Opisywana przez nas wielokrotnie spółka córka puszczykowskiego szpitala zamierza budować dwa  6-kondygnacyjne bloki mieszkalne na ulicy Kraszewskiego.   Za Gierka wybudowano tam 10 piętrowy szpital i blok mieszkalny, które pasują do naszego miasta jak pięść do nosa, a teraz w sąsiedztwie, a właściwie na parkingu bloku mieszkalnego, na narożniku ulicy Kraszewskiego i Szpitalnej powstaną dwa 6 kondygnacyjne potworki.    Wniosek w tej sprawie spółka przesłała już do miasta i tylko cud może sprawić, że tak wielkie budynki nie powstaną.  Budynki mają mieć powierzchnię zabudowy – 1000 metrów kwadratowych!  Mówiąc prosto – 1000 metrów kwadratowych w podstawie.  Do tego 90 podziemnych miejsc parkingowych, których i tak będzie za mało, bo w dzisiejszych czasach przypada dużo więcej niż jeden na mieszkanie.   Część aut nowych mieszkańców „zapcha” dodatkowo i tak już pełen samochodów przyjeżdżających do szpitala rejon i sąsiednie uliczki.  Krótko pisząc– powstaną bloki kolosy, które „upiększą” Puszczykowo.

ScanblokA tak będzie wyglądać ten rejon miasta z góry

Puszczykowscy radni zajmą się tym problem na poniedziałkowej komisji rozwoju, ale próżne to żale, wszystko to za późno.  Powinni o tym myśleć wcześniej i teren ten przed takimi pomysłami zabezpieczyć w planie zagospodarowania.  Niestety zamiast potrzebnymi planami zagospodarowania, radni zajmowali się planami, które stoją w sprzeczności z interesami mieszkańców, a służą często wąskim grupom interesów.   Na niebezpieczeństwo postawienia tam bloków mieszkalnych zwracałem uwagę 3 lata temu, również jednemu z wpływowych dziś radnych tej komisji.   Mówiłem wówczas, że rejon ulicy Kraszewskiego i Szpitalnej     (która wtedy chyba jeszcze nie miała nawet nazwy) jedynie dobry plan zagospodarowania  może uchronić przed zakusami deweloperów, którzy na zasadzie „dobrego sąsiedztwa” będą mogli wybudować wielokondygnacyjne bloki.  Minęły lata – nic nie zrobiono.  Teraz radni mogą sobie szczerze lub nieszczerze ponarzekać, bo od nich nic już nie zależy, choć może o tym nie wiedzą. Wszystko zależy od przepisów prawa, a te niestety są po stronie inwestora.  Miasto w krótkim okresie musi wydać warunki zabudowy.  Dlatego można liczyć tylko na cud.

Blok mieszkalny przy szpitaluPrzed tym pięknym budynkiem powstaną dwa – trochę mniejsze, a na remont tego nie było pieniędzy.

Po raz kolejny jak to zwykle bywa w Puszczykowie, wszystko co niejasne po jakimś czasie się wyjaśnia.  Niektórzy dziwili się wielkim inwestycjom miejskim na ulicy Szpitalnej prowadzonej rok czy dwa lata temu – już się nie powinni dziwić.  Jeszcze niedawno zwracaliśmy uwagę na nadzwyczajne przesunięcie w rankingu ulic do modernizacji tejże Szpitalnej, przy której choć nikt nie mieszkał, to w rankingu znalazła się przed wieloma starymi ulicami – choćby Kosińskiego.  Wtedy tłumaczono, że ten awans w rankingu nowej zupełnie ulicy ma na celu ułatwienie dla autobusów, które będą tam zawracać, aby było kierowcom łatwiej.  Dziś już możemy być pewni – deweloperowi będzie łatwiej na pewno , szczególnie, że obok znajduje się piękny, pusty teren, na którym w niedługim czasie, jeśli plan zagospodarowania temu nie przeszkodzi, powstaną takie same piękne bloki.  Można było dziwić się skąd z taką wytrwałością „tajemnicze siły” walczą o poszerzenie pasa drogowego na ulicy C. Ratajskiego.  Dziś staje się wszystko jaśniejsze.  Kilkaset nowych mieszkańców ulicy Kraszewskiego będzie jakoś musiało jeździć do Poznania- dlatego ulice trzeba poszerzać, nawet kosztem działek.

Puszczykowo się rozwija!

Krzysztof J.Kamiński

mama

Komentarzy: 17 o “6 kondygnacyjne bloki w Puszczykowie – to niestety nie żart

  1. Zniszczą ten rejon miasta zupełnie. A gdzie radni i burmistrz, którzy powinni na czas zapobiegać takimi sytuacjom. Znowu powiedzą, że nic nie mogą?

