Kolejowy maszt radiokomunikacyjny o wysokości 42 metrów to prawdziwe zgniłe jajo.  Miał stanąć na ulicy Moniuszki, ale po protestach mieszkańców tej ulicy za zgodą burmistrza Balcerka ma stanąć na ulicy 3 Maja przy granicy z Mosiną.  Decyzja ta została dość spokojnie przyjęta przez mieszkańców Puszczykowa, którzy mają domy w pobliżu tej lokalizacji, ale wywołała niezadowolenie i protesty mieszkańców mosińskiego osiedla Czarnokurz.  Mieszkańcy tego rejonu miasta skierowali do burmistrza Mosiny pismo, w którym wyrażają swoje niezadowolenie z lokalizacji.  Argumenty podnoszone przez protestujących mieszkańców są podobne do tych, które wcześniej podnosili mieszkańcy Moniuszki: zaburzenie ładu architektonicznego, utrudnienia w przelocie śmigłowców do szpitala w Puszczykowie, spadek cen nieruchomości i oczywiście negatywny wpływ fal radiowych na zdrowie ludzi.  Przypomnijmy, że w piśmie wojewody zawarta była informacja, że maszt z anteną powinien być oddalony o 70 metrów od miejsc dostępnych dla ludzi.  Ta informacja musi działać na wyobraźnię nawet tych osób, które nie są specjalistami od wpływu fal radiowych na zdrowie.

Czy protesty mieszkańców Mosiny przyniosą skutek, tego nie wiemy.  Protestujący proszą o interwencję u wojewody.  Mosinianie mają bez wątpienia utrudnione zadanie, gdyż obiekt zlokalizowany jest w granicach Puszczykowa.

red.

mama

Komentarzy: 13 o “42 metrowego masztu nie chcą mieszkańcy Mosiny

  1. Jestem zaskoczona przeczytaną notatką redakcji Forum Puszczykowa jakoby decyzja o nowej lokalizacji masztu radiokomunikacyjnego została zaakceptowana przez mieszkańców Puszczykowa okolic ulicy 3.Maja, przy granicy z Mosiną.
    To nadużycie. Jesteśmy oburzeni, że burmistrz i radni stawiający bohatersko czoła pierwotnej lokalizacji i chroniący mieszkańców ul. Moniuszki nie zrobili nic dla nas, mieszkańców okolic ul.3.Maja.Nam, Puszczykowianom pozbawionym już przejazdu nie zapewniono także ochrony przed wpływem fal
    radiowych.
    Nie rozczulam się nad aspektem ładu architektonicznego tej lokalizacji bo nie stanowi on już od dłuższego czasu najmniejszego problemu w podejmowaniu większości decyzji.
    Przy okazji pragnę zwrócić uwagę, że w sierpniowym numerze Echa Puszczykowa znalazła się sprytna fotografia miejsca nowej lokalizacji wieży, która wprowadziła w błąd zainteresowanych.
    Pozwoliłam sobie wyrazić w tej sprawie moje stanowisko na Forum Puszczykowa 1 wrzesnia br.
    Pragnę także podpisać się pod opiniami wszystkich oburzonych na :
    – lokalizację masztu radiokomunikacyjnego przy ul.3.Maja,
    – projekt budowy wieżowców w naszym wyjątkowym i unikalnym mieście,
    – „zapuszkowanie” przyrody obrzydliwymi ekranami,
    i pozbawioną dobrego smaku modernizację zabytkowych dworców w Puszczykowie i Puszczykówku.

    1. Napisaliśmy w powyższym tekście, że „decyzja została dość spokojnie przyjęta przez mieszkańców Puszczykowa, którzy mają domy w pobliżu tej lokalizacji”, a nie że została zaakceptowana. Napisaliśmy tak dlatego, że nie słyszeliśmy o protestach mieszkańców okolic 3 Maja, które byłyby związane z nową lokalizacją. Jeśli mieszkańcy podjęli jakieś kroki, aby przeciwdziałać tej lokalizacji, to bardzo przepraszamy, chętnie o nich poinformujemy puszczykowian. Prosimy o informację na naszą pocztę.

