieszkańców. I chyba nie zaprzecza pan,że tak głosował. Konsekwencją tego było przegłosowanie projektu. Tam się Pan wstrzymał. Ale o tym głosowaniu bęedzie inny tekst. Ten traktuje o traktowaniu uwag mieszkańców.

      1. Komentarz usunięty jako zakłamujący rzeczywistość. – redakcja

        *Maciej Krzyżański – mieszkaniec Dworcowej w Puszczykówku

        1. Panie Radny, a chodzą słuchy, że pan nie mieszka już na Dworcowej, tylko nabył mieszkanie od starostwa na Cienistej. Czy to prawda, bo to by wiele wyjaśniało?

          1. Też dotarły do mnie te sensacyjne wiadomości. Wierzyć nie chciałam, ale skoro radny nie protestuje ( a uwielbia protestować ) najwidoczniej jest to prawda.

          2. Stanisław Barańczak.

            Mieszkać

            Mieszkać kątem u siebie (cztery kąty a
            szpieg piąty, sufit, z góry przejrzy moje
            sny), we własnych czterech
            cienkich ścianach (każda z nich pusta,
            a podłoga szósta oddolnie napiętnuje
            każdy mój krok), na własnych śmieciach,
            do własnej śmierci (masz jamę w betonie,
            więc pomyśl o siódmym,
            o zgonie,
            ósmy cudzie świata, człowieku)

          3. Czy osoba, która wpisała wiersz Barańczaka zna okoliczności jego powstania?

  3. I bardzo dobrze. Dlaczego żeby zrobić tańsze zakupy mieszkańcy Puszczykowa muszą jeździć do okolicznych miejscowości takich jak Luboń, Poznań, Mosina? Dlaczego podatki które płaca te sklepy pochodzące przecież z naszych zakupów mają zasilać budżety tych miast a nie Puszczykowa? Tylko dlatego że ktoś chce żeby Puszczykowo bały czas kojarzyło się miastem bogatych ludzi? Przecież nie każdego stać na zakupy w Arturo? Biedronka ma asortyment dość okrojony. Przecież dziś większość mieszkańców kupuje nie w Puszczykowie, a przez to nasze pieniądze „uciekają”. Uważam, że można zachować typowy dla Puszczykowa charakter, a przy tym nie rezygnować z marketu. Wiele jest przykładów „ukrytych” marketów w pięknych, stylizowanych budynkach. Przecież i taki zabieg można zastosować u nas! Tylko wymaga to odrobiny dobrej woli, a nie tylko robienia hałasu i krzyczenia: „Nie dla marketu!”

    1. Uśmiałam się po przeczytaniu wpisu gościa. PiP tanim sklepem płacącym podatki w Puszczykowie (nie prawda), urzędującym w pięknym, stylizowanym budynku o kubaturze 1200m2 (ha,ha,ha), wybudowanym przez firmę z kapitałem śmieszniejszym renta w Polsce. Dobre!!!

    2. Nie dla marketu w tym miejscu.
      Powinno być tak jak wszędzie – duże obiekty handlowe na obrzeżach miasta, a nie w rejonie przejazdu kolejowego, bez odpowiedniej infrastruktury drogowej i w bezpośrednim sąsiedztwie domów jednorodzinnych.
      Czas pokaże kto w tej sprawie miał rację. I kto na tym zyska, a kto straci…

  4. Ostatni dopisek w niczym pana nie usprawiedliwia. Postawa zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko nie jest postawą mile widzianą u radnego. Radnego, który wszedł z listy opozycyjnej do biznesowych układów burmistrza. Historyk opiera się na faktach, pan dopuszcza się manipulacji, pomawia, jątrzy. Przejście na blogu dla Puszczykowa na formę pytań, unikanie jasnych odpowiedzi, przerzucenie na swojego ojca ostrych dyskusji z obrażaniem rozmówców mających inne zdanie… Spadł pan już dla wielu osób na samo dno, odbicie się i powrót do uzyskania szacunku nie wiem czy jest możliwy. Ten wpis jest stwierdzeniem faktu, a nie zachętą do dyskusji z panem.