  2. Bloki pokazane na wizualizacji były modne 30 lat temu. Dziś na świecie modna jest ECO ARCHITEKTURA.
    To jest kierunek przyszłości.

  3. Architekcie, pana stwierdzenie jest akceptacją budowy ww bloków. Pan nie zgadza się jedynie ze stylistyką? Blok, a właściwie wieżowiec mógłby być punktem wyjścia do rozbudowy, co wymusiłoby remont fasady bloku. Eko architektura, też w rozbudowie istniejącego budynku może być tematem przewodnim.

    1. Oceniłem projekt i stylistykę w ogóle. Natomiast jestem przeciwny jakimkolwiek blokom w Puszczykowie. Gdybym to ja był Starostą w pierwszej kolejności przekonał bym Burmistrza i Radę Puszczykowa aby wspólnym wysiłkiem połączonych budżetów zapewnić godziwe warunki mieszkaniowe dla pracowników szpitala przez budowę wzorcowego ECO OSIEDLA. Następnie wyburzył bym ten peerelowski blok. Podobnie ze szpitalem, zmienił bym jego architekturę na eco styl po to aby wpisać go w klimat Puszczykowa. Nazywa się takie działanie naturalizacją. Lifting jaki tam przeprowadzono pogłębił tylko obcość i ponurość budynku. Tak, gdybym to ja był Starostą Puszczykowo z jego aurą, zabytkami i zielenią stało by się perłą powiatu i wzorem do naśladowania przez cały kraj a nawet i za granicą.
      Ale Starostą nie jestem za to mogę sobie pogdybać do woli…

      1. Byłoby świetnie, gdyby był Pan starostą – super pomysły! Jestem też za eko! i jestem też architektem, choć niepraktytującym w zawodzie. Puszczykowo ma potencjał stać się naprawdę zielonym miastem – i to nie tylko przez zieleń ale i właśnie rozwiązania ekologiczne. Dlaczego nikt we władzach miasta tego nie widzi? Przecie to się samo prosi. Pozdrawiam! Ania

  4. Każdy ma prawo marzyć, jednak wieżowca się nie zburzy. Wydaje mi się, że zbyt pochopnie wybiera się osobę decydującą o estetyce danego miejsca. Może na to składają się oszczędności? Może zlecający ograniczają architekta, sami nie posiadając dobrego wyczucia i pomysłu?

    To, jak wyglądają duże obiekty w Puszczykowie – sklep Kleibra, samy, szpital często jest kwestią wyboru koloru. Żółtoczerwone samy, niebieski Klaiber nijak nie wpisują się w otoczenie, kolor podkreśla brzydotę budynków. Dlaczego się na to pozwala?

    Celem powinna być modernizacja i rozbudowa istniejącego budynku, jeśli jest taka potrzeba. Ponieważ to trudne zadanie, zważywszy brzydotę istniejącego obiektu, ze szczególną starannością należałoby wybrać pracownię architektoniczną, być może przez rozpisanie konkursu.

  5. Mnie zastanawia tylko zachowanie Burmistrza, który moze uratowac ten rejon i odmówić wydania warunków zabudowy. Dlaczego tego nie robi?

    1. Niestety prawo jest po stronie inwestora. Nawet jeśli burmistrz nie wyda warunków zabudowy, inwestor łatwo wywalczy sobie korzystne zapisy po odwołaniu do SKO. Jedynym ratunkiem jest szybkie wywołanie planu zagospodarowania co odroczy wydania decyzji o warunkach zabudowy, a następnie uchwalenie takich zapisów w planie, które uniemożliwią wybudowanie tam tak wielkich budynków. Niestety do tego potrzebna jest decyzja większości radnych, a jak widać po ostatniej sesji, takiej woli z ich strony na razie nie ma.

  6. Burmistrz nic nie robi bo nie chce. Tak samo radni (nie wszyscy na szczęście). Jak donoszą z mrowiska wczoraj na sesji padła propozycja by wywołać miejscowy plan dla tego terenu i zablokować w nim możliwość powstania tego typu budowli. Jest na to realnie 3-4 miesiące. Niestety poniżsi radni odrzucili taką możliwość:
    Elżbieta BIJACZEWSKA
    Władysław HETMAN
    Jakub MUSIAŁ
    Tomasz POTOCKI
    Filip RYGLEWICZ
    Małgorzata SZCZOTKA
    Ryszard TEUSCHNER
    W ten sposób świadomie Ci radni zmarnowali miesiąc czasu kiedy mogłyby być prowadzone prace na planem.
    Zapamiętajmy te nazwiska by przed kolejnymi wyborami nie dać się nabrać na hasła my mówiliśmy, chcieliśmy, robiliśmy i zagłosujmy na tych którzy tym razem głosowali za. I jak następnym razem usłyszymy od nich pełne emocji deklaracje, że zależy im na zachowaniu tradycyjnego charakteru Puszczykowa wybierzmy tych którzy chcieli coś zrobić.