    2. Do Pani EMEMKI :

      tak to się już w naszym mieście dzieje, że o wszystkim musimy się dowiadywać sami, bo władze miasta o takich drobiazgach, jak 42-metrowy maszt nikogo, nie informują.
      Mało tego – trzeba samemu analizować dokumenty, studiować mapy geodezyjne i natychmiast reagować – na zasadzie „licz na siebie”.
      „Forum Puszczykowa”, w przeciwieństwie do „Echa Puszczykowa” – oficjalnego organu lokalnej władzy,
      informuje mieszkańców, ale internet
      nie ma takiego zasięgu, jak prasa przynoszona bezpłatnie do domu.
      „Forum Puszczykowa” informuje, lecz nie ma możliwości działania zamiast mieszkańców.
      To my sami, po uzyskaniu konkretnej informacji, musimy:
      – poszukać odpowiednich przepisów
      – zapoznać się z dokumentacją techniczną
      – wynająć prawników
      – pisać pisma protestacyjne do Urzędu Miejskiego, do Wojewody, do kogo tylko się da…
      – jednym słowem musimy działać sami.
      Oczywiście – tak nie powinno być, nie powinniśmy być pozostawienie sami sobie, ale , niestety, tak jest…
      Dzięki „Forum Puszczykowa” przynajmniej zdobywamy informację… a później wszystko zależy już tylko od nas samych.

    3. Oburzenie na „FORUM PUSZCZYKOWA” to za mało! Trzeba protestować na komisjach i sesjach Rady Miasta, pisać listy protestacyjne.

      Pan Burmistrz nie zrobił „prezentu” mieszkańcom ul. Moniuszki i dla ich pięknych oczu nie przeniósł masztu w inny rejon. To mieszkańcy , biorąc sprawy „w swoje ręce” udowodnili, że ten maszt chciano postawić naruszając przepisy prawne.

      1. Zdaję sobie sprawę, że to nie burmistrzowe hokus pokus dokonało cudu przeniesienia masztu.
        Sekundowałam protestowi mieszkańców rejonu ul.Moniuszki i byc może naiwnie wierzę w podobne poparcie dla stanowiska mieszkańców, którzy znależli się teraz w podobnych opałach.
        Rodzi się tylko pytanie co zwycięży w tej przepychance : znajomości, ilość zebranych podpisów, pieniądze czy zdrowy rozsądek.
        Marzy mi się równe traktowanie wszystkich puszczykowian, mądry kompromis, a przede wszystkim działanie władz bez / jak Pani słusznie pisze / naruszania przepisów prawnych.
        Wyjąwszy naturalnie sytuację, gdy niektóre zwierzęta są równiejsze

        1. Pomagajmy sobie wzajemnie, tylko wspólnymi siłami jesteśmy w stanie obronić siebie i nasze miasto przed szkodliwymi działaniami lokalnej władzy.
          Tak nie powinno być, że o bardzo dla nas ważnych sprawach, dowiadujemy się post factum i to za pośrednictwem innych mediów, niż oficjalna miejska gazeta.
          Nie przechodźmy obojętnie obok problemów innych współmieszkańców ,tylko dlatego że problem nie dotyczy mojej posesji, czy mojej ulicy.
          Zapewniam, że podpiszę każde pismo ,jeśli inny mieszkaniec się do mnie zwróci z taką prośbą .
          I apel do wszystkich: CZYTAJCIE FORUM PUSZCZYKOWA, BIERZCIE AKTYWNY UDZIAŁ W POSIEDZENIACH RADY MIASTA I NIE ZGADZAJCIE SIĘ NA WSZYSTKO.MACIE SWOJE PRAWA DO TEGO MIASTA, TAKIE SAME JAK BURMISTRZ I RADNI.

    4. Ktoś kiedyś powiedział:

      „Ktoś powinien to zrobić, znak zapytania.
      ktoś powinien reagować, znak zapytania.
      ktoś powinien protestować, znak zapytania.
      Ja sobie też zadawałem takie pytania ,sam.
      I znajdowałem taką odpowiedź – jeżeli ktoś,
      to dlaczego, nie ja?

  2. Mieszkańcy okolicy masztu: jutro musimy iść na sesję rady miasta i zadać burmistrzowi pytanie dlaczego zrobił nam taki prezent? A więc godz. 17. Urząd Miasta Puszczykowa

      1. Nikt nie pytał. Jak nie będziecie walczyć to postawią wam antenę. Na urząd nie liczcie.

        1. W piśmie Wojewody Wielkopolskiego napisano, że w odległości 70 m od masztu nie wolno przebywać ludziom.
          Mam pytanie: w jaki sposób władze miasta chcą zabezpieczyć nieświadomych zagrożenia mieszkańców przed wchodzeniem na teren skażony niebezpiecznymi promieniami?

  3. Dlatego Urząd Miasta milczy i udaje, że nie ma problemu.
    Znowu powiedzą – to nie my, to -oni. Tylko gdzie szukać tych „onych”?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.