  5. „O sprawie tej będziemy szeroko informować, a każdemu z radnych, którzy poparli stanowisko burmistrza i głosowali za marketem w tej lokalizacji, poświęcimy osobny tekst.”

    Myślę że radni już się boją i robią pod siebie na myśl o tym że detektyw Kamiński będzie ich prześwietlał :)))

    1. Szanowna Jadwigo
      Na wczorajszej sesji doszło do kuriozalnej sytuacji. Prawnik miasta, zapewniał radnych, że nie grozi im odpowiedzialność karna, po głosowaniu nad planem zagospodarowania. Nigdy z czymś takim nie mieliśmy w Puszczykowie do czynienia i świadczyć to może tylko o nieczystym sumieniu kilku radnych. Czegoś się chyba jednak boją.

  6. To było do przewidzenia, cud się nie wydarzył. Ale jest jeszcze Wojewoda. Kurtyna opadła.
    Jest zatem 5 wspaniałych, jeden obrotowo-nastawczy i BETON.

    Ostatnie wydarzenia potwierdzają konieczność przywrócenia w najbliższej kadencji silnej samo stanowiącej Rady Miasta z ograniczeniem funkcji Burmistrza do zadań administracyjnych i reprezentacyjnych. Na powyższym przykładzie widać jak szkodliwy jest ustrój wodzowski.
    M

  7. Przykro mi, że Panstwo naiwnie wierzyliście, że Burmistrz, czy Radni są po Waszej stronie. Pisałem Wam wyrażnie, że Radni decydują, a nie Burmistrz i że trzeba mieć silne „Stowarzyszenie”, dobrego adwokata. oraz „swoich zaufanych Radnych” a nie kameleonów i krętaczy.
    Pan „M” zarzucil mi chęć ” Szeryfowania” w Puszczykowie,….. nie uważa Pan, że sprawdza się tutaj doskonałe przysłowie; „Polak mądry po szkodzie”?
    No cóż, nikt z Was mnie nie zaprosił nawet na kawę, jak będę w Puszczykowie w marcu.
    Proszę się nie martwić: już zrezygnowalem z zakupu domu w Waszym „grodzie”. Na moje dwie (2) pisemne prośby do agentów nieruchomości odnośnie chęci oglądnięcia dwóch domów, które są wystawione na sprzedaż, nikt się ze mna nie skontaktowal…..co za profesjonalizm, albo „klikowość” Puszczykowska.
    Gdzie jest ta stara i piękna staropolska gościność dla starego Polonusa, który tyle zrobił dobrego dla starego Kraju i Poznania?

    „What comes around, goes around” mówi stare amerykańskie/brytyjskie przysłowie. Państwo znacie świetnie angielski, więc nie będę tłumaczył.

    Życzę wiele zdrowia i powodzenia!

    Bardzo rozczarowany,
    Prof. M. Speidel, MD
    BOSTON
    USA

    1. Ma Pan u mnie kawę, jak będzie, ale adnotacja „szeryfowanie” odnosi się do zasady a nie do osób, w szczególności nie do Pana. Panie profesorze ja wiem, wiem po co Pan się uaktywnił, i zabrał głos, do kogo był skierowany, w czyim imieniu. Ale domu i tak Pan nie zamierzał kupić. A stowarzyszenie będzie, trzeba tylko wymęczyć materię. Pana przyjaciel musi dopuścić inne możliwości! I podejść pragmatycznie do zagadnienia!
      Musi być bardziej sprecyzowany cel, obrona czegokolwiek to za mało, trzeba atakować. Reforma samorządowości o której wspomniałem w ramach gminnych możliwości zmian jest niezbędna bo jak widać obecny —- ustrój już się zgrał —–; wszystko grzęźnie w małości osobistych i krótkowzrocznych celów takich jak tylko obrona: własnego płotu, zrobienie ulicy, postawienie lampy albo odegranie się na sąsiedzie czy podrzucenie komuś innemu problemu… Radni dzielnicy a nie kilku ulic to inne horyzonty myślowe i inne zobowiązanie klientelskie, to także motywacja do startu w wyborach dla innego kalibru kandydatów. Stowarzyszenie musi zawiązać się wokół celów aktywnych a nie pasywnych i na długi dystans, muszą to niektórzy jeszcze przetrawić.
      Panie profesorze co Pan się tak szybko poddaje?