    1. Jak informowała mrówka przeciwko wywołaniu planu, a więc de facto za budową 6kondygnacyjnych bloków opowiedzieli się:
      Elżbieta BIJACZEWSKA
      Władysław HETMAN
      Jakub MUSIAŁ
      Tomasz POTOCKI
      Filip RYGLEWICZ
      Małgorzata SZCZOTKA
      Ryszard TEUSCHNER

      wstrzymała się Małgorzata Hempowicz (i to już w ogóle nie wiadomo co znaczy),
      a za wywołaniem planu czyli przeciw budowie bloków byli:
      Dorota Dydowicz,
      Maciej Krzyżański,
      Agata Wójcik,
      Alicja Brączkowska
      Łukasz Grzonka.

      Nieobecni byli radni Jan Łagoda i Elżbieta Czarnecka. Warto to zapamiętać, jak władze będą mówić, że chcą tradycyjnego Puszczykowa.

  7. Domy wielorodzinne przy Kraszewskiego, domy wielorodzinne za budynkiem restauracji Turystycznej położonej przy ulicy Cyryla Ratajskiego, plany budowlane właścicielki terenów pomiędzy Słowackiego a torami…to wszystko kryło się pod hasłem MUSIMY POSZERZYĆ UL.CYRYLA RATAJSKIEGO. Teraz widzę, że rondo faktycznie uspokoi ruch, który w tamtym rejonie będzie bardzo intensywny. Zdjęcia pustego skrzyżowania ulubionego radnego warto zachować, by z nostalgią spojrzeć, jak kiedyś było tu spokojnie.
    Hm, ciekawe co by było, gdyby na spotkaniach z mieszkańcami burmistrz i wtajemniczony ulubiony radny odkryli wszystkie karty?

  8. Plany zagospodarowania w wielu miejscach w Puszczykowie są wstrzymywane celowo, aby dać „zielone światło ” inwestorom. Tak dzieje się m.in. w Puszczykówku w rejonie ul. Dworcowej. Solskiego , Moniuszki…
    Przy okazji mam pytanie do radnych : Krzyżańskiego i Musiała: ” Dlaczego wprowadzają opinię publiczną w błąd podając nieprawdziwe informacje w oficjalnym biuletynie Urzędu Miasta Puszczykowa?
    Cytuję: „Tereny przy torach kolejowych przeznaczono pod usługi, jednakże powierzchnię sprzedaży ograniczono do 300 metrów kwadratowych”. /” Echo Puszczykowa” lipiec 2016 nr 7.
    Już dzisiaj wiadomo, że zaplanowano tam obiekt o powierzchni 1200 m kw. plus parking na 75 samochodów.
    Ale o tym cicho i nikt głośno nie mówi. Panowie nie jest Wam wstyd przed mieszkańcami?

    1. Akurat jeżeli chodzi o teren Moniuszki przy torach to faktycznie wolę przyzwoity obiekt handlowy z parkingiem niż obrzydliwe chaszcze i sklepobaraki przy dworcowej niczego nie dające mieszkańcom.
      Nie wspomnę o chaosie komunikacyjnym będącym połączeniem kolejki przed zamkniętym szlabanem, bezsensownego parkingu z którego nie da się bezpiecznie wyjechać i ludzi pałętających się z lodami.

      1. Chaos komunikacyjny dopiero nastąpi po wybudowaniu tego obiektu. Kolejki pod szlabanem , które zwiększą się po zamknięciu przejazdu na ul. 3-go Maja, uniemożliwią wjazd i wyjazd z ul. Moniuszki dla klientów kolejnej „Biedronki” lub „Netto ” , nie wspominając o mieszkańcach tej okolicy.

  9. Przejeżdżając przez Poznańską zobaczyłam, że zniknęła blacha osłaniająca działkę wystawioną na sprzedaż na narożniku Poznańska / Magazynowa. Oby kupił to ktoś rozsądny i swoim domem ładnie wpisał się w otoczenie.

  10. Oby nie powstał tam kolejny market, tak jak to b yłó onegdaj planowane.Puszczykowo handlową stolicą powiatu plus najatrakcyjniesze miejsce dla inwestycji mieszkaniowo-handlowo-usługowych czyli Puszczykowo Zdrój.Miłego pięknego życia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.