      Z kolei rozczarowany postępującą degeneracją etosu Radnego
      M

  8. Ty GOŚCIU (…) jak piszesz o podatkach to może zapytasz jak mogło dojść do tego że dobrze obsługująca nas puszsczykowska firma PANA /należy pisać dużą literą/Guziczaka została zlikwidowana przez „EKĘ” Dopiewsko-burmistrzowską ,cały zakupiony sprzęt/śmieciarki/ ludzie na bezrobocie ,podatki ,które szły do gminy /chociażby gruntowy /,to jest sabotaż za który nasz rodzimy rewolucjonista Dzierżyński by rozstrzelał , bo by nie pozwolił okradać rodaków /czytaj Puszsczykowian/ .Jak to gościu /nie zasługujesz na dużą literę/do ciebie nie dociera , to współczuje twojej żonie że ma takiego tęp… w domu,bo jak on tu tak pisze to co on ma pod deklem w domu. A WY Puszczykowianie „nie traćcie nadziei i przed NARODEM PUSZCZYKOWSKIM nieście nadziei kaganiec” w postaci dalszej prawnie dozwolonej walki z głupotą tych „wspaniałych ośmiu”.

  9. Chwała Ci za to LM-e ze piszesz obiektywną prawdę Biskup Ignacy Krasicki też walczył z głupotą i ciemnotą ,chociaż ta puszczykowska jest bardziej nie reformowalna trzeba ją na każdym kroku obnażać.Pisać i notować ,a przyda się w najbliższych wyborach to wytknąć w długiej na kilometr ulotce którą wszyscy niezadowoleni rozniosą po domach wielbicieli tych ośmiu WSPANIAŁYCH .Już dzisiaj musimy się zjednoczyć w walce z siłami głupoty/bo czy nie jest to obraz wczorajszego głosowania przeciw mieszkańcom/.

  10. Na sławetnej sesji po zapytaniu Pana radnego Krzyżańskiego, sekretarz tj. „twórca i orędownik haniebnego aktu notarialnego” zaprzedającego Urząd Miasta deweloperowi, potwierdził, że ważność tego aktu została przedłużona. Proszę tą drogą o pozyskanie wyjaśnień np. zapytania przez radnych, do kiedy obowiązuje ta „Targowica” i czy tylko przedłużono termin, czy też poczyniono dalsze ustępstwa i zobowiązania na rzecz „obcego mocarstwa”
    Będzie Insurekcja w Puszczykowie !!!

  11. Ostatnie zdanie Ps. Takie decyzje władz doprowadzą do tego, że ceny naszych nieruchomości spadną do poziomu tych w Luboniu lub Mosinie i wzystko jasne

  12. Burmistrzowi na Chrobrego i radnym z cichych, bo niezagrożonych marketami ulic ceny posesji nie spadną.

    1. Na upadku prestiżu Puszczykowa najbardziej stracą właśnie ci ze „spokojnych” ulic. Ci z głównych, przelotowych ulic będą mogli sprzedać nieruchomości pod inwestycje usługowe lub przemysłowe. Ale co to będzie za Puszczykowo wtedy?

  13. Osoba od wiersza Barańczaka jest z kręgu osób które znały Barańczaka osobiście i niech Pani Mariola nie mówi w jakich okolicznościach powstał, w jakim miejscu go napisano. Wiersz jak to wiersz, mówi do każdego co innego, a wszystkie słowa są wieloznaczne i nie znaczą nic dosłownie. A wiersze jak to wiersze, nawołują do miłości i pokoju.

  14. Znam osobę, którą interesuje postać poety i zbiera o nim informacje. Chętnie przekarzę kontakt.

    1. To dobrze, rok wyborczy można zrobić rokiem poety Stanisława Barańczaka. On był związany z Puszczykowem. Potrzebne są autorytety bo karierowiczostwo już tak się rozpaskudziło że szydzi w żywe oczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.